Dziedzic: Rozdział III
Park opustoszał, gdy słońce zaczęło chylić się ku zachodowi. Grupa stała w kręgu pod jedną z fontann, papieros Sary wciąż tlił się w jej palcach, dym unosił się ...
Park opustoszał, gdy słońce zaczęło chylić się ku zachodowi. Grupa stała w kręgu pod jedną z fontann, papieros Sary wciąż tlił się w jej palcach, dym unosił się ...
Po rozmowie z ojcem w gabinecie, gdzie powietrze gęste było od zapachu cygar i whisky, a słowa o firmie wisiały jak groźba nad głową, Alex poczuł potrzebę wyładowania ...
Dorota poczuła, jak dłoń piecze ją żywym ogniem po tym siarczystym policzku. Bartek odskoczył do tyłu, trzymając się za twarz, a w jego oczach najpierw był szok, potem ...
Rozdział Trzynasty: Wtorek – Wieczór u Alexa Alex Kiedy wyszliśmy ze szkoły, powietrze było jeszcze ciepłe i miękkie – początek września, kiedy lato nie chce ...
Rozdział 2 Robocze biura redakcji, która odpowiadała za wy-dawanie kilku poczytnych tytułów i milionowe nakłady, mieściły się na trzynastym, czternastym i piętnastym ...
Słońce leniwie wpadało przez duże okna salonu, rzucając złote smugi na miękki, beżowy dywan, który pokrywał podłogę. Powietrze w domu było przesycone zapachem ...
Część pierwsza powieści "Przebudzona". Całość dostępna na mojej stronie: www.pauljsimmons.pl * * * Wstęp Ta ukryta część mojej kobiecej natury, schowana tak ...
Już w momencie, kiedy go poznała przed jedenastoma laty, stał się jej pierwszym tzw. „crushem”. Chociaż nie był modelem z okładki, miał w sobie coś przyciągającego ...
Rozdział Pierwszy: Poniedziałek Rano Alex Wiedziałem, że to się stanie. Po prostu wiedziałem. Od tygodni krążyły plotki po szkole o tym cholernym Programie "Nago w ...
Obsesja...... -Tato! Zajęte! - Ooo, przepraszam.- I drzwi łazienki zamknęły się z impetem. - Dziewczyny! Przepraszam ……….nie zauważyłem. A tak na przyszłość to ...
Po skłonach do ziemi, w obcisłych leginsach po biegu na bieżni, w sportowym topie zasłużyła by pod prysznic się wślizgnąć by dać sobie upust i odpocząć trochę. Do ...
Matthew obudził się o bladym świcie, gdy pierwsze promienie słońca delikatnie muskały jego skórę przez uchylone żaluzje. Mieszkanie na obrzeżach miasta było małe, ale ...