Aqrab/Skorpion. Cz. 8
Niniejsze opowiadanie jest dziełem fikcji. Wszelkie postacie historyczne, daty i wydarzenia zostały celowo zmienione lub przekształcone na potrzeby narracji. Nie zwracając ...
Niniejsze opowiadanie jest dziełem fikcji. Wszelkie postacie historyczne, daty i wydarzenia zostały celowo zmienione lub przekształcone na potrzeby narracji. Nie zwracając ...
Niniejsze opowiadanie jest dziełem fikcji. Wszelkie postacie historyczne, daty i wydarzenia zostały celowo zmienione lub przekształcone na potrzeby narracji. Parisa ...
Remaster opowiadania, opublikowanego w innym miejscu 10 lat temu. ------------------------ Klik, klik. Wibracja. Wiadomość z Messengera. Naughty Bunny: Jesteś tam? (emotikon ...
Prolog Vallequietta - senne miasteczko, o którym nigdy wcześniej nie słyszałem. Gdzieś na północy kraju, otulone dolinami pełnymi winorośli. Miałem objąć niewielką ...
Siedziba GRU Moskwa, godzinę po zatrzymaniu „Vesty” i „Poliaka” przez grupę „Tigra”. Siedziałem z Walą w sali przesłuchań, czekając na przybycie śledczych ...
Od pamiętnego pocałunku minęły dwa dni. Oboje pilnowali, by nie wchodzić sobie w drogę, spotykając się jedynie podczas kolacji i wymieniając zdawkowe uwagi o pogodzie ...
Tego wieczora odbywał się koncert mojej ulubionej orkiestry – natury. Hipnotycznie wsłuchiwałem się w dźwięk spadających kropel deszczu, które, wydaje się, chaotycznie ...
Fikcyjna historia, zainspirowana utworem Kazika o tym samym tytule. --- „Ty w mojej klasie uczysz języka angielskiego I gdy idziesz korytarzem, chłopaki w milczeniu Oni ...
Brann siedział w ciemnym pokoju, wpatrując się w panoramę Nowego Jorku. Niezwykły widok nie robił na nim najmniejszego wrażenia. Od czasu wizyty w Urchadain jeszcze ...
Dwaj mężczyźni w milczeniu jechali malowniczą drogą w kierunku Drumnadrochit. Ale to nie ta urocza miejscowość, od lat ciesząca się dużą popularnością, którą ...
Gdy wysiada z limuzyny, otaczające ją światła i dźwięki bezlitośnie atakują zmysły. Błyskają aparaty fotograficzne w liczbie niezliczonej. Omija długą kolejkę ludzi ...
- Cholera! - wrzasnął Eryk, patrząc na swoich towarzyszy. W niewielkim pomieszczeniu gospodarczym przy garażu na próżno było szukać wzroku obecnych. Była czwarta nad ...