Opowiadania tag#śledztwo (15)

  • Mroczny Las

    Kolejny poranek, gęsta mgła, wszyscy jeszcze spali; wszyscy oprócz jednej osoby. Damian właśnie zmierzał w stronę lasu, który w tej porannej mgle wyglądał mrocznie, jak w horrorze. Szedł do niego i nie zamierzał już wrócić, chciał tam zakończyć swoje życie. Jednak nie on jedyny wpadł na ten pomysł, było takich już więcej, dużo więcej. Czuł ogromny żal, nawet miał nadzieję, że może pojawi...

  • John Payne-Rozdział 21

    Pierwszy raz odkąd opuściła mnie słodka Mary, powitałem dzień bez żadnego kaca, czy bólu głowy. Pogodny świergot ptaków nie irytował, ciepłe promienie słońca nie oślepiały, a mieszkanie nie wydawało się kołysać na boki. Minęło trochę czasu, odkąd wróciłem z posiadłości. Śnieg zdążył stopnieć, a trawa zaczęła zielenić się, aż chciało się pospacerować alejami. Od tamtego wieczo...

  • John Payne-Rozdział 20

    Ocknąłem się z gigantycznym bólem głowy, powinienem się do tego przyzwyczaić, w końcu tak samo witam każdy poranek. — Więc wreszcie raczył się pan obudzić, panie Payne. — Głos Sade brzmiał, niczym wystrzał armaty, Krzywiąc z bólu, spojrzałem na niego, siedział w stroju Adama na skórzanej sofie, a tuż przed nim klęczała kobieta, której wcześniej nie widziałem. — Musisz wybaczyć mar...

  • John Payne-Rozdział 19

    Miałem niewiele czasu, a rzeczywistość z ogromną prędkością doganiała przyszłość. Tysiące pytań pojawiało się w głowie, czy z Jess wszystko w porządku? Czy nic się nie stało? Zdusiłem wątpliwości dla dobra sprawy, choć serce wołało niemym krzykiem. Postanowiłem zaryzykować własnym imieniem, w końcu ma rodzina była majętna i wpływowa. Ach idealiści, mylący realia ze snem, cóż się dzi...

  • John Payne-Rozdział 16

    Ubrany w czyste ciuchy i odświeżony po wypitym dwa dni wcześniej alkoholu, znajdowałem się w dużym budynku agencji „Best Sale House”, jego właściciel nie miał wyobraźni, nazywając tak swoją firmę. Z drugiej strony wnętrze też nie było dziełem genialnego dekoratora wnętrza. Rzędy biurek przedzielone cienkimi, drewnianymi płytami, mającymi imitować pewną dozę prywatności. Wszędzie był...

  • John Payne-Rozdział 15

    Orkiestra pod batutą miernego dyrygenta grała w mojej głowie marsza żałobnego ku czci zatrutego alkoholem ciała. Co ja sobie myślałem? W teorii plan doskonały trunkiem zająć myśli, jednak nie przewidziałem późniejszych rezultatów. Cholera, przecież zawsze tak kończę, czyżby nadużywanie używek wypaliło mi wszelkie szare komórki, że nie potrafię uczyć się na własnych błędach? Albo po prost...

  • John Payne-Rozdział 14

    Ciało dziewczyny leżało tuż obok ratusza z blond włosami rozrzuconymi na boki i twarzą wyrażającą rozpacz, spoglądała pustym wzrokiem w zachmurzone niebo. Kucnąłem, by przyjrzeć się bliżej, cały lewy bok zabarwiony był ciemnymi plamami, co na jasnym płaszczu widoczne było z daleka, odchyliłem delikatnie kosmyk włosów. Czerwone pręgi na szyi imitowały paskudny śmiertelny wisior. Coś jedna...

  • John Payne-Rozdział 13

    Miałem w myślach idealny plan, by narobić do własnego gniazda, w końcu prokuratura była bratem policji, jednak do mojego pełnego emocji przedstawienia nie doszło. Dlaczego? Dziś wigilia, ludzie spotykają się, składają sobie życzenia i mają totalnie gdzieś pracę, wątpię, by którykolwiek z oskarżycieli czuwał na posterunku. Nie rozczarowałem się, budynek nieopodal kwatery głównej świecił p...

  • John Payne-Rozdział 12

    Godzinami przeglądałem stertę papierów dotyczących, kto by pomyślał, że intensywne praca zdolna jest zniweczyć rok picia. Przecierając zmęczone oczy i mając w miejscu, gdzie światło nie dochodzi ludzi przechodzących za drzwiami, gapiłem się ciąg literek i cyfr. To, co mówił mi Hopkins, nie pasowało do faktów, owszem podejrzany przeszedł szkolenie wojskowe, ale tylko podstawowe, miał na p...

  • John Payne-Rozdział 11

    – Więc chcecie, bym zabrał was do Bacciano... Najpierw jednak odpowiedz mi Johnny na jedno proste pytanie. Jakim cudem wasza dwójka znalazła się w jednym pokoju? Czyżbym o czymś nie wiedział? Budzicie mnie w środku nocy, gdy właśnie wróciłem z Niemiec, mówiąc o jakimś śledztwie i że chcecie się spotkać w hotelowym pokoju. Myślę sobie, na trójkącik mi to nie wygląda, nie kazaliście mi wzi...