Room service cz. 7
Obudziły mnie promienie słońca wkradające się do pokoju hotelowego przez nieszczelnie zaciągnięte zasłony. Rozejrzałem sie zdezorientowany jak to często bywa po ...
Obudziły mnie promienie słońca wkradające się do pokoju hotelowego przez nieszczelnie zaciągnięte zasłony. Rozejrzałem sie zdezorientowany jak to często bywa po ...
Wczorajszy wieczór ciągnął się długo i w pewnym stopniu dał się niektórym we znaki – może to wpływ trunków, które z taką dumą serwował ojciec Rafała. Zosia ...
Drzwi ustąpiły z hukiem. Do środka wpadła żona Marka, wkurzona jak osa, z telefonem w ręku i rozmazanym tuszem pod oczami. Zobaczyła nas w tej chorej konfiguracji, mnie ...
Serce waliło mi tak mocno, że aż w uszach słyszałam ten łomot. Marek wyglądał żałośnie, trzymając się za rękę, z tą swoją miną faceta, któremu właśnie wali ...
Zamarłam. Serce mi waliło tak mocno, że miałam wrażenie, iż słychać to w całym bloku. Marek stał w przedpokoju, wpatrzony w sypialnię, a obok niego jakiś wielki typ w ...
Sąsiad gapił się na nas z otwartą gębą, nie wiedząc co zrobić. Marek charczał pod butem fotografa, plując krwią na podłogę. W pokoju śmierdziało potem, strachem i ...
Ręce mi się trzęsły tak mocno, że telefon prawie wypadł na podłogę. Czytałam to zdanie trzy razy, jakby to miało cokolwiek zmienić. Marek, mój facet, był u niego. W ...
Serce waliło mi tak mocno, że czułam je w gardle. Marek szarpnął klamkę. Zimne powietrze wpadło do środka, aż zasłony załopotały. Wychylił się na zewnątrz, a ja ...
Marek ściskał moje ramiona mocniej niż zwykle. Czułam jego oddech na karku, śmierdziało od niego tanią kawą i papierosami. Jego palce wbijały się w moją skórę, a ja ...
Praca zdalna to dno. Siedzę w domu od dwóch miesięcy, piję piątą kawę i patrzę w ścianę, bo excela mam już powyżej uszu. Mieszkam w takiej starej kamienicy w centrum ...
W czwartek poszłam do szkoły niemalże z wygłodniałym uśmiechem. Cały poprzedni wieczór smsowałyśmy z Werą. Tomek zaproponował jej, żeby zostali parą. Było tylko ...
Następnego dnia rano trochę zaspałam. Budzik zawiózł mnie o dobre dwadzieścia minut. Prysznic wzięłam w iście ekspresowym tempie – mydło, szampon, szybkie ogolenie ...