kaszmir

kaszmir z myśli nieodgadnionych i wspomnień w kolorze sepii
Podziwiam łososia, bo sam wiem jak to jest być gnanym przez siły, których inni nie widzą, nie czują ani nie słyszą, i czuć imperatyw obowiązku większego niż własne ja. Psychotyczna ryba. Po latach przyjemnego spędzania czasu w wielkim oceanie słyszy potężny rybi głos, rozbrzmiewający gdzieś w środku i rozkazujący wyruszyć w niesamowitą podróż po własną śmierć. ~ Katzenbach ,,Opowieść szaleńca"~ __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Kopiowanie i wykorzystanie tekstów z mojego profilu jest zabronione. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r.o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 1994r. Nr 24, poz. 83).
razem:   84
  • Użytkownik kaszmir

    @AnonimS Pewnie tak, bo życie to poker. Raz na wozie, a raz pod wozem. Moją ulubioną książką jest Mistrz i Małgorzata i często do niej powracam... znam smakowitość zatracenia się dla idei. Człowiek to brzmi dumnie, ale tylko brzmi.
    Miłego dnia

    22 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    @AnonimS oj tak coś o nim wiem od krakowskich tuzów... pewnie dlatego ma tak zniszczony wizerunek. Dzieci kwiatów kolorowe ptaki, ale też używki były nadużywane. Wielu dobrze zapowiadających się artystów przerwało życie. Miedzy innymi Rysiek Riedel:)

    22 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Ciekawie prowadzisz opowieść z perspektywy młodego adepta sztuki uwodzenia dziewcząt i zaspokojenia swoich rządzy. Pewnie są to czasy odlegle i nie tak bardzo ogarnięte strachem zarażenia się AIDS i innymi chorobami. Wiadomo dziewczyny zabezpieczone, przed ciążą i tylko tyle. On też ryzykuje i naraża kobiety na zarażenie.  
    Jest zawsze zbulwersowana na słowo, że ktoś uprawia seks... tutaj inaczej nie da się tego określić.  
    Pozdr

    22 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Wprowadzenie i nawiązanie w prologu do klasyków i poznanie bohatera, jego lektury i marzeń.  Potem inicjacja i zachłyśnięcie się seksem. Jakiś układ pomiędzy kobietą i młokosem, ale jest jeszcze jakiś szacunek i zrozumienie. Czy kobieta z czystej przyjemności wprowadzała go w tajniki poznawania anatomii stosunku czy miała w tym cel? Rozłąka ukazuje, że zakochała się w nim, choć bardzo się broniła przed tym uczuciem.  
    Pewnie ta pierwsza przygoda zaważy na jego życiu, zachował ją w myśli.  
    Basza, tytuł bardzo stereotypowy i coś oznacza.
    Czytam dalej
    Pozdrawiam

    22 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    @Margerita dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam

    21 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Jakieś światełko z tunelu się pojawia. Wreszcie ktoś się pochylił nad losem dziewczyny. Czy Kriss pomoże?
    Ile jeszcze może ona wytrzymać. Pozdrawam

    20 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Tajemnice i niedomówienia. Co łączy Roberta z seniorką i niepełnosprawną dziewczyną. Nie wiem, czy bym umiała żyć w takim domu, gdzie wszyscy mają tych samych kochanków niewolników. Rozwiązłość i lekkość w każdej sprawie. Marta w jakimś sensie jest częścią tej mozaiki. Czy podejmie jakieś decyzje, aby odmienić los tych ludzi numerów, a w  szczególności los drugiego. Koszmar gabinetu z przyrządami do tortur jakie nieludzkie.  
    Czy rozpracowanie Roberta może mieć wpływ na tymczasową sytuację z Standfortami o czym Marta nie ma zieloneg  pojęcia. Każdy tam ma coś do ukrycia i nawet mówi tylko to, co w danym momencie jest  stosowne.  
    Karmisz czytelnika emocjami i napięciem. pozdrawiam

    20 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    No to zaczynamy czytać.
    Masz dziewczyno pazur i nie szczypiesz się, ale tak wygląda niestety ten świat. Brudny i gorzki. Sceny bez woalki. bo tylko tak można przedstawić los tych dziewcząt. Rynek zawsze jest otwarty i żadne prawo tego nie zmieni.  
    Mocne sceny wyzwalające w czytelniku emocje i bunt. Jak długo jeszcze Cassie zniesie upokorzenie i niewyobrażalne okaleczenie jej ciała i psychiki. w dodatku cały czas pompuje jej się to uzależniające gówno.  
    Pozdrawiam

    20 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Ostro szefowa zabrała się do pracy. Na pierwszy plan wysuwa się wymiana Trybunału i wprowadzenie świeżości.  
    Standfordy to cel numer jeden. I dalej wstrząsnęła mną kwestia niewolnictwa. Bratowa, przyjaciółka i brat zaspokajają swoje rządze tym samym niewolnikiem. Znając temperament brata to dziwię się, że blondyn wytrzymał tak długo, aż cztery lata. Dreszcze i ból wstrząsnęły mną. Pozdrawiam

    20 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Straszne to, że człowiek ma numer i obrożę z chipem. Numer dwa co kryje, kim jest?. Jakie Robert ma tajemnice i czy Martin wie. Jest w pewnym stopniu członkiem rodziny, ale w tym dialogu dowiadujemy się, że już dla Roberta jest opiekunem i nauczycielem. Zna od podszewki Raysow i pewnie też mroczne tajemnice. Martin ma wypracowaną pozycję i zachowuje się dyplomatycznie jak przystało na mędrca rodzinnego. Jednak traktuje rodzeństwo jak swoje dzieci.

    Wstrząsnęło mną niewolnictwo, chociaż Marta wydaje się być dobrą w stosunku do numerów.  
    Pozdrawiam

    20 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    @AnonimS Dobrze rozpracowałeś tekst. W komentarzu wyżej napisałam, że spotkałam się z tego rodzaju profesją. Chociaż jestem daleka od takich praktyk, jednak bardzo mnie zaabsorbowały opowieści i samo obcowanie w takiej chacie.  

    Miłego dnia.

    20 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Dużo pracy czeka Martę w związku z holdingiem. Zapoznanie się z układami, finansami i papierami. I piękne konie...  inteligentne zwierzęta. W tej części ukazujesz Martę jako wrażliwą i emocjonalną osobą. I dlatego mam wątpliwości, czy sobie poradzi z tym wezwaniem prowadzenia rodzinnego biznesu. Jednak jest silną i dumną kobietą, ale czy przez pryzmat brata potrafi walczyć ze światem brudnym i złym.
    Ciekawie opisałaś wspólne życie Bagesta i Marty.  
    Kiedy czytałam ten fragment czułam ciarki i jakoś oczy zrobiły się wilgotne. Wróciły pewne wspomnienia. Eh kiedy to było?  
    Pozdrawiam serdecznie

    20 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir



    Świetnie rozpracowana akcja, a opis namiętności od początku do końca jest tak subtelny i piękny. Nie ma krzty brutalności. Czy Marta wyciągnie konsekwencje w stosunku do niewolnika?. A w tle interesy, aresztowanie, kogo? Co Martin chce jej powiedzieć?  
    Marta jest bohaterką dumną i bardzo inteligentną i wie o tym, dlatego bawi się i gra rolę doskonale pomiędzy rozdaniem w interesach, a rozkoszą i powrót znowu do obowiązków. I to w jakim stylu. Czy audiencja u Marty okaże się dla oczekujących udana.  
    Elegancja zmieszana z brutalnym niewolniczym światem zaskakuje i miesza w moich myślach. Jak pieniądz potrafi zniewolić przyzwoitość.

    Pozdrawiam

    18 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Rzeczywistość w zaplątanych meandrach istnienia. Problemy nawarstwiają problemy, jak daleko można sięgnąć wstecz i jak blisko jesteśmy jutra.

    Pozdrawiam  
    Gdy udali się do pokoju, zauważyłem kolejną na z tyłu jej głowy... ? nie bardzo wiem o co chodzi... zerknij

    18 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Dalszy ciąg rodzinnej sagi Raysów zaciekawia i odsłania tajemne wrota. Szok, że Robert ma żonę. Ale jak widać małżeństwo jego to tylko jeszcze jeden zawarty kontrakt dla korzyści.  
    Seks, świat finansiery i intrygi, ale najbardziej wzruszający jest problem niewolnictwa. I znowu zapytania co przebiegła Marta szykuje? To ona w tej chwili przejmuje batutę i gra pierwsze skrzypce.  
    Pozdrawiam

    17 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Witam
    Co pieniądz potrafi uczynić z człowieka. Finanse rodzinnego holdingu stoją pod znakiem zapytania i  siostra przedstawia plan ratowania i przyjęcie kierowania firmą. Rodzeństwo obydwoje dumni i stanowczy i pewni siebie i nie łatwo im będzie.  
    Ona wie o jego orientacji seksualnej , ale zastanawia ją tez niewolnik o jasnych włosach i niebieskich oczach.  
    Kto to jest? że tak wygląda i tak mocno interesuje Martę.  
    Zaciekawia mnie, co Robert na koniec powiedział drugiemu?  
    Pozdrawiam  

    17 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    @angie spóźnione ale dziękuję bardzo za trafiony komentarz i mocny jego oddźwięk. Dlatego trzeba o tym głośno mówić.  
    Pozdrawiam

    16 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Bardzo ciekawe spojrzenie na istnienie w istnieniu. Wszystko to co w człowieku, to co wewnątrz i zewnątrz to stan przejściowy, i to od nas zależy jak długo będziemy w nim tkwić.  

    Pozdrawiam

    16 cze 2019