Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 685 47
  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Ach... i jeśli okaże się na ten przykład - że jestem skrajnie uległa... - to co wówczas? Jakież to miejsce może mnie czekać?

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Ojej... skorzystać? I to na tym parkingu??? Czy to też zostałoby nagrane? I jakie niosłoby to konsekwencje???

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Czyżby tutaj słowo - "uległość" - miało okazać się słowem kluczem???

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    No tak, przecież oni mogą mnie obfotografowywać, nagrywać... i publikować krótkie rolki niemal natychmiast...

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Scena absolutnie godna opowiadania... wczuwam się niemal natychmiast w tę sytuację. Niemal słyszę ich głosy dotyczące agencji... testowania... uległości...

    Przymykam oczy i... cała drżę...

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Ojej... ojej... spotkać moich rozbestwionych uczniów w takiej sytuacji... co za wstyd... co za wstyd...

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Paulina1003  

    No cóż, sama byłam taką studentką na praktykach, więc doskonale to pamiętam... Nawet to, że przychodziłam wówczas w zbyt krótkich spódnicach... :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    Ach... a więc w chwili, kiedy akurat jestem w rozkloszowanej spódniczce... - nadaję się do niesienia pomocy potrzebującemu panu...

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @leszek z zabrza do historyczki  

    Ach... kwiaty powodują, że mięknę absolutnie... Gdy otrzymuję je od jakiegoś mężczyzny, wzruszam się niepomiernie... więc wprost uwielbiam je przyjmować... I jest mi absolutnie miło, że taki dżentelmen, jak pan Rotmistrz zechciałby mi je ofiarować... Muszę to wyznać, ale w takich sytuacjach ma niewdzięczna wada... czyli uległość wobec panów... wzrasta wówczas w dwójnasób...

    Natomiast jeden z panów, który do mnie pisze, przestrzegł mnie, że przecież ja nie zdradzam swych informacji osobistych, a już zwłaszcza czegoś tak wybitnie prywatnego jak adres, więc zapytał mnie, czy nie sądzę, że próba wysłania mi kwiatów, nie jest niecnym, podłym i tanim podstępem, by wydobyć ze mnie mój adres?!!!

    Odparłam mu, że na pewno nie jest...

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Ano tak... konkurent ani chybi wprowadza element zaskoczenia... I do czego to może doprowadzić??? Czy oznacza to, że mogę zostać adorowaną przez dwóch dżentelmenów na raz???

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Ojej... ojej... w jaki sposób będę testowana...?
    Co sposwodowałaby, żebym nadawała się do agencji? A co takiego mogłoby spowodować, że do agencji bym się nie nadawała???

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Obrzydliwe typki... jakże mocno mnie to ekscytuje...
    I oni mnie chcą złowić do agencji???

    tydz. temu