Opowiadania tag#badboy (6)

  • Dług (IV)

    Są niczym ogień i woda. Ona - doskonale zapowiadająca się pianistka, on - człowiek działający w półświatku. Nieoczekiwanie ich drogi krzyżują się, gdy Mateusz i Wiktoria zawierają bardzo oryginalną umowę. Umowę, dzięki której Wiktoria ma spłacić dług brata. Skłamał. Właściwie zupełnie nie chciało mu się jeść. Siedział i wpatrywał się w dziewczynę, która rozglądała się dookoła z ciekaw...

  • Dług (III)

    Są niczym ogień i woda. Ona - doskonale zapowiadająca się pianistka, on - człowiek działający w półświatku. Nieoczekiwanie ich drogi krzyżują się, gdy Mateusz i Wiktoria zawierają bardzo oryginalną umowę. Umowę, dzięki której Wiktoria ma spłacić dług brata. – Co?! – Wiki wlepiła w niego zaszokowany wzrok. Nie spodziewała się takich słów czy zachowania. Nie powtórzył, a jedynie gwał...

  • Kłamca (VIII)

    Marianna z zadumą przyjrzała się swemu odbiciu w lustrze. Wciąż miała podkrążone oczy, ale przestała w końcu przypominać żywego trupa. I zaczęła normalnie żyć. Na tyle, aby po trzech miesiącach odważyć się przyjąć zaproszenie na kolację od poznanego niedawno mężczyzny. O innym, który przysporzył jej tyle cierpień nie zapomniała. Ale czas stłumił ból, zatarł wspomnienia. Sukie...

  • Dług (II)

    Są niczym ogień i woda. Ona - doskonale zapowiadająca się pianistka, on - człowiek działający w półświatku. Nieoczekiwanie ich drogi krzyżują się, gdy Mateusz i Wiktoria zawierają bardzo oryginalną umowę. Umowę, dzięki której Wiktoria ma spłacić dług brata. Przez cały tydzień Wiktoria usiłowała zapomnieć o czekającym ją obowiązku. Przykrym, choć i tak o niebo lepszym od tego, co mogło...

  • Kłamca (I)

    W deszczowy dzień, na pustym skrzyżowaniu, ktoś obcy wsiada do auta Mari. I to właśnie jest początek jej kłopotów, bo seksowny mężczyzna o nieciekawej, mrocznej przeszłości, jest niczym bomba z opóźnionym zapłonem. Marianna rozejrzała się po pustym audytorium. Prócz niej, nie było już nikogo. Zresztą nic dziwnego, o tej porze! Lubiła panującą tu ciszę, półmrok, czający się w zakurz...

  • Oboje na tym skorzystamy IX

    Następnego dnia wstałam przed Kevinem. Obudziłam się z jego ręką położoną na moich brzuchu. Delikatnie, żeby nie obudzić chłopaka, ściągnęłam ją i złapałam się za głowę, bo ból był potworny. Cholera, dlaczego musiałam tyle wypić?! Przecież jestem dorosła i znam swoją granicę, a mimo to ją zignorowałam. Może gdybym tego nie zrobiła… – Cholera! – zaklęłam pod nosem i spojrzałam na Ke...