Magda, nie zauważasz że piszesz w dwóch czasach. Przeszłym i teraźniejszym? Ja rozumiem, że teraz każdy tworzy nowe nurty, trendy ect. Jednak to najwyraźniej się gryzie. A już akcja gdzie babcia dzwoni na policję to mistrzostwo świata. Naprzeciwko mojego mieszkania.a policjant przyjął i wysyła patrol.zero adresu. Jebnalem jak przeczytałem. Pozdrawiam.
Cóż napisać No cala Iskra. Sensualnosc, piękne ujęcie odczuć i przeżyć kobiety, plastyczny język i długo by wymieniać. Rozkoszowalem się czytając, płynąłem tekstem , a ten jawił mi się jak kadry dobrego erotycznego filmu. Łapka w górę i głos na tak. Pozdrawiam serdecznie.
@Ask w kwestii barmy, tu chyba zaskoczę wszystkich, bo stawiam ruble przeciw dolarów, że takiego obrotu sprawy się nie spodziewają. Zauważ jeden fakt. 45 gwardyjska to wojsko, i wywiadowczo to GRU tam rządzi. Wympiel zaś to podległość pod MSW, a tam rządzi FSB. Dlaczego rosyjski MON, dobra GRU zgodziło się przekazać szkolonego na swoje potrzeby człowieka do konkurencji w postaci FSB? No nie byłbym sobą, jakbym nie zamotal. Jak w kroplówce wszystko wyjdzie w kolejnych odcinkach.
@Maciek12 No nie wiem jak na to Nasza czytelniczka Monia by się zapatrywała. Czy nie przeklęła by mnie za zbyt dosadne opisy miłosne w jej wykonaniu (miałem taki zamysł, ale spasowałem) Motyw ludzi z Formozy epizodycznie pojawi się w kolejnej części. Pozdrawiam i dziekuje za komentarz.
@Ask No, jeżeli Ty tracisz nadzieje, że Klaudia połączy się z Radkiem, po tym odcinku, to ja zdębiałem. Teraz, gdy nie ma już Vesty wśród żywych? Zamysł mój był całkiem inny (choć z trudem przyszło mi jej uśmiercenie). To teraz właśnie jest najlepsza szansa by zbliżyli się do siebie. No coś ze mną nie tak, gdzieś popełniłem błąd. Pojmana burelmama to nie tylko sutenerstwo i pedofilia. mamy dwa kilogramy narkotyków, a w kolejnym odcinku wyjdą jeszcze inne kwiatki. Dodatkowo handel ludźmi (niemowlę). Córka łącznika stworzyła swoiste "przedsiębiorstwo wielobranżowe". Tamara - tak dziewczyna przeżywa swoją pierwszą miłość i chce to obwieścić całemu światu. Wreszcie szczęśliwa, po tym, co ją w życiu spotkało. szaleńczo zakochana. Tylko czy ta pierwsza miłość przetrwa?, bo sami wiemy jak to jest z pierwszą miłością. Pozostaje w pamięci, to fakt, a wyprzedząjąc nieco fabułę - stanie przed sporym dylematem i wyborem. Naprawdę niełatwym, gdzie będzie musiała...cicho jammer, nie wolno. Za kolejną część wezmę się niebawem i już mam obawy czy podołam, bo to ma być esencja rozprawy z terroryzmem, bez zasad, nasączona brutalnością, podlana wizją zemsty Wiktora, która teraz po śmierci Vesty osiągnie punkt wrzenia. Na dodatek trochę też wyciskacz łez, no i najważniejsze chyba. Mam zamiar już nieco nakreślić delikatnie drogę spotkania naszych "zasmuconych serc". Tak, że plany są ambitne, tylko zobaczymy jak z wykonaniem. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz,
@Hart Nie przesadzaj z tą 'głębią". Jest jak jest. A czy w naszej nieporadności jest siła. Jest przede wszystkim naturalność, nic nie jest sztucznie wyreżyserowane, piszemy tak jak nam w duszy gra. Pozdrawiam i dziękuje za komentarz.
@Wombat Przypomni sobie, przypomni. On nigdy o niej nie zapomniał. Jak widać główna przeciwniczka zakończyła swój żywot, więc wszystko powoli idzie we właściwym kierunku. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
@Pumciak Schlebiasz mi. Bardzo rzadko się zdarza, że kolejne odcinki pod względem fabularnym są lepsze od poprzednich (zarówno w filmie jak i w prozie). Może warsztatowo jest bardziej dopracowane, tu bym się zgodził. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
@Monia2406 Niektórzy odetchnęli, bo Wiktor/Radek znów jest wolny, w szczególności Ty, ale najbardziej to chyba Wombat. Cóż, scenariusz tak przewidywał, tylko jak nasz główny bohater teraz się pozbiera po śmierci kolejnej kobiety. (chyba nikt nie bierze pod uwagę, że Vesta przeżyje). To już trzecia, pytanie czy ostatnia? Na dodatek sekcja się wykrusza, nie spotkamy się z Uralem i Dimą, a przed teamem kolejne, chyba najtrudniejsze zadanie. Kto wesprze, kogo dokoptują do sekcji? O tym w kolejnej odsłonie. Pozdrawiam, dziękując za komentarz.
@Magda34 Ja się czepiam? To nie jest czepialstwo, to konstruktywna krytyka, mająca na celu wskazać Ci błędy jakie popełniasz. Opowiadanie to warsztat ( który u ciebie kuleje, co wskazałem), zamysł fabularny ( masz go, tylko bez warsztatu i trzeciego aspektu, o którym wspomnę poniżej sam nie wystarczy) i "risercz" (a tu kulejesz najbardziej). Porywasz się na opowiadania sensacyjne nie mając bladego pojęcia o pracy służb, co Ci wypomniałem przy opowiadaniu o więziennej strażnicce. W tym walisz kolejny błąd, wspominając w drugiej części tej miniaturki o jakiejś uczelni marines ( korpus USMC nie ma swojej uczelni, bazuje na Akademii w Annapolis, skąd pozyskuje około 25% swojego personelu). I dlaczego marines dużą literą? To nazwisko? Piechota morska też tak napiszesz? Jeżeli w coś wchodzisz, to łaskawie zapoznaj się z tematem, poświęć trochę czasu, bo wychodzą takie potworki jak to o czym wspomniałem. Reagujesz impulsywnie, co nie świadczy dobrze o Tobie. Publikujesz na otwartym portalu, dałaś swoje dzieła dla czytelników, a tworząc je niechlujnie, plujesz im w twarz. Nie umiesz przyjąć konstruktywnych uwag na "klatę" ? To Cię przeraża, jeżeli twierdzisz, że Twój tekst nie jest słaby. A czytałaś inne, bardziej doświadczonych Autorów? Nie. To wskazuję Ci owych - XXX Lord, Iskra, Vee, Agnessa Novak, unstableimagination, Nefer Na razie tyle. Poczytaj i zauważysz różnicę. "a tekstów wcale nie uważam za słaby." - narcyzm? Bo tak to odbieram. Pozdrawiam, zostawiając Cię z tymi przemyśleniami i proszę nie wal tych pseudo miniaturek w postaci ilości znaków w granicach około 2k. Ani nie kończysz na clifhangerze, o tak, bo mi się zachciało tu skończyć.
po wstaniu - co to za zapis? Jakiś slang? nakrył się kołdrą na głowę - niegramatyczne. włożyła do pistoletu pięć naboi- naboje ładuje się do magazynka i dziwna jest jego pojemność, no chyba, że więcej nie miała, ale jaka to wtedy z niej killerka. a czemu to ambasada jest z dużej litery? To nazwa własna? Zdania proste, czasami występują przeskoki gdzie nie wiadomo co jest podmiotem, bo domyślny nie pasuje Ogromna ilość powtórzeń, zły zapis mowy myśli. Miejscami opowiadanie to swoisty raport. Wstali, zjedli, wyszli. Brak iskry w tym opowiadaniu, jest suche, bez emocji. Opisy proste, podobnie jak zdania, które w większości należałoby zamienić na bardziej rozbudowane. Jak na Autorkę książek to poziom warsztatu słaby, zasób słownictwa niski. Przepraszam za szczerość, ale jako jest tekst, każdy widzi. Pozdrawiam.
Stara kamienica cz 1
Magda, nie zauważasz że piszesz w dwóch czasach. Przeszłym i teraźniejszym?
Ja rozumiem, że teraz każdy tworzy nowe nurty, trendy ect.
Jednak to najwyraźniej się gryzie.
A już akcja gdzie babcia dzwoni na policję to mistrzostwo świata.
Naprzeciwko mojego mieszkania.a policjant przyjął i wysyła patrol.zero adresu.
Jebnalem jak przeczytałem.
Pozdrawiam.
Tam Gdzie Zostawiam Kurz II: Nowe Zapachy, Stare Sekrety
Cóż napisać
No cala Iskra. Sensualnosc, piękne ujęcie odczuć i przeżyć kobiety, plastyczny język i długo by wymieniać.
Rozkoszowalem się czytając, płynąłem tekstem , a ten jawił mi się jak kadry dobrego erotycznego filmu.
Łapka w górę i głos na tak.
Pozdrawiam serdecznie.
Dwa serca, dwa smutki (XIII) "... a cena krwi nie znaczy nic..."
@Ask w kwestii barmy, tu chyba zaskoczę wszystkich, bo stawiam ruble przeciw dolarów, że takiego obrotu sprawy się nie spodziewają.
Zauważ jeden fakt. 45 gwardyjska to wojsko, i wywiadowczo to GRU tam rządzi. Wympiel zaś to podległość pod MSW, a tam rządzi FSB.
Dlaczego rosyjski MON, dobra GRU zgodziło się przekazać szkolonego na swoje potrzeby człowieka do konkurencji w postaci FSB?
No nie byłbym sobą, jakbym nie zamotal.
Jak w kroplówce wszystko wyjdzie w kolejnych odcinkach.
Dwa serca, dwa smutki (XIII) "... a cena krwi nie znaczy nic..."
@Maciek12
No nie wiem jak na to Nasza czytelniczka Monia by się zapatrywała. Czy nie przeklęła by mnie za zbyt dosadne opisy miłosne w jej wykonaniu (miałem taki zamysł, ale spasowałem) Motyw ludzi z Formozy epizodycznie pojawi się w kolejnej części.
Pozdrawiam i dziekuje za komentarz.
Dwa serca, dwa smutki (XIII) "... a cena krwi nie znaczy nic..."
@Ask
No, jeżeli Ty tracisz nadzieje, że Klaudia połączy się z Radkiem, po tym odcinku, to ja zdębiałem. Teraz, gdy nie ma już Vesty wśród żywych? Zamysł mój był całkiem inny (choć z trudem przyszło mi jej uśmiercenie). To teraz właśnie jest najlepsza szansa by zbliżyli się do siebie. No coś ze mną nie tak, gdzieś popełniłem błąd.
Pojmana burelmama to nie tylko sutenerstwo i pedofilia. mamy dwa kilogramy narkotyków, a w kolejnym odcinku wyjdą jeszcze inne kwiatki. Dodatkowo handel ludźmi (niemowlę). Córka łącznika stworzyła swoiste "przedsiębiorstwo wielobranżowe".
Tamara - tak dziewczyna przeżywa swoją pierwszą miłość i chce to obwieścić całemu światu. Wreszcie szczęśliwa, po tym, co ją w życiu spotkało. szaleńczo zakochana. Tylko czy ta pierwsza miłość przetrwa?, bo sami wiemy jak to jest z pierwszą miłością. Pozostaje w pamięci, to fakt, a wyprzedząjąc nieco fabułę - stanie przed sporym dylematem i wyborem. Naprawdę niełatwym, gdzie będzie musiała...cicho jammer, nie wolno.
Za kolejną część wezmę się niebawem i już mam obawy czy podołam, bo to ma być esencja rozprawy z terroryzmem, bez zasad, nasączona brutalnością, podlana wizją zemsty Wiktora, która teraz po śmierci Vesty osiągnie punkt wrzenia. Na dodatek trochę też wyciskacz łez, no i najważniejsze chyba. Mam zamiar już nieco nakreślić delikatnie drogę spotkania naszych "zasmuconych serc". Tak, że plany są ambitne, tylko zobaczymy jak z wykonaniem.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz,
Dwa serca, dwa smutki (XIII) "... a cena krwi nie znaczy nic..."
@Hart
Nie przesadzaj z tą 'głębią". Jest jak jest. A czy w naszej nieporadności jest siła. Jest przede wszystkim naturalność, nic nie jest sztucznie wyreżyserowane, piszemy tak jak nam w duszy gra.
Pozdrawiam i dziękuje za komentarz.
Dwa serca, dwa smutki (XIII) "... a cena krwi nie znaczy nic..."
@Dantei74
Dziękuje za komentarz i pozdrawiam
Dwa serca, dwa smutki (XIII) "... a cena krwi nie znaczy nic..."
@Maciek12
Jakbyś skrobnął parę zdań, byłbym wdzięczny.
Pozdrawiam i dziekuję za komentarz
Dwa serca, dwa smutki (XIII) "... a cena krwi nie znaczy nic..."
@Wombat
Przypomni sobie, przypomni. On nigdy o niej nie zapomniał. Jak widać główna przeciwniczka zakończyła swój żywot, więc wszystko powoli idzie we właściwym kierunku.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
Dwa serca, dwa smutki (XIII) "... a cena krwi nie znaczy nic..."
@Pumciak
Schlebiasz mi. Bardzo rzadko się zdarza, że kolejne odcinki pod względem fabularnym są lepsze od poprzednich (zarówno w filmie jak i w prozie). Może warsztatowo jest bardziej dopracowane, tu bym się zgodził.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
Wiersz dla M
Zamień ładny na łany, bo chyba o to chodziło.
Poza tym wiersz jak zawsze , na odpowiednim poziomie.
łapka w górę i głos na tak.
Pozdrawiam
Dwa serca, dwa smutki (XIII) "... a cena krwi nie znaczy nic..."
@Monia2406
Niektórzy odetchnęli, bo Wiktor/Radek znów jest wolny, w szczególności Ty, ale najbardziej to chyba Wombat. Cóż, scenariusz tak przewidywał, tylko jak nasz główny bohater teraz się pozbiera po śmierci kolejnej kobiety. (chyba nikt nie bierze pod uwagę, że Vesta przeżyje). To już trzecia, pytanie czy ostatnia? Na dodatek sekcja się wykrusza, nie spotkamy się z Uralem i Dimą, a przed teamem kolejne, chyba najtrudniejsze zadanie. Kto wesprze, kogo dokoptują do sekcji?
O tym w kolejnej odsłonie.
Pozdrawiam, dziękując za komentarz.
Dwa serca, dwa smutki (XII) "Za wszelką cenę'
@Pumciak
kolejna część w Poczekalni. Pozdrawiam.
Dwa serca, dwa smutki (XII) "Za wszelką cenę'
@Hart
kolejna część w Poczekalni. Pozdrawiam.
Dwa serca, dwa smutki (XII) "Za wszelką cenę'
@Maciek12
kolejna część w Poczekalni. Pozdrawiam.
Dwa serca, dwa smutki (XII) "Za wszelką cenę'
@Wombat
kolejna część w Poczekalni. Pozdrawiam.
Dwa serca, dwa smutki (XII) "Za wszelką cenę'
@Monia2406
kolejna część w Poczekalni. Pozdrawiam.
Dwa serca, dwa smutki (XII) "Za wszelką cenę'
@Ask
kolejna część w Poczekalni. Pozdrawiam.
Agencja Vbi rozdział 1
@Magda34
Ja się czepiam? To nie jest czepialstwo, to konstruktywna krytyka, mająca na celu wskazać Ci błędy jakie popełniasz. Opowiadanie to warsztat ( który u ciebie kuleje, co wskazałem), zamysł fabularny ( masz go, tylko bez warsztatu i trzeciego aspektu, o którym wspomnę poniżej sam nie wystarczy) i "risercz" (a tu kulejesz najbardziej). Porywasz się na opowiadania sensacyjne nie mając bladego pojęcia o pracy służb, co Ci wypomniałem przy opowiadaniu o więziennej strażnicce. W tym walisz kolejny błąd, wspominając w drugiej części tej miniaturki o jakiejś uczelni marines ( korpus USMC nie ma swojej uczelni, bazuje na Akademii w Annapolis, skąd pozyskuje około 25% swojego personelu). I dlaczego marines dużą literą? To nazwisko? Piechota morska też tak napiszesz? Jeżeli w coś wchodzisz, to łaskawie zapoznaj się z tematem, poświęć trochę czasu, bo wychodzą takie potworki jak to o czym wspomniałem.
Reagujesz impulsywnie, co nie świadczy dobrze o Tobie. Publikujesz na otwartym portalu, dałaś swoje dzieła dla czytelników, a tworząc je niechlujnie, plujesz im w twarz.
Nie umiesz przyjąć konstruktywnych uwag na "klatę" ? To Cię przeraża, jeżeli twierdzisz, że Twój tekst nie jest słaby. A czytałaś inne, bardziej doświadczonych Autorów? Nie. To wskazuję Ci owych - XXX Lord, Iskra, Vee, Agnessa Novak, unstableimagination, Nefer Na razie tyle. Poczytaj i zauważysz różnicę.
"a tekstów wcale nie uważam za słaby." - narcyzm? Bo tak to odbieram.
Pozdrawiam, zostawiając Cię z tymi przemyśleniami i proszę nie wal tych pseudo miniaturek w postaci ilości znaków w granicach około 2k. Ani nie kończysz na clifhangerze, o tak, bo mi się zachciało tu skończyć.
Agencja Vbi rozdział 1
po wstaniu - co to za zapis? Jakiś slang?
nakrył się kołdrą na głowę - niegramatyczne.
włożyła do pistoletu pięć naboi- naboje ładuje się do magazynka i dziwna jest jego pojemność, no chyba, że więcej nie miała, ale jaka to wtedy z niej killerka.
a czemu to ambasada jest z dużej litery? To nazwa własna?
Zdania proste, czasami występują przeskoki gdzie nie wiadomo co jest podmiotem, bo domyślny nie pasuje
Ogromna ilość powtórzeń, zły zapis mowy myśli. Miejscami opowiadanie to swoisty raport. Wstali, zjedli, wyszli. Brak iskry w tym opowiadaniu, jest suche, bez emocji.
Opisy proste, podobnie jak zdania, które w większości należałoby zamienić na bardziej rozbudowane.
Jak na Autorkę książek to poziom warsztatu słaby, zasób słownictwa niski.
Przepraszam za szczerość, ale jako jest tekst, każdy widzi.
Pozdrawiam.