Opowiadania oznaczone tagiem #Magia

  • Belranion - rozdział III

    Avena i Maruna jechały powoli po lodowym moście, kopyta koni wydawały głuche, rytmiczne stuknięcia o przezroczystą, ażurową powierzchnię. Chłód poranka był tu, nad ...

  • Belranion - rozdział II

    Avena szła naga za Arcymistrzynią po szerokich, spiralnych schodach donżonu. Kamienne stopnie były wygładzone wiekami stąpnięć, a każda z nich wydawała ciche, głuche ...

  • Belranion - rozdział I

    Avena otworzyła oczy powoli, jakby światło wpadające przez wąskie okno wieży było zbyt ostre nawet dla kogoś, kto dopiero co odzyskał świadomość. Powietrze w komnacie ...

  • W blasku Sygnetów XIV

    Utwór ten jest fikcją literacką. Wszelkie nazwy postaci oraz zdarzenia są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do autentycznych osób żywych lub zmarłych, miejsc lub zdarzeń ...

  • W blasku sygnetów XII

    Utwór ten jest fikcją literacką. Wszelkie nazwy postaci oraz zdarzenia są fikcyjne. Wszelkie podobieństwo do autentycznych osób żywych lub zmarłych, miejsc lub zdarzeń ...

  • Belranion - rozdział IV

    Avena przebudziła się skoro świt. Pokój był skąpany w chłodnym, srebrzystym świetle wczesnego poranka. Promienie wdzierały się przez niezasłonięte okno ukośnymi ...

  • Święty obowiązek - ekstaza.

    Głos Tamuza spadł na pustkowie jak grom. Samo jego brzmienie – niskie, grzmiące, wibrujące w samym rdzeniu bytu – sprawiło, że Aszara pogrążyła się w orgaźmie ...

  • Pamiętnik Zapisany Od Nowa

    Czarny materiał sukienki drapał mnie w nadgarstki. Koronkowe mankiety lepiły się do skóry od potu, chociaż było chłodno. Siedziałam sztywno, jakby każda cząstka mojego ...

  • Krople zakazanej namiętności

    Miałem wtedy 17 lat, kiedy zaczęła się moja erotyczną historia z mamą. Nazywam się Karol. Mam 176 cm wzrostu. Szczupły, trochę za długie ręce i nogi, ramiona. Włosy ...

  • Las Variiski – Quoperia

    Ziemia, na której niedawno toczyły się krwawe batalie, dziś jest już inna. Tam, gdzie jeszcze nie tak dawno rozbrzmiewał huk broni, a powietrze przeszywały krzyki ...