Moje

Cykl. Po drugie.

-Ty kurwo! Jak mogłaś! Zdradziłaś mnie! Miałem rację co do Ciebie! Miałem rację że nigdy Ci nie ufałem! Takie jak Ty się nie zmieniają! Robert, mąż Karoliny wrzeszczał na całe gardło nie zważając, że w kącie pokoju dwuletnia córeczka popłakuje przerażona. Zresztą tak samo jak Karolina, na której oprócz przerażenia spoczywało także ogromne brzemię winy. Siedziała na fotelu z podkulony...

Istota dominacji cz. 2 - po drugiej stronie lustra.

Opowiadanie zamieszczam jako odpowiedź na ISTOTĘ DOMINACJI. Nie jest mojego autorstwa, ale bardzo mi się podoba, jako spojrzenie z tej drugiej strony . Autor jeszcze niepewny sprawności swojego pióra, więc pomóżmy mu podjąć decyzję :) Szary chodnik przed oczami i uderzenie jeszcze nabrzmiałych niedawnym orgazmem piersi we mnie. Zaciskam palce na Twoich ramionach trochę mocniej niż...

Noce

Po ostatnich wydarzeniach z mojego słownika zniknęło zaufanie, radość, o miłości nie wspominając. Został tylko pasek czarnej skóry nabitej ćwiekami na drobnym nadgarstku. Nie noszę go z sentymentu. Jest dla mnie symbolem. Symbolem tego jaka jestem, symbolem siły i słabości. Dominacji i uległości. Wolności. Symbolem krzywdy jaką mi zadano i tego, że po raz kolejny udało mi się podnieść z ...

No Title 2

Wściekła widziałam tylko jego skupione źrenice. Wściekła, bo coraz bliżej byłam niechcianego, wymuszonego orgazmu. Ale jeszcze bardziej wściekłą stałam się, kiedy nagle wyjął ze mnie palce i cofnął się o krok, patrząc tylko jak oddech urywanymi spazmami wyrywa się z mojej piersi. Nagle, gwałtownym ruchem podszedł i bardzo bolesnym, zdecydowanym chwytem pociągnął mnie za włosy, wyciągają...

Alterego

Moje alter ego coraz głośniej odzywało się, stukając uporczywie gdzieś z tyłu głowy , i nakazując mi szukać. Rozglądać się. Odbierać sygnały wysyłane przez niebezpiecznych samców i samej takie wysyłać. Byłam kłębkiem feromonów, które czekały na odbiór na odpowiednim poziomie. Nagle, zupełnie niespodziewanie, moje sygnały zostały odebrane. I odwzajemnione. Spotkania w hotelu… mają w sob...

Brama

Come back opowiadania, które było tu już kiedyś. Myślę, że nie zasługuje na zapomnienie na dysku. Krótki dźwięk wyrwał ją z zamyślenia. Siedziała w domu, z kubkiem gorącej czekolady w ręku i głową pełną myśli, pomysłów, planów, rozterek. Wzięła do ręki telefon, żeby odczytać pewnie kolejną informację o nieopłaconej fakturze/ wystawionej fakturze/ super grze na komórkę czy innym ...

BDSM dla niewtajemniczonych

Nie dalej niż wczoraj, odbyłam krótką, aczkolwiek dość treściwą rozmowę w pewnym obecnym na tym portalu autorem. W treść rozmowy wnikać nie będę, tematem tego artykułu? Felietonu? Jest jedno słowo, które zostało ustawione obok BDSM. A mianowicie - krzywda. Zastanawiam się, jak wielu osobom wydaje się, że BDSM, czy relacje oparte choćby we fragmentach na tych znamiennych czterech litera...

Klucz

Ten dzień nie należał do najprzyjemniejszych. Od rana deszcz zacinał nieprzyjemnie prosto w twarz. Do tego wiatr, który chciał rozpiąć siłą poły mojego jesiennego płaszcza. Nie wiedział, że słońcu wychodzi to zupełnie bez wysiłku i z uśmiechem na pyzatej tarczy. Po ośmiu godzinach w klimatyzowanym biurze z ulgą przywitałam chłodne, rześkie powietrze. Niebo na szczęście się rozjaśniło...

One

Powiedział mi to, wiedziałam, że chciałby mnie taką zobaczyć. Szpilki na cienkich paseczkach, pończochy, półprzeźroczysta koszulka idealnie przylegająca do pełnych piersi, okrywająca lekko wyczuwalne pod skórą żebra i niżej, otulająca pełne, bardzo kobiece biodra. Kobiece sylwetki różnie są określane. Kształt gruszki, klepsydry... Ja siebie widzę jak... Widzieliście kiedyś wazonik na wio...

Pół satyra na rzecz potrzeb nieprzemijających

Chodzenie w kółko po pokoju wielkości 4x4m powoli zaczęło doprowadzać mnie do szewskiej pasji. No, bo przecież ileż można?! Najpierw, kiedy przyszłam do domu po dniu spędzonym w pracy dopadło mnie zmęczenie. Szybki obiad, chwila odpoczynku i moja silna wola jakoś wynurzyła się spod powierzchni zimowej izolacji w postaci kilku dodatkowych kilogramów. Włączyłam film instruktażowy, którego ...

Lubię

Lubię czuć się mała, bezbronna, bezpieczna. Paradoks? Nie... To możliwe. Lubię kiedy dotyka mnie twardo, bezlitośnie, niekrzywdząco... Kiedy twardy wzrok bije się o pierwsze miejsce z ciepłem w sercu. Lubię, kiedy cała ja- nieidealna, ani cieleśnie ani duchowo- oddaję się w stu... Tysiącu procentach. Kiedy moje włosy, sięgające za ramiona, w kolorze pozbawionych chlorofilu jesiennych liś...

Mamo, nie idź...

- Mamusiuuu! Mamusiu, zlup nam śniadankooo...- jedna z 3 letnich bliźniaczek, blond włosy aniołek z potarganą czupryną i w wyciągniętej koszulince sięgającej połowy łydek stanęła przy kanapie, na której spoczywała pochrapując lekko, na oko trzydziestoletnia kobieta. Kobieta kiedyś piękna, zgrabna, zadbana... Teraz miała przedwcześnie pogłębione bruzdy w okolicach ust i stalowoszarych ocz...

Ten trzeci

Jak zawsze, tydzień ciągnął się nieprzyzwoicie długo, kiedy wiedziałam, że u Jego schyłku nadejdzie magia Jego dotyku, głosu, zapachu... Magia nieporównywalna z niczym innym. Magia, która sprawia, że lgnę do niego, pragnę i nie potrafię nie wyobrażać sobie, co przyjdzie mu do głowy tym razem, by nas zaspokoić. Tym razem podobno miał coś specjalnego. Zachodziłam w głowę, co też mogły ozna...