Moje

Nierówność Trójkąta - cz.1

Bruno wyszedł spod prysznica tylko z ręcznikiem wokół bioder. Jego dobrze zbudowane ciało było jeszcze wilgotne od świeżo wytartej z niego wody. - Chodźcie do łóżka. - powiedział, ignorując rozmowę, która toczyła się pomiędzy małżeństwem. Edyta spojrzała na męża unosząc lekko brew i uśmiechając się kącikiem ust. - Chodź, kochanie - szepnęła i pocałowała Marcela, gorąco, długo. Nie t...