Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 621 47
  • Użytkownik Historyczka

    @RomeT  

    No nie da się tu przyczepić... :)

    Jeśli już mam zostać uraczona tymi przymiotami... to chyba nie może być inaczej... :)

    20 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    Wielce Szanowny Panie Rotmistrzu herbu Pobóg,
    uprzejmie dziękuję za fraszkę pt. „Marta”. Doceniam Pańską śmiałość i staropolski temperament...
    Muszę jednak szczerze wyznać, że treść, choć szczera, jest dla mnie nieco zbyt… bezpośrednia. Lubię, gdy słowo pieści wyobraźnię, gdy aluzja rozpala zmysły subtelniej, gdy autor potrafi uwieść mnie niedopowiedzeniem i elegancką grą.
    Pańska fraszka uderza wprost - "z jednym śpi"... . A ja wolę, gdy pióro igra, prowokuje i powoli… rozpala ciekawość.
    Jeśli więc zechce Pan podjąć prawdziwe wyzwanie i stworzyć coś, co naprawdę potrafi zmusić mnie do dłuższego zatrzymania oddechu – wówczas z prawdziwą przyjemnością przeczytam.

    Z dystyngowanym ukłonem i lekkim, figlarnym uśmiechem
    Marta

    20 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz
      Ach, rotmistrzu… no proszę, jaki pan… niegrzeczny  

    „Tylko je ssać i całować” – piszesz, a mnie od razu robi się ciasno w staniku.  

    Moje słowiańskie, ciężkie… walory...  
    Pełne, soczyste, takie - na które nieprzyzwoici mężczyźni raczą mawiać - co same pchają się do ust i rąk.  

    Wyobrażam sobie, jak stajesz za mną i... te Twoje duże, spracowane dłonie aż się garną...

    Aż bym musiała zagryźć wargę, żeby nie jęknąć za głośno...

    Tylko czy pan rotmistrz naprawdę by się na tym zatrzymał?
    Czy te pańskie ręce zaraz zaczęłyby wędrować niżej…  

    Czekam niecierpliwie na dalsze… pańskie pomysły :)

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @VeryBadBoy  

    Hmmm... zapewne cała plejada emocji by we mnie uderzyła...  

    Zapewne po części połechtała ego, ale przede wszystkim poczułabym się obnażona...

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @Enki  
    Ach… „elegancko i seksownie”…
    Gdybym naprawdę odważyła się przyjść do szkoły w tym stroju, to obawiam się, że moja reputacja cnej nauczycielki zostałaby wystawiona na bardzo ciężką próbę.
    Krótka spódniczka… i ten dekolt, który nie tyle pokazuje, co obiecuje.
    Siedziałabym przy biurku, próbując zachować dystans… ale wiem, że przy każdym pochyleniu się nad zeszytami, przy każdym skrzyżowaniu nóg, ten strój zdradzałby znacznie więcej, niż powinien.
    A ja… czułabym na sobie te spojrzenia. I w głębi duszy zastanawiałabym się…
    …czy uczniowie naprawdę skupiliby się na lekcji... :)

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub
    A ja widzę… ogromną obawę. Choć ukrytą.  

    Stoję tam otoczona przez tych dzikich, muskularnych Dothraków. Ich spojrzenia są ciężkie, głodne, nieubłagane. Czuję je na sobie wszędzie...  
    Wiem, co mnie czeka. Wie, że nie mam żadnych szans ucieczki.  

    Za chwilę te twarde, spracowane dłonie zaczną mnie „oglądać”… poczuje ich gorący oddech na szyi...  

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @enklawa25  

    Cóż za zdecydowana odpowiedź... :) Jakże miło... :)  
    A jakieś uzasadnienie? :)

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    Wielce interesujące wdzianko... Czy powinnam sobie takie przysposobić...? :)

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @iskra957  

    Ależ przepraszam! :) Stukrotnie biję się w swe... piersi :)

    18 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @KontoUsunięte  

    Ach... nosorożec! To jest to! Zwierz chętny do szaleńczej szarży... Może być na pół mężczyzną, na pół - nosorożcem...

    18 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    A okulary i kozaczki? Jak panowie znajdujecie takie połączenie?

    Zarówno na randce bardziej oficjalnej.... jak i... mniej :)

    18 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @KontoUsunięte  

    No tak... nie używam autokorekty, więc nie przychodzi mi ona do głowy... :)

    Połączenie byka czy ogiera z mężczyzną, to eksploatowane w mitologii czy literaturze twory, dlatego warto wymysleć byłoby coś innego.

    Pies? Kot?

    No nie - też było! Przecież choćby wilkołak...

    Więc co by jeszcze?

    18 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @Lolita  

    Miniatury...??? O co chodzi...? Że posiądzie mnie jakiś krasnolud...? :)

    18 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    Widzę, że moje kolejne pomysły nie przypadają do gustu...

    Więc może taki? Pół ogier - pół człowiek. Był taki w mitologii i zwał się centaur... Coś jak odpowiednik syreny.  
    Zawsze pozostaje pytanie - która połowa konia, a która człowieka? Jak byście typowali? :)

    18 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    Cóż... nektar Bogów, przed pójściem do łóżka... zwłaszcza w pończoszkach... :)

    18 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    A może starzy arcykapłani użyją magii by swe moce powiększyć, co by mnie posiąść?

    17 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    Genialny Artiste napisał już dalszą część... doskonałą zaiste... W roli głównej jest... smok!

    Kto odgadnie? Czy ów potwór mnie... posiądzie? :)

    17 kwietnia