W Zaciszu Urzędu III: Poza Granice Protokołu
Minione tygodnie były jak stąpanie po cienkiej lince zawieszonej nad przepaścią, niebezpieczne, przyprawiające o zawrót głowy, a jednocześnie uzależniające bardziej niż ...
Minione tygodnie były jak stąpanie po cienkiej lince zawieszonej nad przepaścią, niebezpieczne, przyprawiające o zawrót głowy, a jednocześnie uzależniające bardziej niż ...
Latem, w środku lipca, pozwoliłyśmy sobie na ucieczkę. Wyjazd we trzy Klara, szefowa i ja. Kołobrzeg przywitał nas upalnym powietrzem i szumem oddalonego morza, choć przez ...
Intro : Tego dnia Natalia wyszła z domu jak zwykle w piątki, po szesnastej. Czuła się jakoś dziwnie pobudzona, wręcz podekscytowana.. Chyba pierwszy raz tak bardzo od tej ...
Piątkowe popołudnia w mieszkaniu zawsze pachniały w podobny, kojący sposób – mieszanką ulubionego płynu do płukania, świeżo zaparzonej kawy i włoskich ziół, bo to ...
Piąty poranek w Natura del Mar był wyjątkowo spokojny. Słońce wstało leniwie, malując niebo na delikatny róż i złoto. Ola obudziła się pierwsza, jak zwykle. Leżała ...
Czwartego ranka w Natura del Mar dziewczyny obudziły się zupełnie inne niż jeszcze trzy dni wcześniej. Ola leżała pośrodku wielkiego łóżka, naga, z rozrzuconymi ...
Trzeci poranek w Natura del Mar powitał je intensywnym, złotym słońcem. Ola obudziła się pierwsza, jak zwykle. Leżała na wznak, naga, z jedną nogą wysuniętą spod ...
Poranek drugiego dnia w Natura del Mar był jasny i ciepły. Słońce wpadało przez duże okna domku numer 12, rysując złote smugi na drewnianej podłodze. Ola obudziła się ...
Były trzy nierozłączne przyjaciółki od czasów podstawówki. Ola, Kaja i Marta. Wszystkie urodziły się w tym samym roku – właśnie skończyły dziewiętnaście lat i ...
Prolog – Księżniczka i Dyplomata Paryż, późna jesień roku 1887. Miasto oddychało wilgotnym powietrzem Sekwany, a jego bulwary połyskiwały w blasku gazowych latarni ...
Gdy wysiada z limuzyny, otaczające ją światła i dźwięki bezlitośnie atakują zmysły. Błyskają aparaty fotograficzne w liczbie niezliczonej. Omija długą kolejkę ludzi ...
Dwie godziny drogi minęły mi spokojnie. Słuchałam muzyki, na przemian wyobrażając sobie, że to ja prowadzę Garry’ego na stos. Pamiętałam, że był ode mnie niższy i ...