Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 621 47
  • Użytkownik Historyczka

    @AnnaAneta  

    No to istotny moment... wszyscy się będą gapili, bo wszak Marta przybędzie spóźniona...

    9 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    A może ci dresiarze zmuszą Martę żeby ich zabrała jako osoby towarzyszące?

    9 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    Panowie... co wy robicie... Ależ jak tak można mnie podglądać...?!

    9 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @RomeT  

    Obydwaj tacy postawni... A ten pan, którego w duchu nazywam "bosmanem", co za chłop...

    7 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @FanNauczycielki  

    To oboje mamy wspólny obiekt kochania... :)

    7 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @wram  

    Ano właśnie... a podczas wspomnianego "hiszpana" stroną aktywną ma być mężczyzna czy niewiasta...? :)

    7 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    Ojej... ojej... zapowiedź tego, że zostanę "wyheblowana"... i to w dodatku "wyheblowana po kawaleryjsku" nie dość, że wzbudza mą silną ekscytację, to jeszcze powoduje, że moja wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach... :)

    7 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @HankMoody  

    Największym moim pragnieniem jest oczywiście opieranie się chłopcom... protestowanie... - choć koniecznie musi to być słaby opór... i bardzo ciche protesty...  
    Oczywiście to pragnienie zawiera też element mojej przegranej w tym oporze... :)

    7 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @KontoUsunięte  

    Twoje zamiary wywołują we mnie silne emocje... :)

    Tym bardziej, że ta spódniczka wręcz stworzona jest do takich obserwacji... :)

    7 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @KontoUsunięte  

    A no własnie... najpierw zobaczyć... obejrzeć moje fatałaszki... a potem??? :)

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @KontoUsunięte  

    Ojej... ojej... ale jakże to będą odbbywały się owe oględziny...?

    Czyżbym musiała rozłożyć się na tym blacie...???
    Ale co jeśli wówczas moja spódniczka podwinie się do góry...?

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @HankMoody  

    No co zrobić... że ja tak kocham to wywijanie biodrami... Dziwnym trafem często to łączy się z podwijaniem mojej spódniczki... zwłaszcza, gdy tak jak dziś, jest dość kusa...

    Moje błagania są istotnie tak samo żałośliwe, jak i jęki...

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    Ojej... ojej... a zatem zostanę wzięta na warsztat... Ach!  

    Ach to przewiercania... dłutowanie... no i pokrywanie... politurą... Co za intensywne praktyki!

    Wyobrażam sobie zarówno sprawne dłuto... jak i świdrowanie...

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    No może nieco myślałam o tych żywych chłopakach-ministrantach... a nieco o tym moim postawnym księdzu proboszczu...

    No siadam w pierwszej ławce... siadam...

    6 kwietnia