Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 533 49
  • Użytkownik Historyczka

    - O matko… co ja właśnie zobaczyłam?!  Rumienię się, ale nie odwracam wzroku...

    Jestem wszak grzeczną dziewczynką… a tu nagle coś takiego wyskakuje mi przed twarz… aż mnie zatkało!  
    Jestem w szoku… naprawdę…
    Ale… nie mogę przestać patrzeć.  
    Ktoś mi wyjaśni może, co ja biedna damulka mam teraz zrobić?

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    Ach… no proszę,..  

    „Nie kradnij!” - to święta zasada... A teraz... stoję z rękami za plecami, zarumieniona, w tej krótkiej kuszej sukieneczce, która ledwo zakrywa mi pupę...

    O matko… złapali mnie na gorącym uczynku…  Byłam przecie grzeczną dziewczynką a chciałam jedynie coś sobie „pożyczyć”… a teraz wszyscy patrzą, jak stoję tu zawstydzona, z wypiętym biustem i rumieńcami na twarzy.  

    Ktoś musi mnie ukarać… O Boże! Czy może solidnym klapsem?  

    Albo… zabierze mnie do magazynu na srogie „przesłuchanie”?  

    Obiecuję, że ja przenigdy niczego nie skradnę… no… chyba że serca Panów :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    Ach… no proszę, Panowie… Kto podwiezie?  

    Wszak stoję przy drodze w tej krótkiej spódniczce, która ledwo co zakrywa pośladki, wysoka szpilka, bluzeczka mocno opinająca piersi…  

    No i macham ręką z niewinnym uśmiechem...
    Jestem arcygrzeczną autostopowiczką… naprawdę! Tylko czasem wiatr tak podnosi mi spódniczkę, że… no wiecie.  

    Kto zabierze biedną dziewczynę? Obiecuję, że będę bardzo… wdzięczna za podwózkę    

    A jak Pan będzie miły, to może nawet usiądę z przodu i… porozmawiamy sobie po drodze    

    Kto... czy jest ktoś chętny?

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    No proszę, Pan wszystko widzi…  Aż znowu lekko się uśmiecham i rumienię....

    Tak, Pan Jakub najwyraźniej ceni propozycje randki...  

    A ja, jako porządna dziewczynka, czasem ulegam takim zdecydowanym panom...

    Tylko proszę nie być zazdrosnym, dobrze?

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    Ach… Panie Leszku… rotmistrzu…    

    No proszę, w bibliotece to Pan od razu chce kontemplować nie tylko starodruki…  
    Aż lekko się rumienię, poprawiając niewinnie okulary na nosie...

    Zawsze myślałam, że w takim miejscu panuje cisza i skupienie… a Pan od razu wyobraża sobie moje… no właśnie… „skarby” wyjęte nie tylko  z mojej bluzeczki ale także nawet i staniczka?  

    O matko… o matko! jestem zgorszona, naprawdę!  
    Tu się przychodzi czytać, a nie… rozbierać porządne dziewczęta między regałami.  

    Aż gryzę delikatnie wargę, uśmiechając się figlarnie.

    Ale… przyznam szczerze… jak tak ładnie Pan prosi o spędzenie „miłych chwil” w bibliotece, to robi mi się trochę gorąco pod tą moją skromną bluzeczką. Ciekawe, co by Pan zrobił najpierw — sięgnął po książkę… czy po coś zupełnie innego?    

    Czekam na Pana kolejne… literackie propozycje, Panie rotmistrzu. Tylko proszę tym razem trochę ciszej… żeby nas bibliotekarka nie zganiła  

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Marshall  

    Mmm… Panie Marshall…    

    No proszę, od razu pan przechodzi do konkretów… randka, kolacja, mężczyzna płaci… klasyka, ale szczerze? Lubię takie klasyczne podejście. Czuję się wtedy… doceniona.  A te „inne bonusy, bardziej przyjemne ciału”… no no, Panie niegrzeczny  

    Zaczyna Pan od kolacji, a już myśli o deserze?  
    Jestem ciekawa… bardzo ciekawa.
    Co dokładnie miałby Pan na myśli mówiąc „przyjemne ciału”?  Bo ja porządna damulka jestem… ale jak ktoś tak ładnie patrzy i obiecuje, to… robi mi się cieplej na serduszku... i nie tylko serduszku…  :)

    Czekam na szczegóły, Panie Marshall

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mezczyzzna  

    No proszę… jest Pan naprawdę niebezpieczny dla takich grzecznych dziewczyn jak ja. Bardzo.
    Mówi Pan, że szczególnie upodobał sobie te najbardziej cnotliwe, ułożone i zdyscyplinowane… i że największą rozkosz sprawia Panu właśnie ich powolny upadek?  
    Jestem taka zawstydzona… naprawdę. Bo oczyma wyobraźni widzę się razem z Panem w mojej bibliotece... Aż cała drżę... Ach... czy mój upadek jest bliski???

    Pan otwarcie przyznaje, że będzie mnie kusił, zwodził i robił wszystko, żeby sprowadzić na… złą drogę. Jestem stateczną niewiastą... Ale co, jesli taki niekonwencjonalny łobuz zacznie mnie zwodzić...? Czy moja stateczna spódnica pozostanie na swym szacownym miejscu???

    Wie Pan… powinnam chyba poczuć się urażona takim podejściem. Tymczasem czuję przyspieszone bicie serca.

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    A Wy co myślicie? Czy Marta powinna uciekać… czy może jednak pozwolić sobie na wejście w relację z owym bożkiem?

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mezczyzzna  

    No proszę… jest Pan naprawdę… bardzo szczery.
    Mówi Pan, że moje zgorszenie tylko by Pana bardziej podnieciło… i że wszystkie konwenanse opadłyby, a Pan dałby się ponieść tym pierwotnym instynktom?
    Jestem taka zawstydzona tym, co Pan pisze…
    Myślałam, że w tej eleganckiej bieliźnie będę wyglądać subtelnie i kobieco… a Pan widzi w tym zaproszenie do grzechu i…  

    Czy zawsze jest Pan taki nieokiełznany, kiedy kobieta ubierze się w stylu vintage?

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Mmm… Panie Fantazyjny999 😳
    Dokładnie tak… to podpisy „odwiedzających”.
    Niektórzy byli bardzo… kreatywni w wyborze miejsca i tego, co napisali.

    A Pan też chciałby zostawić swój podpis? I gdzie dokładnie by Pan go umieścił?

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ojej… Panie Jakubie
    Śliczne oczy i uśmiech?  
    Cieszę się, że Pan zauważył nie tylko podpisy 😉

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @RomeT  

    Ach… Panie RomeT
    „Ładny kotek”… no proszę, jaki Pan słodki.

    A Pan lubi kotki…? 😉

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    A Wy co byście napisali, gdybyście mogli zostawić swój podpis?
    Jestem bardzo ciekawa… ale też trochę się boję tej odpowiedzi 😳

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mezczyzzna  

    Ach… Drogi Panie

    No proszę… jest Pan naprawdę niepoprawny.
    Zawsze łamie Pan zasady i sięga po to, czego pragnie? Nawet gdyby to miało zepsuć porządną reputację cnotliwej bibliotekarki i narazić ją na… arcypoważne kłopoty?
    Jestem taka zawstydzona tym, co Pan pisze…
    Ja tu staram się być poważna, a Pan nie tylko wypożycza Kamasutrę z tym szelmowskim uśmiechem, ale jeszcze proponuje wspólne… „studiowanie” jej strona po stronie?

    Wie Pan… jako kobieta, która ceni kulturę, powinnam chyba Pana surowo upomnieć. Ale przyznam szczerze, że kiedy Pan tak otwarcie mówi o tych wszystkich zakazanych rzeczach… ach...
    Czy Pan zawsze tak bezczelnie kusi nawet te najbardziej grzeczne bibliotekarki? 😉

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mezczyzzna  

    Ach… Panie M...

    No proszę… teraz to już naprawdę mi Pan rozbujał wyobraźnię.
    Czyli nawet gdybym wyglądała jak elegancka dama z tych starych filmów… i tak nie potraktowałby mnie Pan jak damę? Tylko jak spełnienie tych wszystkich niegrzecznych fantazji?
    Jestem taka zawstydzona… naprawdę!
    Myślałam, że w tych koronkach, halkach i pończochach będę wyglądać subtelnie i kobieco… a Pan mówi, że nie bawiłby się nawet w zdejmowanie tego wszystkiego… tylko rozkoszowałby się ...

    Jest Pan bardzo bezpośredni…
    A ja, choć powinnam być zgorszona taką odpowiedzią… to przyznam szczerze, że czuję dziwny dreszcz, kiedy Pan tak otwarcie mówi...

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Marshall  

    Mmm… Panie Marshall… 😳
    „Szykuje się na pewne bonusy”?

    Ja tylko chcę ładnie wyglądać i miło spędzić wieczór… a Pan od razu myśli o bonusach?
    Jestem taka porządna damulka… naprawdę!
    Chociaż przyznam szczerze — jak mężczyzna patrzy na mnie w ten sposób, to nagle te „bonusy” jakoś same tak wdzierają się mi do głowy… Co to za bonusy...?
    Bardzo Pan niegrzeczny 😉

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Ach… Panie Jakubie!
    No proszę… „po naszej randce”?

    Pan już planuje naszą randkę? A ja tu jeszcze nawet nie wiem, czy się odważę wyjść w tej sukience…
    I co to za wniosek o zmianę stroju? Chce Pan, żebym założyła coś bardziej… niespodziewanego?
    Jest Pan bardzo śmiały… ale przyznam, że jak Pan tak pisze, to robi mi się jeszcze bardziej gorąco przed tym wyjściem. :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Bigstan  

    Ojej… Panie Bigstan… 😊💕
    Te wszystkie emotki… aż mi się policzki zrobiły czerwone!
    Ja tu tylko maluję się i ubieram przed randką, a Pan patrzy tak… entuzjastycznie! :)
    Cieszę się, że podobają się Panu moje przygotowania. To dodaje mi odwagi… choć i tak serce mi bije jak szalone.

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Fantazyjny999  

    Ach… Panie Fantazyjny999…
    „Można znaleźć ideał”… no proszę, jak miło.
    Ja tu tylko przygotowuję się do randki, staram się wyglądać ładnie i kobieco, a Pan od razu…

    Jestem taka zawstydzona tym komplementem. I jak tu teraz mam zachowywać się na tej randce…?

    tydz. temu