Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 621 47
  • Użytkownik Historyczka

    @wram  

    Hmmm... no zdaje się, że mogą powstać takie ruchy... przy których dojdzie do efektu "bimbania"... :)

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @HankMoody  

    Ktoś tu rozpoznaje sekrety mojej duszyczki bezbłędnie...

    Oczywiście, że będę błagała ich, żeby nie polewali mnie zimną wodą... Ale coś mi mówi, że właśnie wtedy moja spódniczka podwinie się nadto... Pokazać może im nawet wówczas koronkowe manszety moich pończoch...

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @HankMoody  

    Ojej... kiedy będą mnie tak mmocno trzymali za nadgarstki... poczuję się taka bezbronna...

    No i z góry będzie dla mnie oczywistością... że me prośby zdadzą się na nic...

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @KontoUsunięte  

    Ach ta spódniczka aż się prosi, by ją przymierzać... i komponować do odpowiednich pończoszek...

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @HankMoody  

    No co prawda, to prawda... ta moja spódniczka i zbyt zwiewna... i zbyt prześwitująca... A bluzeczka nadto obcisła...
    No i nie mogę się wyprzeć, że niosąc koszyczek wielkanocny, nadto rozkołysałam się biodrami...

    A przechodząc obok krzaków, kołysałam chyba bardziej... z racji silniejszego wiaterka...

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @HankMoody  

    Coś mi mówi, że doskonale znasz moją wioskę... a po drodze do kościoła jest tyle krzaków, w której ci młodzieńcy mogliby się przyczaić...

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @Bigstan  

    No stwierdzili, że absolutnie koniecznie muszą mi zajrzeć do mojego koszyczka... :)

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @Bigstan  

    Aż ministranci zawezwali mnie do zakrystiii... :)

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    Czyż nie słodko wystroiła się na święta owa słodka damulka? :)

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    Takie tam płaszczykowe... :)

    Wyznaję, kocham płaszczyki... i oczywiście dobrać do nich odpowiednie pończoszki... :)

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    No może coś tam o nich myslalam, strojąc się rano do kościoła... :)

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    Widzicie, jak dziś zostałam bezlitośnie przemoczona...? Co oni zrobili z tą moją spódniczką...?

    6 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    "Pij, pij... będziesz..." - Czyż nie zdajemy się tego właśnie słyszeć...? :)

    6 kwietnia