Opowiadania tag#śledztwo (15)

  • John Payne-Rozdział 15

    Orkiestra pod batutą miernego dyrygenta grała w mojej głowie marsza żałobnego ku czci zatrutego alkoholem ciała. Co ja sobie myślałem? W teorii plan doskonały trunkiem zająć myśli, jednak nie przewidziałem późniejszych rezultatów. Cholera, przecież zawsze tak kończę, czyżby nadużywanie używek wypaliło mi wszelkie szare komórki, że nie potrafię uczyć się na własnych błędach? Albo po prost...

  • John Payne-Rozdział 14

    Ciało dziewczyny leżało tuż obok ratusza z blond włosami rozrzuconymi na boki i twarzą wyrażającą rozpacz, spoglądała pustym wzrokiem w zachmurzone niebo. Kucnąłem, by przyjrzeć się bliżej, cały lewy bok zabarwiony był ciemnymi plamami, co na jasnym płaszczu widoczne było z daleka, odchyliłem delikatnie kosmyk włosów. Czerwone pręgi na szyi imitowały paskudny śmiertelny wisior. Coś jedna...

  • John Payne-Rozdział 13

    Miałem w myślach idealny plan, by narobić do własnego gniazda, w końcu prokuratura była bratem policji, jednak do mojego pełnego emocji przedstawienia nie doszło. Dlaczego? Dziś wigilia, ludzie spotykają się, składają sobie życzenia i mają totalnie gdzieś pracę, wątpię, by którykolwiek z oskarżycieli czuwał na posterunku. Nie rozczarowałem się, budynek nieopodal kwatery głównej świecił p...

  • John Payne-Rozdział 12

    Godzinami przeglądałem stertę papierów dotyczących, kto by pomyślał, że intensywne praca zdolna jest zniweczyć rok picia. Przecierając zmęczone oczy i mając w miejscu, gdzie światło nie dochodzi ludzi przechodzących za drzwiami, gapiłem się ciąg literek i cyfr. To, co mówił mi Hopkins, nie pasowało do faktów, owszem podejrzany przeszedł szkolenie wojskowe, ale tylko podstawowe, miał na p...

  • John Payne-Rozdział 11

    – Więc chcecie, bym zabrał was do Bacciano... Najpierw jednak odpowiedz mi Johnny na jedno proste pytanie. Jakim cudem wasza dwójka znalazła się w jednym pokoju? Czyżbym o czymś nie wiedział? Budzicie mnie w środku nocy, gdy właśnie wróciłem z Niemiec, mówiąc o jakimś śledztwie i że chcecie się spotkać w hotelowym pokoju. Myślę sobie, na trójkącik mi to nie wygląda, nie kazaliście mi wzi...

  • John Payne-Rozdział 10

    Ciemność przechadzała się ulicami Nowego Yorku, królując nad większością miejsc, tylko księżyc próbował przebić się ze swoim światłem, niosąc wraz z ulicznymi latarniami odrobinę dnia. Dookoła mnie ludzie spieszyli się do swoich domów po ciężkiej harówce w pracy, w ciemnych uliczkach dostrzec można było skąpo odziane kobiety, oferujące swe ciała za kilka dolarów, a złodzieje z ukrytymi p...

  • John Payne-Rozdział 8

    Kilka następnych dni było dla mnie horrorem, po naszym przybyciu na komisariat natknęliśmy się na pana X. Czemu X? Otóż nie przedstawił nam się, tylko od razu zaczął się wydzierać, niczym sfrustrowana żona na męża, jakie tu padały słowa, nawet gangster z najbardziej podłych dzielnic NY zaczerwieniłby się. Po mnie spłynęło to, jednak Jess przeżyła to dosyć mocno, nigdy nie widziałem jej, ...

  • John Payne-Rozdział 7

    Lekko chwiejąc się, wysiadłem z samochodu, płacąc przedtem taksówkarzowi. Sprawdziłem, czy mój stalowy przyjaciel siedzi w kaburze, upewniwszy się o tym, sięgnąłem ręką po klucze, fala nagłej paniki zalała mój nietrzeźwy umysł, gdy trafiłem na pustkę. Pomyślałem no to, jak nic czeka mnie powrót do rodzinnego domu, już widzę ten wzrok matki, mówiący, że niepotrzebnie się przeprowadziłem. ...

  • John Payne-Rozdział 6

    Siedzieliśmy w zadymionym mieszkaniu Alberto, ledwo trawiąc otrzymane informacje. Zapaliłem kolejnego wyciągniętego z płaszcza papierosa i wdychając nikotynę do płuc, zwróciłem się do pani komisarz. — Jess, gdyby rozbicie czarnego rynku było takie proste, uczynilibyśmy to już dawno. Zawsze istniał i istnieć będzie. Możemy jedynie zadbać, by przynosił, jak najmniej szkód społeczeńs...

  • John Payne-Rozdział 5

    Siedząc w fordzie, mknącym w strumieniach lejącego się deszczu, rozmyślałem nad swoim mizernym życiem. Bystry i skuteczny policjant stał się w ciągu roku rozpitym, emocjonalnym gratem, tylko z powodu jednej dziewczyny. Właśnie Mary, co ty miałaś w sobie, że niczym gwóźdź wbiłaś się w moje serce i nie chcesz wyjść? Od początku naszego związku miałem przeczucie, że mnie nie kochasz, t...