Od października 2017 zdobył 1 140 punktów, napisał 33 postów na forum, a jego profil odwiedzono 70 000 razy.
Iks jak to iks - jedna wielka niewiadoma. Gdzieś, ktoś słyszał, że to erotoman - gawędziarz, grafoman od siedmiu boleści i brzydal. Nie warto jednak wierzyć plotkom, choć w niektórych kryje się ziarno prawdy.
Trudno w tej całej nastoletniej menażerii znaleźć bohatera jednoznacznie pozytywnego. Postacie przewijające się przez kolejne części mają całą masę mniejszych czy większych wad, co mnie, jako ojca dorastających córek doprowadza do nerwowej delirki. Ta część jest jedną z lepszych, więc brawa większe niż standardowo. Jesteśmy już przy "S", a prawda niezbyt się chce odkryć, więc mam nadzieję, że ogarniasz temat i zakończysz wszystko mieszcząc się w alfabecie nie tracąc spójności. Pozdrawiam, X
Wszyscy mamy swoje mniejsze czy większe tajemnice. Cała Twoje historia kręci się dookoła zagmatwanych losów kolejnych "ludzi-liter". Tym razem mamy szantaż, młodego człowieka z przeszłością i pannę, którą dopadł zakręt losu. Pomimo, że - jak sam twierdzisz - tekst jest dość krótki, to treściwy i przede wszystkim... ciekawy. Ode mnie również łapka w górę, pochwały i pozdrowienia.
Gorąca fotka, nie powiem.Wiele odsłania i sporo charakterystycznych szczegółów (tatuaże, niecodzienny kolor włosów). Jeśli pojawi się w moim tekście na pewno nie przeoczysz tego.
Poziom jest utrzymany. Napięcie jest. Ciekawość sięga zenitu. Zasadnicze pytanie kto jest siódmą osobą obecną w starej części lunaparku. Kto jest Iksem? Na mnie nie patrzcie, na pewno nie ja.
Wybacz frydek987, ale nie mogę zdradzać szczegółów fabularnych, sam rozumiesz. Mam tylko taką cichą nadzieję, że zarówno Ty, jak i inni Czytelnicy przychylnie przyjmiecie kolejne odsłony przygód Michała. Pozdrawiam. X.
@Bogu Kon jaki jest każdy widzi. Nie poświęcam samej przypadłości Michała wielu akapitów. Na razie jest ona raczej usprawiedliwieniem tego co się dzieje w jego życiu. Stąd może niezbyt dobrze opisałem jego dar. On nie działa non-stopi nie na wszystkie panie. Tylko wybranki naszego jurnego bohatera mają szczęście/pecha być jego zdobyczami. Pewnie szanowna rodzicielka też by się nie oparła, siostra również, ale w Michale tli się sporo przyzwoitości. Nie tyka rodziny. Zaskoczenie nie przyjdzie więc od strony domu. Natomiast mam taką cichą nadzieję, że kierunek w którym podąży opowieść będzie jednak zaskakujący. Pozdrawiam. X
@Bogu: Matkę chyba jednak zostawimy w spokoju. Jak widzisz fabularnie jest ona prawie nieobecna. @KontoUsunięte: Anita jest erotycznym marzeniem Michała, a te jak wiadomo spełniają się albo nie. Wiem, że droczę się z Czytelnikiem, ale na pewno coś się wydarzy miedzy nimi.
To takie po ludzku zagmatwane. Z jednej strony Czytelnik chciałby poznać ta historię do końca, a z drugiej - gdy doprowadzisz nas do końca, będzie żal, że to już finał opowieści. Coraz mniej literek nas od tego dzieli. Poziom utrzymany, więc pozostaje tylko pochwalić Autorkę. Pozdrawiam. X
Dzięki panowie za komentarze. Wszystkim Czytelnikom za poświęcenie kilku chwil na mój tekst. Bardzo wszystkim za łapki polubienia. P.S. Michała czeka coś z czego zupełnie jeszcze nie zdaje sobie sprawy, ale co to będzie... o tym sza na razie. Pozdrawiam. X
Dzięki za czytanie i komentarze. Autor zapewnia, że usilnie myśli nad dalszymi losami Michała, a także zakończeniem. Zarys sytuacji jest, zobaczymy co z niego wyniknie. Pozdrawiam. X
N jak nareszcie. Życie 3e toczy się jak widać dalej ciekawie. Nic nie chce się znormalizować. Same problemy, tajemnice i mnóstwo ciężkich emocji. I dobrze, bo Autorka prawie na pewno pięknie nam to opisze. Świetnie Autorko. Pora na O jak oczekiwanie.
Strasznie podobają mi się, te przepychanki słowne między Dantem (wydaje mi się, że tak powinno się odmieniać jego imię, ale to czepialstwo, albo życzliwa uwaga) i Laylą. Wiem, że między nimi iskrzy, ale liczę na to, że uczucie nie sprawi, że ich rozmowy staną się cukierkowe romantyczne. Wciąż brawo.
Podoba mi się, że Frank i Dante pomimo tego, że są gangsterami, w wielu sytuacjach przypominają przeciętniaków. Frank ma problemy jak wielu ojców i mężów, Dante też potrafi być kumplem nie tylko nadmuchanym szefem gangu. Nie przerysowujesz i to jest mocno ok. Bije brawka odkąd przeczytałem 1 część i wciąż nie przestaje.
Zabieram się za kolejny losowo wybrany cykl i muszę przyznać, że mój apetyt został mocno zaostrzony. Jak na początek jest ciekawie. Do tego, ten fajny sposób narracji, luz i przyjemna dla czytelnika bezczelność Layli. Żałuję, że kolejną cześć muszę zostawić na wieczór. Z drugiej strony czekanie wzmaga przyjemność. Gratuluję.
No i co teraz będzie. Idę do pracy, śliczny jestem , a jak mi ktoś coś zrobi. Kroki, słyszę kroki na klatce schodowej... . M jak masakra. Nie każ Czytelnikom czekać zbyt długo na N.
Twoja historia zatacza kręgi na tylu osobach, że obawiam się, czy starczy liter w alfabecie. Oczywiście to nie byłby problem, że byłoby więcej do czytanie, ale jak mniemam chcąc utrzymać się w konwencji musisz to zamknąć w alfabecie. Wierzę, że masz na to rozwiązanie. Bardzo dobrze się Ciebie czyta.
Alfabet #S
Trudno w tej całej nastoletniej menażerii znaleźć bohatera jednoznacznie pozytywnego. Postacie przewijające się przez kolejne części mają całą masę mniejszych czy większych wad, co mnie, jako ojca dorastających córek doprowadza do nerwowej delirki. Ta część jest jedną z lepszych, więc brawa większe niż standardowo. Jesteśmy już przy "S", a prawda niezbyt się chce odkryć, więc mam nadzieję, że ogarniasz temat i zakończysz wszystko mieszcząc się w alfabecie nie tracąc spójności.
Pozdrawiam, X
Alfabet #R
Wszyscy mamy swoje mniejsze czy większe tajemnice. Cała Twoje historia kręci się dookoła zagmatwanych losów kolejnych "ludzi-liter". Tym razem mamy szantaż, młodego człowieka z przeszłością i pannę, którą dopadł zakręt losu. Pomimo, że - jak sam twierdzisz - tekst jest dość krótki, to treściwy i przede wszystkim... ciekawy. Ode mnie również łapka w górę, pochwały i pozdrowienia.
Ruda
Gorąca fotka, nie powiem.Wiele odsłania i sporo charakterystycznych szczegółów (tatuaże, niecodzienny kolor włosów). Jeśli pojawi się w moim tekście na pewno nie przeoczysz tego.
Alfabet #P
Poziom jest utrzymany. Napięcie jest. Ciekawość sięga zenitu. Zasadnicze pytanie kto jest siódmą osobą obecną w starej części lunaparku. Kto jest Iksem? Na mnie nie patrzcie, na pewno nie ja.
Przypadek Michała cz.V
Wybacz frydek987, ale nie mogę zdradzać szczegółów fabularnych, sam rozumiesz. Mam tylko taką cichą nadzieję, że zarówno Ty, jak i inni Czytelnicy przychylnie przyjmiecie kolejne odsłony przygód Michała.
Pozdrawiam. X.
Przypadek Michała cz.V
@Bogu Kon jaki jest każdy widzi. Nie poświęcam samej przypadłości Michała wielu akapitów. Na razie jest ona raczej usprawiedliwieniem tego co się dzieje w jego życiu. Stąd może niezbyt dobrze opisałem jego dar. On nie działa non-stopi nie na wszystkie panie. Tylko wybranki naszego jurnego bohatera mają szczęście/pecha być jego zdobyczami. Pewnie szanowna rodzicielka też by się nie oparła, siostra również, ale w Michale tli się sporo przyzwoitości. Nie tyka rodziny. Zaskoczenie nie przyjdzie więc od strony domu. Natomiast mam taką cichą nadzieję, że kierunek w którym podąży opowieść będzie jednak zaskakujący.
Pozdrawiam.
X
Przypadek Michała cz.V
@Bogu: Matkę chyba jednak zostawimy w spokoju. Jak widzisz fabularnie jest ona prawie nieobecna.
@KontoUsunięte: Anita jest erotycznym marzeniem Michała, a te jak wiadomo spełniają się albo nie. Wiem, że droczę się z Czytelnikiem, ale na pewno coś się wydarzy miedzy nimi.
Alfabet #O
To takie po ludzku zagmatwane. Z jednej strony Czytelnik chciałby poznać ta historię do końca, a z drugiej - gdy doprowadzisz nas do końca, będzie żal, że to już finał opowieści. Coraz mniej literek nas od tego dzieli. Poziom utrzymany, więc pozostaje tylko pochwalić Autorkę.
Pozdrawiam.
X
Przypadek Michała cz.V
Dzięki panowie za komentarze. Wszystkim Czytelnikom za poświęcenie kilku chwil na mój tekst. Bardzo wszystkim za łapki polubienia.
P.S. Michała czeka coś z czego zupełnie jeszcze nie zdaje sobie sprawy, ale co to będzie... o tym sza na razie.
Pozdrawiam.
X
Przypadek Michała cz.IV
Dzięki za czytanie i komentarze.
Autor zapewnia, że usilnie myśli nad dalszymi losami Michała, a także zakończeniem. Zarys sytuacji jest, zobaczymy co z niego wyniknie. Pozdrawiam. X
Alfabet #N
N jak nareszcie. Życie 3e toczy się jak widać dalej ciekawie. Nic nie chce się znormalizować. Same problemy, tajemnice i mnóstwo ciężkich emocji. I dobrze, bo Autorka prawie na pewno pięknie nam to opisze. Świetnie Autorko. Pora na O jak oczekiwanie.
Nadzieja umiera ostatnia - Rozdział 4 - Proszę
Strasznie podobają mi się, te przepychanki słowne między Dantem (wydaje mi się, że tak powinno się odmieniać jego imię, ale to czepialstwo, albo życzliwa uwaga) i Laylą. Wiem, że między nimi iskrzy, ale liczę na to, że uczucie nie sprawi, że ich rozmowy staną się cukierkowe romantyczne. Wciąż brawo.
Nadzieja umiera ostatnia - Rozdział 3 - Knebel
Podoba mi się, że Frank i Dante pomimo tego, że są gangsterami, w wielu sytuacjach przypominają przeciętniaków. Frank ma problemy jak wielu ojców i mężów, Dante też potrafi być kumplem nie tylko nadmuchanym szefem gangu. Nie przerysowujesz i to jest mocno ok. Bije brawka odkąd przeczytałem 1 część i wciąż nie przestaje.
Nadzieja umiera ostatnia - Rozdział 2 - Czerwona sukienka
Historia prawie sama się czyta, tak łatwo operujesz słowem pisanym. Ciekawym bardzo, jak potoczą się losy młodej zadziory i oświeconego bandziora.
Nadzieja umiera ostatnia - Rozdział 1 - Wróżka
Zabieram się za kolejny losowo wybrany cykl i muszę przyznać, że mój apetyt został mocno zaostrzony. Jak na początek jest ciekawie. Do tego, ten fajny sposób narracji, luz i przyjemna dla czytelnika bezczelność Layli. Żałuję, że kolejną cześć muszę zostawić na wieczór. Z drugiej strony czekanie wzmaga przyjemność. Gratuluję.
Alfabet #M
No i co teraz będzie. Idę do pracy, śliczny jestem
, a jak mi ktoś coś zrobi. Kroki, słyszę kroki na klatce schodowej... . M jak masakra. Nie każ Czytelnikom czekać zbyt długo na N.
Alfabet #L
Przedostatni odcinek zaliczony. Szybko zmierzam do M, a potem będę już na bieżąco. Wciąga ta Twoja historia, oj wciąga.
Alfabet #K
Twoja historia zatacza kręgi na tylu osobach, że obawiam się, czy starczy liter w alfabecie. Oczywiście to nie byłby problem, że byłoby więcej do czytanie, ale jak mniemam chcąc utrzymać się w konwencji musisz to zamknąć w alfabecie. Wierzę, że masz na to rozwiązanie. Bardzo dobrze się Ciebie czyta.
Alfabet #J
Nie wiem czy dam radę skończyć przed wyjściem (ech, obowiązki), ale dalej zaciekawiasz historią. Mnóstwo zagmatwanych ludzi w twojej historii.
Alfabet #I
Fundujesz niezły rollercoaster. Jazda bez trzymanki.