Aqrab/Skorpion. Cz. 14
Niniejsze opowiadanie jest dziełem fikcji. Wszelkie postacie historyczne, daty i wydarzenia zostały celowo zmienione lub przekształcone na potrzeby narracji. Widok czterech ...
Niniejsze opowiadanie jest dziełem fikcji. Wszelkie postacie historyczne, daty i wydarzenia zostały celowo zmienione lub przekształcone na potrzeby narracji. Widok czterech ...
" Spotkanie po latach " On nigdy nie działa w sposób całkowicie jawny ,a raczej manipuluje sytuacją i ludźmi z otoczenia i lubi działać za kulisami i wtedy ...
Pobyt w Turcji upłynął im beztrosko, jakby czas zwolnił specjalnie dla nich. Zwiedzali Side i okolice – rzymskie ruiny, stare mury, małe zatoczki, bazary pełne przypraw i ...
~Halia~ Kiedy otwieram oczy, moje myśli wciąż krążą wokół tego, co jeszcze przed chwilą widziałam w moim śnie. Coś się zmieniło. Coś, czego nie potrafię ...
Gdy dotarli do willi, Zosia zatrzymała się w holu i spojrzała na Rafała spokojnie, ale stanowczo. — Weź prysznic na dole. I zaczekaj na nas nago na kanapie. Rafał ...
Zosia obudziła się powoli. Głowa ciążyła jej jak ołów – efekt wczorajszego szampana, drinków i wszystkiego, co przyszło potem. Leżała naga, przytulona do szerokiej ...
~Halia~ Razem z Nico skręcamy w wąską uliczkę prowadzącą na niewielkie podwórko. Naszym celem są stare kamienne schody, które prowadzą do ukrytego ogrodu z niewielką ...
~Halia~ Razem z Nico rozsiedliśmy się na naszej ulubionej kanapie, popijając czekoladę. Zawsze przychodzimy tu, żeby porozmawiać lub zabić czas w deszczowe dni, takie jak ...
Na płycie lotniska czekały już dwa samochody i dwóch kierowców. Mały, biały busik na bagaże oraz długi, lśniący cadillac cabrio – biała limuzyna bez dachu, z ...
Było bardzo rano. Budzik w telefonie Rafała zaczął brzęczeć niemiłosiernie – ostry, nieustępliwy dźwięk, który rozerwał ciszę sypialni. Oboje poderwali się ...
Obudzili się dość późno. Słońce stało już wysoko za roletami, rzucając złote paski na zmiętą pościel. Zosia ocknęła się pierwsza. Leżała na boku i przez ...
~Halia~ Otwieram gwałtownie oczy, łapiąc powietrze. Spoglądam w stronę okna i widzę, że znowu pada. Przez kilka następnych minut leżę nieruchomo, próbując uspokoić ...