Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 520 49
  • Użytkownik Historyczka

    @Delicje  

    - O matko…  

    Ależ moje serduszko mi wali jak oszalałe…  

    Stoję tak, cała czerwona, z dłońmi przy ustach, i nie mogę oderwać wzroku od tego… czegoś, co wyskoczyło mi prosto przed twarz.  

    - Jestem grzeczną damulką… naprawdę… ja nigdy w życiu... Ja… ja nie wiem… co mam zrobić… – szepczę drżącym głosem, ale nie cofam się ani o krok. Wręcz przeciwnie – robię malutki kroczek bliżej.

    3 godz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    O matko… nawet drogowskazy już rozkazują, co na należy robić  :)

    Wczoraj 7:15

  • Użytkownik Historyczka

    @Marshall  

    Ach… Panie Marshall… No właśnie… dlatego nie założę  
    Bo jakbym przyszła w czymś takim do pracy, to obawiam się, że męska część klasy… no… miałaby spory problem z koncentracją.  A „mocno widoczne”… o matko, Pan to powiedział wprost!  

    Czyli Pan uważa, że faceci nie daliby rady oderwać wzroku od mojej… spódniczki? Albo raczej od tego, co by spod niej wyglądało przy każdym schyleniu albo kroku?  Jest Pan bardzo niegrzeczny, wie Pan o tym?  
    A ja niby porządna damulka… ale jak Pan tak ładnie prowokuje, to nagle zaczynam się zastanawiać… jak by to było przyjść kiedyś w czymś krótkim i zobaczyć te wszystkie spojrzenia…  I co Pan by wtedy robił, gdyby tam się znalazł?
    Czekam na szczerą odpowiedź, Panie Marshall…

    Wczoraj 7:06

  • Użytkownik Historyczka

    Jest tak przyjemnie ciepło…  

    Piasek, słońce, szum morza… i ja —  gotowa podzielić się tym kocykiem…  
    Czy ktoś reflektuje?

    Wczoraj 6:51

  • Użytkownik Historyczka

    @Mezczyzzna  

    Długie… twarde… i wyczerpujące przesłuchanie? O matko…  
    - Czyli nie wystarczy mi tylko przyznać się… Mam stanąć przed Panem w całej nagiej prawdzie? Całkowicie odsłonięta… a potem klęczeć i żarliwie, namiętnie przepraszać?  

    oddycham szybciej, dekolt unosi się gwałtownie

    - Będę musiała bardzo przekonująco błagać o litość… ustami, językiem, całym ciałem… pochylona, z wypiętą pupą, gotowa na wszystko, żeby Pan uwierzył w moją skruchę…  Boże… „dogłębna resocjalizacja”… wielokrotna… różnymi metodami…  Pan bardzo surowym sędzią… to słyszę. I ma Pan przy sobie to… niezbędne narzędzie, którym będzie Pan uczył niegrzeczne damulki jak mnie…  

    Obiecuję, że będę głośna… bardzo głośna, kiedy Pan uzna, że nadszedł odpowiedni moment. Całe zaplecze usłyszy, jak żałuję… jak proszę…

    Jestem gotowa, Panie Sędzio.  Proszę zabrać mnie na to zaplecze i wymierzyć mi taką karę, jaką uznaje Pan za stosowną…  

    Wczoraj 6:47

  • Użytkownik Historyczka

    @Mezczyzzna  

    No i policzki płoną mi żywym ogniem, a serce wali jak oszalałe

    Ojej… Dura lex sed lex… no proszę, Pan nawet po łacinie potrafi.  

    To już naprawdę mnie przestraszyło… i chyba nie tylko przestraszyło.  Bo lekko się wiercę, bo sukieneczka tak krótka, że każdy ruch przypomina mi, jak bardzo jestem odsłonięta...

    Czyli jeden klaps to za mało… Mały trybunał na zapleczu? Mam tam stanąć, przyznać się głośno, że jestem bardzo, bardzo niegrzeczną dziewczynką… i odpokutować tak, żebym zapamiętała na długo?  

    I spuszczam wzrok, ale kąciki ust same mi drżą w nieśmiałym,  uśmiechu

    Boże… robi mi się słabo na samą myśl.
    A jak dokładnie wyglądałoby takie „przesłuchanie”? Będę musiała klęczeć? Może… pochylić się nad czymś?  
    I jak głośno mam krzyczeć, że żałuję?  lekko wypinam pierś do przodu,  gotowa ponieść konsekwencje,  
    Tylko proszę nie być dla mnie zbyt… surowym. Czekam na sprawiedliwy i godny wyrok…

    Wczoraj 6:37

  • Użytkownik Historyczka

    - O matko… co ja właśnie zobaczyłam?!  Rumienię się, ale nie odwracam wzroku...

    Jestem wszak grzeczną dziewczynką… a tu nagle coś takiego wyskakuje mi przed twarz… aż mnie zatkało!  
    Jestem w szoku… naprawdę…
    Ale… nie mogę przestać patrzeć.  
    Ktoś mi wyjaśni może, co ja biedna damulka mam teraz zrobić?

    Wczoraj 6:33

  • Użytkownik Historyczka

    Ach… no proszę,..  

    „Nie kradnij!” - to święta zasada... A teraz... stoję z rękami za plecami, zarumieniona, w tej krótkiej kuszej sukieneczce, która ledwo zakrywa mi pupę...

    O matko… złapali mnie na gorącym uczynku…  Byłam przecie grzeczną dziewczynką a chciałam jedynie coś sobie „pożyczyć”… a teraz wszyscy patrzą, jak stoję tu zawstydzona, z wypiętym biustem i rumieńcami na twarzy.  

    Ktoś musi mnie ukarać… O Boże! Czy może solidnym klapsem?  

    Albo… zabierze mnie do magazynu na srogie „przesłuchanie”?  

    Obiecuję, że ja przenigdy niczego nie skradnę… no… chyba że serca Panów :)

    Wczoraj 6:26

  • Użytkownik Historyczka

    Ach… no proszę, Panowie… Kto podwiezie?  

    Wszak stoję przy drodze w tej krótkiej spódniczce, która ledwo co zakrywa pośladki, wysoka szpilka, bluzeczka mocno opinająca piersi…  

    No i macham ręką z niewinnym uśmiechem...
    Jestem arcygrzeczną autostopowiczką… naprawdę! Tylko czasem wiatr tak podnosi mi spódniczkę, że… no wiecie.  

    Kto zabierze biedną dziewczynę? Obiecuję, że będę bardzo… wdzięczna za podwózkę    

    A jak Pan będzie miły, to może nawet usiądę z przodu i… porozmawiamy sobie po drodze    

    Kto... czy jest ktoś chętny?

    Wczoraj 6:21

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    No proszę, Pan wszystko widzi…  Aż znowu lekko się uśmiecham i rumienię....

    Tak, Pan Jakub najwyraźniej ceni propozycje randki...  

    A ja, jako porządna dziewczynka, czasem ulegam takim zdecydowanym panom...

    Tylko proszę nie być zazdrosnym, dobrze?

    Wczoraj 6:19

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    Ach… Panie Leszku… rotmistrzu…    

    No proszę, w bibliotece to Pan od razu chce kontemplować nie tylko starodruki…  
    Aż lekko się rumienię, poprawiając niewinnie okulary na nosie...

    Zawsze myślałam, że w takim miejscu panuje cisza i skupienie… a Pan od razu wyobraża sobie moje… no właśnie… „skarby” wyjęte nie tylko  z mojej bluzeczki ale także nawet i staniczka?  

    O matko… o matko! jestem zgorszona, naprawdę!  
    Tu się przychodzi czytać, a nie… rozbierać porządne dziewczęta między regałami.  

    Aż gryzę delikatnie wargę, uśmiechając się figlarnie.

    Ale… przyznam szczerze… jak tak ładnie Pan prosi o spędzenie „miłych chwil” w bibliotece, to robi mi się trochę gorąco pod tą moją skromną bluzeczką. Ciekawe, co by Pan zrobił najpierw — sięgnął po książkę… czy po coś zupełnie innego?    

    Czekam na Pana kolejne… literackie propozycje, Panie rotmistrzu. Tylko proszę tym razem trochę ciszej… żeby nas bibliotekarka nie zganiła  

    Wczoraj 6:16

  • Użytkownik Historyczka

    @Marshall  

    Mmm… Panie Marshall…    

    No proszę, od razu pan przechodzi do konkretów… randka, kolacja, mężczyzna płaci… klasyka, ale szczerze? Lubię takie klasyczne podejście. Czuję się wtedy… doceniona.  A te „inne bonusy, bardziej przyjemne ciału”… no no, Panie niegrzeczny  

    Zaczyna Pan od kolacji, a już myśli o deserze?  
    Jestem ciekawa… bardzo ciekawa.
    Co dokładnie miałby Pan na myśli mówiąc „przyjemne ciału”?  Bo ja porządna damulka jestem… ale jak ktoś tak ładnie patrzy i obiecuje, to… robi mi się cieplej na serduszku... i nie tylko serduszku…  :)

    Czekam na szczegóły, Panie Marshall

    Wczoraj 6:13

  • Użytkownik Historyczka

    @Mezczyzzna  

    No proszę… jest Pan naprawdę niebezpieczny dla takich grzecznych dziewczyn jak ja. Bardzo.
    Mówi Pan, że szczególnie upodobał sobie te najbardziej cnotliwe, ułożone i zdyscyplinowane… i że największą rozkosz sprawia Panu właśnie ich powolny upadek?  
    Jestem taka zawstydzona… naprawdę. Bo oczyma wyobraźni widzę się razem z Panem w mojej bibliotece... Aż cała drżę... Ach... czy mój upadek jest bliski???

    Pan otwarcie przyznaje, że będzie mnie kusił, zwodził i robił wszystko, żeby sprowadzić na… złą drogę. Jestem stateczną niewiastą... Ale co, jesli taki niekonwencjonalny łobuz zacznie mnie zwodzić...? Czy moja stateczna spódnica pozostanie na swym szacownym miejscu???

    Wie Pan… powinnam chyba poczuć się urażona takim podejściem. Tymczasem czuję przyspieszone bicie serca.

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    A Wy co myślicie? Czy Marta powinna uciekać… czy może jednak pozwolić sobie na wejście w relację z owym bożkiem?

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @Mezczyzzna  

    No proszę… jest Pan naprawdę… bardzo szczery.
    Mówi Pan, że moje zgorszenie tylko by Pana bardziej podnieciło… i że wszystkie konwenanse opadłyby, a Pan dałby się ponieść tym pierwotnym instynktom?
    Jestem taka zawstydzona tym, co Pan pisze…
    Myślałam, że w tej eleganckiej bieliźnie będę wyglądać subtelnie i kobieco… a Pan widzi w tym zaproszenie do grzechu i…  

    Czy zawsze jest Pan taki nieokiełznany, kiedy kobieta ubierze się w stylu vintage?

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Mmm… Panie Fantazyjny999 😳
    Dokładnie tak… to podpisy „odwiedzających”.
    Niektórzy byli bardzo… kreatywni w wyborze miejsca i tego, co napisali.

    A Pan też chciałby zostawić swój podpis? I gdzie dokładnie by Pan go umieścił?

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ojej… Panie Jakubie
    Śliczne oczy i uśmiech?  
    Cieszę się, że Pan zauważył nie tylko podpisy 😉

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    @RomeT  

    Ach… Panie RomeT
    „Ładny kotek”… no proszę, jaki Pan słodki.

    A Pan lubi kotki…? 😉

    Przedwczoraj

  • Użytkownik Historyczka

    A Wy co byście napisali, gdybyście mogli zostawić swój podpis?
    Jestem bardzo ciekawa… ale też trochę się boję tej odpowiedzi 😳

    Przedwczoraj