Moja wyczekana przerwa.
Zima była ostra tego roku. Śnieg leżał grubą warstwą na boisku, a powietrze gryzło w policzki już od rana. W szkole było ciepło, prawie duszno od kaloryferów, które ...
Zima była ostra tego roku. Śnieg leżał grubą warstwą na boisku, a powietrze gryzło w policzki już od rana. W szkole było ciepło, prawie duszno od kaloryferów, które ...
Przed lekcjami Kaśka Po koszmarnym poniedziałku czekał mnie jeszcze gorszy wtorek. Gorszy, bo pełen niewiadomych: biologia z Latterową, a potem nagi wf, po którym będę pod ...
przerwa obiadowa Mirek Po trzeciej lekcji wypadała półgodzinna przerwa zwana potocznie „obiadową”. Zwykle niektórzy szli na obiad do stołówki na parterze, a inni ...
Kaśka Szkolny poniedziałek zaczął się niespodzianką przy wejściu: dwaj ponurzy faceci w uniformach agencji ochrony sprawdzali nasze identyfikatory, nie było natomiast ...
Poranek u Oli Ola obudziła się wcześniej, niż zazwyczaj. Przez chwilę leżała nieruchomo, z policzkiem na poduszce i z wrażeniem, że ciało nadal pamięta wszystkie ...
To moja skromna próba przeniesienia uniwersum „Nago(ść) w szkole” w realia polskiej rzeczywistości (alternatywnej? przyszłej?). Pomyślałem sobie: jak mogłoby ...
Rozdział 2 – Wtorek Rano Budzik zadzwonił o 6:50. Ola otworzyła oczy i przez chwilę leżała nieruchomo, wpatrując się w sufit. Ciało było dziwnie ciężkie, a w głowie ...
KLASA II LO, POCZĄTEK KWIETNIA Oliwia Wieczorem Filip nie odebrał ode mnie telefonu, nie odpowiedział też na wiadomości. Trochę się zdziwiłam, byłam jednak tak padnięta ...
KLASA II LO, LUTY Oliwia - Siostra, nadal lubisz pizzę? - Jasne, a co? - Twój koleś też lubi? Rozzłościł mnie tym „kolesiem”. - On ma imię, więc go używaj! - No ...
Następnego dnia rano trochę zaspałam. Budzik zawiózł mnie o dobre dwadzieścia minut. Prysznic wzięłam w iście ekspresowym tempie – mydło, szampon, szybkie ogolenie ...
No i stało się. Leżę sobie rano jeszcze w łóżku, wpatrzona w sufit, i zastanawiam się, co właściwie wydarzyło się wczoraj. To było nieoczekiwane. Całkowicie. Rankiem ...
Mam na imię Monika. Mam osiemnaście lat, sto pięćdziesiąt centymetrów wzrostu i ważę zaledwie czterdzieści pięć kilogramów. Stoję nago przed wysokim lustrem w moim ...