Opowiadania tag #kobieta (97)

  • sad robaczywych papierówek

    widziałam wszystko poprzez spękaną korę dotykałam umarłych drzew reumatyczne pędy plątały moje dłonie poznałam oblicza przyjaźni które były jak razy bolesne i ...

  • Ulica ciemna i pusta tylko za rogiem czai się ktoś

    Wyszłam wreszcie z tej cholernej imprezy. Ulica wydała mi się mroczniejsza niż zwykle. Podchodząc do parkingu, wcisnęłam przycisk. Zamigotały światła i ciche klikniecie ...

  • Gwiazdeczka cz. bonusowa (Zdzi*a tom II)

    Parę lat później (a może w 1994?)... – Nie tędy! Źle jedziesz! – Michał darł się, dzierżąc w łapach atlas samochodowy. – Miałeś skręcić dwie ulice temu! ...

  • Gwiazdeczka cz. XX (Zdzi*a tom II) – ostatnia

    XX Zamknęłam oczy, nie mogąc przezwyciężyć rozdzierającego w piersiach bólu. Bez względu na fakt kto oberwał, wiedziałam, że będę za nim tęsknić. Mogłam żywić ...

  • Gwiazdeczka cz. XIX (Zdzi*a tom II)

    XIX Obudziło mnie znajome szarpnięcie za ramię. Nie musiałam otwierać oczu, by wiedzieć, że to Michał. Miał tę swoją piżmową wodę po goleniu, z którą nigdy się ...

  • Gwiazdeczka cz. XVIII (Zdzi*a tom II)

    XVIII Za osiem trzecia zaparkowałam koło lasku okalającego hawirę rzeźnika. Dom był duży i mieścił się na tyłach ogromnej masarni. Z pewnością kolo miał kasy jak ...

  • Gwiazdeczka cz. XVII (Zdzi*a tom II)

    Ostatni pociąg do Kor odjechał ponad godzinę temu. Pomimo to, żywiłam głęboką nadzieję, iż zjeb Jeremiasz kupi moją najnowszą bajeczkę. Odwrotu przecież nie było ...

  • Gwiazdeczka cz. XVI (Zdzi*a tom II)

    Jest pewna rzecz, której o mnie nie wiecie. Śpiewam i robię to dobrze. Chór w kościele, a potem studencki. Kilka zajęć z aktorstwa. Plus wiele scenek odgrywanych, kiedy ...

  • Gwiazdeczka cz. XV (Zdzi*a tom II)

    Dotarłam na miejsce w niespełna dziesięć minut. "Jakież to wygodne". – Pomyślałam, kiedy wysiadałam z samochodu. – "Chłoptaś mógł swobodnie lawirować pomiędzy ...

  • Gwiazdeczka cz. XIV (Zdzi*a tom II)

    Podróż do Kor trwała tylko dwadzieścia sześć minut. Istny rekord, no ale jak tu się dziwić, skoro pożyczone od Michela nowiutkie BMW E34 miało niezłego kopa. Ukryte w ...

  • Po prostu, jedź.

    – Ja to miałem ostatnio jazdę – rzucił, oparty o swoją nową, czarno–żółtą Nash Metropolitan, Stan do kolegów zebranych na placu należącego do firmy, w której ...