kaszmir

kaszmir z myśli nieodgadnionych i wspomnień w kolorze sepii
Podziwiam łososia, bo sam wiem jak to jest być gnanym przez siły, których inni nie widzą, nie czują ani nie słyszą, i czuć imperatyw obowiązku większego niż własne ja. Psychotyczna ryba. Po latach przyjemnego spędzania czasu w wielkim oceanie słyszy potężny rybi głos, rozbrzmiewający gdzieś w środku i rozkazujący wyruszyć w niesamowitą podróż po własną śmierć. ~ Katzenbach ,,Opowieść szaleńca"~ __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Kopiowanie i wykorzystanie tekstów z mojego profilu jest zabronione. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r.o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 1994r. Nr 24, poz. 83).
razem:   84
  • Użytkownik kaszmir

    Witam
    Bardzo fajny myk z pamietnikiem. Myślę, że takie łączenia myśli dużo znaczą.  
    Zaaranżowane spotkanie jest jak sztuka grana w teatrze. Różne postacie zmieniające twarze nadają rytm i ciekawość widza.  
    A jednak nie jest tak łatwo walczyć z uczuciami. Y jest tutaj jakby poza wzrokiem i tylko mały epizod jest mu dany.  
    K jest nieodgadniona i gra bardzo dobrze swoją rolę.  
    R jako mistrzyni tańca miesza w myślach bohatera, puszcza wodze i upija się.
    Co przyniesie przebudzenie?
    Pozdrawiam pięknie

    29 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Witam
    Ile jeszcze może znieść ta dziewczyna? Powoli przystosowuje się do okoliczności i szuka możliwości o pomoc. Jednak każdą okazję rozważa w myślach. Czy Kris jej pomoże?  
    Ciekawie prowadzisz akcję. Pozdrawiam

    28 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Witam
    Bardzo emocjonalny tekst. Trwanie w ciągłym strachu i czekaniu na razy. Mozna do bicia się przyzwyczaić, tylko istnieje granica, kiedy pęka ostatnia nić przyzwolenia na cierpienie. Ile trwa istnienie w istnieniu tyle trwa walka z e swoim wnetrzem. a potem już chwila i na chwilę jesteśmy ptakiem.
    Bardzo na tak i bardzo mocno krzyczysz w ciszy.  

    Pozdrawiam

    28 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Bardzo ciekawie prowadzisz czytelnika po meandrach życia bohaterów. Każdy z nich ma dwa życia i dwie twarze. Jednak zniewolenie jest na pierwszym planie. Ukazujesz dwa obrazy niewolnictwa... kobiety i mężczyzny i dwa oblicza pani i pana, właścicieli tych niewolników.  
    Okazuje się, że pewne zachowania mają podłoże z czasów dzieciństwa. Chęć posiadania i bycia na górze też wyzwala w ludziach asertywizm nie zawsze idący w dobrym kierunku.  
    Chociaż jestem przeciwna różnym dewiacjom i zabawom dużych dzieci opowiadanie zaciekawia mnie.

    Pozdrawiam

    28 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    @AnonimS zgadza się... pomysłów dużo się rodzi, gorzej z wykonaniem. Pozdrawiam

    27 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Witam
    Życie często jest pokręcone i dlatego powstają takie teksty. Gdyby było idealnie, to było by nudnawo. Emocjonalne i nieco asertywne podejście do miłosnej porażki, ale zarazem pięknej. Łapka w górę :)

    27 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Poniżająca kobietę sytuacja stwarza u mnie bunt. Dziwię się, że kobieta wykształcona i w dodatku prawnik jest skłonna do takich dewiacji. Bohater jest wszechstronnie uzdolniony, nawet do badania ginekologicznego per vagine i per rectum. Bardzo dziwny myk ze strony Autora.
    Kobieta musi być bardzo zdeterminowana lub ma jakiś cel w tej całej procedurze. Natomiast bohater jest zbyt pewny siebie i narzuca swoje zasady.  

    Gdzieś w głowie świta pani K i niewolnik Y. Jestem trochę zniesmaczona.
    Pozdrawiam

    25 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    No proszę odkryłeś innego bohatera, jego pracę i stanowisko. Jego marzenia o niewolnicy są nadal aktualne. Strasznie mnie irytuje uległość kobiet przed takim zimnym pewniakiem. Pozdr

    25 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    O tak prosto nie będzie, że pani K pozwoli jemu odejść. Y i jego zawiść w spojrzeniu ma jakieś znaczenie. Pani też pomiędzy słowami ukrywa jakąś tajemnicę powiązaną z Y.

    Wreszcie bohater ukazuje moc i dyktuje swoje seksualne zabawy. Gwałci i pozostawia bez słów kobietę. Swoją złość topi w szkle. I pewnie jeszcze nie skończył swojej gry. Zauroczenie minęło, ale pozostało w nim wiele toksycznych emocji. Druga sprawa pani K pewnie tez nie potrafi zapomnieć upokorzenia jakie zostawił ostatni akt.  

    Gra toczy się dalej i kto będzie zwycięzcą?. W tle znajoma z baru pewnie też odegra jakąś rolę.  

    Pozdrawiam

    23 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Zabawa dużych dzieci. Myślę, że ten układ od strony bohatera ma jedyny cel zdominować panią K. Kobieta jest na pozór demonem, a w środku zakompleksioną istotą. Y jest jeszcze jednym gadżetem do tej całej układanki. I myślę, że bohater powinien dojrzeć to co niewolnik ukrywa, wtedy zdominuje całkowicie władzę nad K. Czy Y jest tylko chłopcem do bicia, czy może też spełniać sadomasochistyczne zachcianki. Bo jak wiemy zaburzenia te preferują aktywność seksualną w parze ze zniewoleniem, zadawaniem cierpienia i upokorzeniem.  
    Tutaj jednak widzimy tylko ból i uległość jednej strony.  

    Bohater trochę uśpiony pomiędzy mieć i być... czy uda mu się zdobyć władzę nad nieludzkimi fantazjami kobiety? Czy uda mu się odnaleźć klucz do umysłu Y

    Pozdrawiam niedzielnie

    23 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Bardzo demoniczna i zarazem nieodgadniona w swojej odsłonie pani K. Y wydaje się mocno przywiązany do swojej pani i nie bez przyczyny... Słuchając tej rozmowy Y wyraźnie zbladł... dlaczego? Jakie kryją tajemnice te zawikłane obrazy.  
    Zawahanie chwilowe bohatera, ale rządza wygrywa. Na nic wczesniejsze plany co do podziału uległości pomiedzy kobietą a mężczyzną.  
    Czy będzie podporządkowany swojej kochance czy zmusi ją do zgięcia kolan przed nim.  

    Y też wpisuje się w ten uklad.  

    22 cze 2019

  • Użytkownik kaszmir

    Rozwiązłość i dominacja kobiety pokazuje władzy=ę nad niewolnikiem i ma coś ze snobizmu... bogatemu wszystko wolno. Jednak z drugiej strony niewolnik dobrowolnie przebywa u niej, bo gdyby nie chciał odszedł by. Pomimo że niektóre działania przybierają formę przymusu, to wydaje mi się że pomiędzy nimi istnieje obopólne spektrum osobowości i interakcji seksualnej. Ponieważ BDSM nie jest formą molestowania seksualnego i zniewolenia bo jest to aranżacja, ustawka za zgodą zaangażowanych ludzi.
    Zakończenie tej części wskazuje na owocną noc. Tak czy siak jest mocno zarysowany wątek gadżetowy.
    Pozdrawiam

    22 cze 2019