
O CZYM CHCĘ PISAĆ?
Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta.
BOHATEROWIE FANTAZJI
Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:
Co teraz, łowco?
@Bigstan
Chyba wyłącznie w głębokich, tajemniczych wodach…
Tylko nie mów, że od razu byś chciał łowić… ja się łatwo wstydzę i uciekam przed zbyt śmiałymi rybakami
Co teraz, łowco?
@Jakub
Rybak chce mnie zamrozić i sprzedać?
A ja jestem przecież żywą, nieśmiałą syrenką, a nie jakimś towarem…
Co teraz, łowco?
@RomeT
Mówisz takie rzeczy… Ja jestem przecież porządną, skromną syrenką…
Nie powinnam nawet słuchać tego.
Zachowuj się… proszę...
Rypka... od "rypania" jej...? Ach!
Co teraz, łowco?
@japanlover
- Ojej… rybaku…
Mówisz, że masz… takie przymioty?
A ja tu taka mała, delikatna syrenka, cała zaplątana w Twojej sieci… serduszko mi wali jak szalone. Powiedz mi… co dokładnie chcesz najpierw zrobić z tą schwytaną, mokrą syrenką?
Siatka 1
To chyba nie jest najbardziej dogodny sport dla nieco bardziej obdarzonych pań...
Ojej... zostawiłam przez nieuwagę...
@Fantazyjny999
Ej… nie możesz tak po prostu zabrać!
To… to moje majteczki…
Chociaż… jak Ci się tak podobają… to może… zostawię je Tobie na pamiątkę? Tylko nie mów nikomu…
Ojej... zostawiłam przez nieuwagę...
@Jakub
T-to… naprawdę widać?!
Zostawiłam je przez nieuwagę… byłam taka rozkojarzona po…
Wygląda na to, że mam oczko w rajstopach...
@Fantazyjny999
Jak dla Ciebie to zaleta… to może… zostawię to oczko tak jak jest?
Tylko obiecaj, że nie będziesz się za bardzo przyglądał… bo ja się strasznie rumienię…
Wygląda na to, że mam oczko w rajstopach...
@Jakub
Oj… Jakub…
Byłam taka nieostrożna…
Co teraz, łowco?
@Fantazyjny999
Wyciągasz mnie jak rybkę w sieci… podciągasz na sam czubek masztu… żeby każdy, kto spojrzy w górę, zobaczył Twoją zdobycz?
Jęczę zawstydzona, biodra mi drżą Moje piersi kołyszą się na wszystkie strony..., uda... wszystko na widoku…
Jestem przecież porządną damulą… a ty chcesz mnie pokazać całemu światu jak trofeum na maszcie?!
Co teraz, łowco?
@japanlover
„Użyć”…? No właśnie… tego się obawiałam. Złowiłeś sobie rybkę… a teraz stoisz nade mną z tym zadowolonym uśmieszkiem i zastanawiasz się, co ze mną zrobić… lekko się wiercę, nadal zaplątana w sieć...
- Wiesz… ja jestem bardzo delikatną rybką. Nie wolno mi robić krzywdy… Chociaż… jeśli rybak będzie bardzo, bardzo dobry i cierpliwy… to może… tylko może… pozwolę mu się trochę… użyć. Ale tylko troszeczkę… Co Ty na to, rybaku?
Co teraz, łowco?
„Ojej… nagle zostałam cała zaplątana w Twoją sieć.
Nie mogę się ruszyć, serduszko mi bije jak szalone.
I teraz stoję tu taka bezbronna… i cichutko szepczę:
- Co teraz będzie ze mną... rybaku?
Jaką pozycję książkową?
@Joannya
Jeśli już pochylać się nad jakąś pozycją... to należy wybierać kwestie by było głęboko,,,
Bebanah #69
@Delicje
- O matko…
Ależ moje serduszko mi wali jak oszalałe…
Stoję tak, cała czerwona, z dłońmi przy ustach, i nie mogę oderwać wzroku od tego… czegoś, co wyskoczyło mi prosto przed twarz.
- Jestem grzeczną damulką… naprawdę… ja nigdy w życiu... Ja… ja nie wiem… co mam zrobić… – szepczę drżącym głosem, ale nie cofam się ani o krok. Wręcz przeciwnie – robię malutki kroczek bliżej.
Klęka na żądanie
O matko… nawet drogowskazy już rozkazują, co na należy robić
Yummi pani
@Marshall
Ach… Panie Marshall… No właśnie… dlatego nie założę
Bo jakbym przyszła w czymś takim do pracy, to obawiam się, że męska część klasy… no… miałaby spory problem z koncentracją. A „mocno widoczne”… o matko, Pan to powiedział wprost!
Czyli Pan uważa, że faceci nie daliby rady oderwać wzroku od mojej… spódniczki? Albo raczej od tego, co by spod niej wyglądało przy każdym schyleniu albo kroku? Jest Pan bardzo niegrzeczny, wie Pan o tym?
A ja niby porządna damulka… ale jak Pan tak ładnie prowokuje, to nagle zaczynam się zastanawiać… jak by to było przyjść kiedyś w czymś krótkim i zobaczyć te wszystkie spojrzenia… I co Pan by wtedy robił, gdyby tam się znalazł?
Czekam na szczerą odpowiedź, Panie Marshall…
Kocyk
Jest tak przyjemnie ciepło…
Piasek, słońce, szum morza… i ja — gotowa podzielić się tym kocykiem…
Czy ktoś reflektuje?
Nie kradnij!
@Mezczyzzna
Długie… twarde… i wyczerpujące przesłuchanie? O matko…
- Czyli nie wystarczy mi tylko przyznać się… Mam stanąć przed Panem w całej nagiej prawdzie? Całkowicie odsłonięta… a potem klęczeć i żarliwie, namiętnie przepraszać?
oddycham szybciej, dekolt unosi się gwałtownie
- Będę musiała bardzo przekonująco błagać o litość… ustami, językiem, całym ciałem… pochylona, z wypiętą pupą, gotowa na wszystko, żeby Pan uwierzył w moją skruchę… Boże… „dogłębna resocjalizacja”… wielokrotna… różnymi metodami… Pan bardzo surowym sędzią… to słyszę. I ma Pan przy sobie to… niezbędne narzędzie, którym będzie Pan uczył niegrzeczne damulki jak mnie…
Obiecuję, że będę głośna… bardzo głośna, kiedy Pan uzna, że nadszedł odpowiedni moment. Całe zaplecze usłyszy, jak żałuję… jak proszę…
Jestem gotowa, Panie Sędzio. Proszę zabrać mnie na to zaplecze i wymierzyć mi taką karę, jaką uznaje Pan za stosowną…
Nie kradnij!
@Mezczyzzna
No i policzki płoną mi żywym ogniem, a serce wali jak oszalałe
Ojej… Dura lex sed lex… no proszę, Pan nawet po łacinie potrafi.
To już naprawdę mnie przestraszyło… i chyba nie tylko przestraszyło. Bo lekko się wiercę, bo sukieneczka tak krótka, że każdy ruch przypomina mi, jak bardzo jestem odsłonięta...
Czyli jeden klaps to za mało… Mały trybunał na zapleczu? Mam tam stanąć, przyznać się głośno, że jestem bardzo, bardzo niegrzeczną dziewczynką… i odpokutować tak, żebym zapamiętała na długo?
I spuszczam wzrok, ale kąciki ust same mi drżą w nieśmiałym, uśmiechu
Boże… robi mi się słabo na samą myśl.
A jak dokładnie wyglądałoby takie „przesłuchanie”? Będę musiała klęczeć? Może… pochylić się nad czymś?
I jak głośno mam krzyczeć, że żałuję? lekko wypinam pierś do przodu, gotowa ponieść konsekwencje,
Tylko proszę nie być dla mnie zbyt… surowym. Czekam na sprawiedliwy i godny wyrok…
Bebanah #69
- O matko… co ja właśnie zobaczyłam?! Rumienię się, ale nie odwracam wzroku...
Jestem wszak grzeczną dziewczynką… a tu nagle coś takiego wyskakuje mi przed twarz… aż mnie zatkało!
Jestem w szoku… naprawdę…
Ale… nie mogę przestać patrzeć.
Ktoś mi wyjaśni może, co ja biedna damulka mam teraz zrobić?