@Czytelnik3 Powoli wszystko idzie do przodu. Najszybciej chyba będzie druga część tej serii (ostatnia), potem, prawie ukończona II część "Malarki Barbary" ( może być w odwrotnej kolejności, no i 2S2S, epizod 11, bo tu dopiero jestem na początku. Dziekuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
@Ask Podejrzewam co się nie podobało. Klaudia - ruszyłem, pierwsze 8 stron za mną. Najważniejsze to zacząć, potem idzie z górki. Korpo, też nie jest moją bajką, dlatego też nie uderzałem w klimaty stosunków w korporacji, bardziej skupiając się na przeżyciach bohatera. Mała Fatra, no niestety na Rozszutcu nie byłem, bo zawsze wędruje z czworonogiem, a tam według opisów, było sporo sztucznych ułatwień, więc nie ryzykowałem, a i moja małżonka też ma pietra i lęk wysokości. Dziekuje jak zawsze za uwagi i wyczerpujący komentarz i pozdrawiam serdecznie.
@Hart Odsłona numer 2 jest prawie, prawie na finiszu. Czy pobudza ta część wyobraźnię? Pewnie tak, bo do końca nie wiadomo co było przyczyna , że Joanna odeszła od Wojtka. Niby się można domyslać, ale pewności nie ma. Pozdrawiam serdecznie i dziekuję za komentarz.
@Pumciak Niestety muszę Cię rozczarować. Seria będzie dwuodcinkowa. Po prostu tak się rozpisałem, że wrzucenie tekstu na dwie godziny czytania byłoby dla Czytelników męką. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
@Telemach77 Oj, napatrzyłem się na tych korpoludków wybryki, obsługując ich w kwestii logistyki. Piątkowe wieczory i sobotnie. Menadżerowie, dyrektorzy/ki, wóda i koks. Hamulce puszczały (nie w samochodzie). W tygodniu, pewni siebie, wymagający dystans i bicie przed nimi pokłonów. Pozdrawiam i dziąkuję za komentarz.
@Artur Tu akcja się dzieje w Kirgistanie i Tadżykistanie, a te kraje to nie rejon Kaukazu. Podejrzewam że ten komentarz to pod poprzednią częścią. "Stosunek muzułmanów (w tym tych zamieszkujących Kaukaz, gdzie dominuje islam sunnicki) do psów jest złożony i wynika z tradycji religijnej, a nie tylko z lokalnych zwyczajów. Oto kluczowe aspekty: Pies jako zwierzę nieczyste: W tradycji muzułmańskiej (hadisy) psy są często uważane za nieczyste, szczególnie ich ślina i wydzieliny. Z tego powodu muzułmanie zazwyczaj unikają trzymania psów w domach, zwłaszcza tam, gdzie odbywają się modlitwy. Psy użytkowe są akceptowane: Islam nie naucza nienawiści do psów – są one uważane za stworzenia Boże. Dozwolone i powszechne jest posiadanie psów do celów praktycznych: pilnowania obejścia, wypasania stad (co jest bardzo istotne w kulturze kaukaskiej) czy polowania. Ograniczenia w domach: Wierzy się, że aniołowie nie wchodzą do domu, w którym przebywa pies, co jest kolejnym powodem, dla którego psy trzymane są na zewnątrz, a nie jako typowe zwierzęta domowe. Traktowanie z szacunkiem: Mimo nieczystości rytualnej, islam nakazuje godne traktowanie zwierząt, w tym psów. Podsumowując, muzułmanie na Kaukazie często posiadają psy, ale zazwyczaj są to psy stróżujące lub pasterskie przebywające poza domem, a nie psy-towarzysze żyjące wewnątrz mieszkania. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
@Ask Oj prosili dwaj czytelnicy. Odmówić? Było w komputerze, stareńkie z bodajże 2012 roku. trzy godziny roboty nad tekstem, tu dać szpachle, tu podpudrować i na giełdę. Prosili, mają, bo jak dojrzysz to co chwila pod tymi opowiastkami prośby o to kiedy coś nowego. Dobrze wiedziałem że to nie Twój target. Pozdrawiam i dziekuję za komentarz.
@Maciek12 Pod ostatnim opowiadaniem, dwóch czytelników prosiło o coś w tym klimacie. Odnalazłem staroć w komputerze, nieco obrobiłem i niech mają, skoro na takie klimaty jest zapotrzebowanie. Pozdrawiam, dziekując za komentarz
@Czyt W sprawie opowiadań starsza pani/młody chłopak odpowiedziałem użytkownikowi St 74. W kwestii celibatu, pełna zgoda. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
@Hart Co wydarzy się dalej chwilowo nie zdradzę, a czy się będzie działo, no pewnie coś tam się zadzieje. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
@Ask Asku, to z założenia jest brudne, ciężkie opowiadanie (seria) i jeżeli miała by się podobać, to... Niestety taki jest świat, ten nasz polski, i to nie mój wymysł, pieprzniętego jammera, tylko real, a szambo jakie się dzieje w KK teraz ( Dąbrowa Górnicza, Sosnowiec) tylko utwierdzają realnie patrzących na to co się dzieje. Za stwierdzenia fenomenalnie i podobne dziekuję, ale do fenomenu mi jeszcze daleko. Dobre, wystarczy, znam lepszych. Polecam na konkurencyjnym portalu poczytać Ravenharta "Serbski reportaż", mnie powaliło i jest dla mnie... słów brak, ale kultowe. Wojne i pamięc kiedyś oglądałem, ale to kopę lat temu, muszę sobie przypomnieć, pewnie w necie znajdę. Nie kuś, odnośnie Barana. Odpowiedź na priv, only your mouth. Gdyby Ania im powiedziała w czym rzecz. Nic się by nie wydarzyło, słowo konta słowo. To tak jakbysmy się spotkali na dobrej wódce i ja bym powiedział ze cię zgwałcę, Bez nagrania dźwięku, to gadka konta gadka, to samo mogę powiedzieć ja.
@bart30 Witam nowego komentującego i jest mi niezmiernie miło. Od kilku, kilkunastu lat wychodzą takie "kwiatki", a wszystko chyba zapoczątkował film Sekielskich. Iluż to ojców, na wsiach wychowywało w tamtych latach dzieci plebanów, bo dla nich w gumce było grzechem, ale sam seksualny akt już nie. Czy nasze społeczeństwo się zmieniło? Czy wyniosło z tego jakąś mądrość? Na to pytanie, niech każdy odpowie sobie sam. Homoseksualizm królował w seminariach i żadną tajemnica to już nie jest, ale gdy młody wikary trafiał na wioskę (a i w miastach to się działo) to miał ogląd po spowiedzi która, jak i co, a to bardzo ułatwiało wybór potencjalnej ofiary. Jedni preferowali kobiety/dziewczynki, inni zakosztowawszy praktyk homo szli w ten deseń, a co bardziej obrotni, działali opcji biseksualnej. Kastracja - zbyt radykalne, jak dla mnie. Wzór z prawosławia i ewangelików, gdzi normalnym jest że pop, pastor ma żone i dzieci. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
@WOczekiwaniu Czasami tak się zdarza, że miało być mroczniej, mocniej a wyjdzie słabiej. Debiutuję w takich klimatach i proszę o wyrozumiałość. No i mam nauczkę, nie obiecywać w komentarzach, że będzie jeszcze mroczniej, lepiej bo chęci, chęciami, a wychodzi, jak wychodzi. Opowiadanie jest pisane ze strony narratora wszechwiedzącego, co jest wygodnym zabiegiem, ale trzeba hamować swoje zapędy, gdyż ów narrator winien być bezstronny, czysty, nie angażować się w żadną ze stron, co tez nie zawsze mi się udaje. Owa wstawka jest dopuszczalna, potem mamy podobną, opisującą klimat wiejskich zabaw. Zgadzam się, lepiej byłoby gdybym to opowiedział z perspektywy proboszcza, tylko on też nie jest wszechwiedzący ( w kwestii jak rozdawało się dary w dalszym obiegu, że SB, tu jest błąd bo wpisałem UB miało swoich współpracowników. Wybór narratora, takiego patrzącego na wszystko z góry, wydawał mi się najlepszym wyjściem. Sonduje, testuje, czekam na Wasze uwagi, bo te zawsze budują. Wezmę to pod uwagę w kolejnych częściach. Cieszy mnie, że Twoim zdaniem udało mi się opisać wewnętrzne rozterki targające bohaterkę, przynajmniej w tej materii, nie musze zbytnio się szkolić, choć chętnie wysłuchałbym kobiecej opinii. Opis gwałtu spłyciłem, unikając zbytniej techniki, bo niektórzy zarzucali mi zbytnie epatowanie nią. Mogłem przedstawić to brutalniej, dosadniej, ale obawiałem się że dostanę zarzut epatowania brutalnością i łatkę pornola spod znaku "rape", gdzie uraczam Czytelników dosadnymi opisami technicznymi. Myślę jednak że już samo miejsce gdzie została porzucona po gwałcie, daje dość ostry obraz i podkręcanie jeszcze wyżej, dałoby efekt, przeciwny do zamierzonego. Jeszcze raz dziękuję za wnikliwy komentarz i przesłane mi na priv uwagi. Poprawie je, gdy opowiadanie już się uleży, bo czasami, gdy je na gorąco wprowadzałem, potrafiło zniknąć na kilka godzin z portalu. Pozdrawiam serdecznie.
Malarka Barbara (II)
@Hart
Dziekuje za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
Malarka Barbara (I)
@mundi
Na dniach będzie kolejna część.
Pozdrawiam.
Corpodick (I)
@Czytelnik3
Powoli wszystko idzie do przodu. Najszybciej chyba będzie druga część tej serii (ostatnia), potem, prawie ukończona II część "Malarki Barbary" ( może być w odwrotnej kolejności, no i 2S2S, epizod 11, bo tu dopiero jestem na początku.
Dziekuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
Corpodick (I)
@Ask
Podejrzewam co się nie podobało.
Klaudia - ruszyłem, pierwsze 8 stron za mną. Najważniejsze to zacząć, potem idzie z górki.
Korpo, też nie jest moją bajką, dlatego też nie uderzałem w klimaty stosunków w korporacji, bardziej skupiając się na przeżyciach bohatera.
Mała Fatra, no niestety na Rozszutcu nie byłem, bo zawsze wędruje z czworonogiem, a tam według opisów, było sporo sztucznych ułatwień, więc nie ryzykowałem, a i moja małżonka też ma pietra i lęk wysokości.
Dziekuje jak zawsze za uwagi i wyczerpujący komentarz i pozdrawiam serdecznie.
Corpodick (I)
@Hart
Odsłona numer 2 jest prawie, prawie na finiszu. Czy pobudza ta część wyobraźnię? Pewnie tak, bo do końca nie wiadomo co było przyczyna , że Joanna odeszła od Wojtka. Niby się można domyslać, ale pewności nie ma.
Pozdrawiam serdecznie i dziekuję za komentarz.
Corpodick (I)
@Pumciak Niestety muszę Cię rozczarować. Seria będzie dwuodcinkowa. Po prostu tak się rozpisałem, że wrzucenie tekstu na dwie godziny czytania byłoby dla Czytelników męką.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
Corpodick (I)
@Maciek12
Klaudia się pisz, na razie tylko 5 stron, ale akcja leci. Slowly ser, wszystko o swoim czasie.
Corpodick (I)
@Telemach77
Oj, napatrzyłem się na tych korpoludków wybryki, obsługując ich w kwestii logistyki. Piątkowe wieczory i sobotnie. Menadżerowie, dyrektorzy/ki, wóda i koks. Hamulce puszczały (nie w samochodzie). W tygodniu, pewni siebie, wymagający dystans i bicie przed nimi pokłonów.
Pozdrawiam i dziąkuję za komentarz.
Dwa serca, dwa smutki (X) "A może to miłość...?"
@Artur
Tu akcja się dzieje w Kirgistanie i Tadżykistanie, a te kraje to nie rejon Kaukazu. Podejrzewam że ten komentarz to pod poprzednią częścią.
"Stosunek muzułmanów (w tym tych zamieszkujących Kaukaz, gdzie dominuje islam sunnicki) do psów jest złożony i wynika z tradycji religijnej, a nie tylko z lokalnych zwyczajów.
Oto kluczowe aspekty:
Pies jako zwierzę nieczyste: W tradycji muzułmańskiej (hadisy) psy są często uważane za nieczyste, szczególnie ich ślina i wydzieliny. Z tego powodu muzułmanie zazwyczaj unikają trzymania psów w domach, zwłaszcza tam, gdzie odbywają się modlitwy.
Psy użytkowe są akceptowane: Islam nie naucza nienawiści do psów – są one uważane za stworzenia Boże. Dozwolone i powszechne jest posiadanie psów do celów praktycznych: pilnowania obejścia, wypasania stad (co jest bardzo istotne w kulturze kaukaskiej) czy polowania.
Ograniczenia w domach: Wierzy się, że aniołowie nie wchodzą do domu, w którym przebywa pies, co jest kolejnym powodem, dla którego psy trzymane są na zewnątrz, a nie jako typowe zwierzęta domowe.
Traktowanie z szacunkiem: Mimo nieczystości rytualnej, islam nakazuje godne traktowanie zwierząt, w tym psów.
Podsumowując, muzułmanie na Kaukazie często posiadają psy, ale zazwyczaj są to psy stróżujące lub pasterskie przebywające poza domem, a nie psy-towarzysze żyjące wewnątrz mieszkania.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
Vaccum
@Ask
Oj prosili dwaj czytelnicy. Odmówić? Było w komputerze, stareńkie z bodajże 2012 roku. trzy godziny roboty nad tekstem, tu dać szpachle, tu podpudrować i na giełdę.
Prosili, mają, bo jak dojrzysz to co chwila pod tymi opowiastkami prośby o to kiedy coś nowego.
Dobrze wiedziałem że to nie Twój target.
Pozdrawiam i dziekuję za komentarz.
Wsi spokojna... (III) "Dyskoteka"
@St74 W poczekalni opowiadanie w klimacie starsza pani/młody chłopak, tytuł Vaccum. Pozdrawiam.
Wsi spokojna... (III) "Dyskoteka"
@Czyt W poczekalni opowiadanie w klimacie starsza pani/młody chłopak, tytuł Vaccum. Pozdrawiam.
Vaccum
@Maciek12
Pod ostatnim opowiadaniem, dwóch czytelników prosiło o coś w tym klimacie. Odnalazłem staroć w komputerze, nieco obrobiłem i niech mają, skoro na takie klimaty jest zapotrzebowanie.
Pozdrawiam, dziekując za komentarz
Wsi spokojna... (III) "Dyskoteka"
@Czyt
W sprawie opowiadań starsza pani/młody chłopak odpowiedziałem użytkownikowi St 74.
W kwestii celibatu, pełna zgoda.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
Wsi spokojna... (III) "Dyskoteka"
@Hart Co wydarzy się dalej chwilowo nie zdradzę, a czy się będzie działo, no pewnie coś tam się zadzieje.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
Wsi spokojna... (III) "Dyskoteka"
@AskI wybacz
dzięki za komentarz i pozdrawiam cieplutko i serdecznie
Wsi spokojna... (III) "Dyskoteka"
@Ask
Asku, to z założenia jest brudne, ciężkie opowiadanie (seria) i jeżeli miała by się podobać, to... Niestety taki jest świat, ten nasz polski, i to nie mój wymysł, pieprzniętego jammera, tylko real, a szambo jakie się dzieje w KK teraz ( Dąbrowa Górnicza, Sosnowiec) tylko utwierdzają realnie patrzących na to co się dzieje.
Za stwierdzenia fenomenalnie i podobne dziekuję, ale do fenomenu mi jeszcze daleko. Dobre, wystarczy, znam lepszych. Polecam na konkurencyjnym portalu poczytać Ravenharta "Serbski reportaż", mnie powaliło i jest dla mnie... słów brak, ale kultowe.
Wojne i pamięc kiedyś oglądałem, ale to kopę lat temu, muszę sobie przypomnieć, pewnie w necie znajdę.
Nie kuś, odnośnie Barana. Odpowiedź na priv, only your mouth.
Gdyby Ania im powiedziała w czym rzecz. Nic się by nie wydarzyło, słowo konta słowo. To tak jakbysmy się spotkali na dobrej wódce i ja bym powiedział ze cię zgwałcę, Bez nagrania dźwięku, to gadka konta gadka, to samo mogę powiedzieć ja.
Wsi spokojna... (III) "Dyskoteka"
@bart30 Za dzieci, bo i w psychice małoletniego chłopca taki czyn spustoszenie i traumę na całe zycie zostawia.
Wsi spokojna... (III) "Dyskoteka"
@bart30 Witam nowego komentującego i jest mi niezmiernie miło.
Od kilku, kilkunastu lat wychodzą takie "kwiatki", a wszystko chyba zapoczątkował film Sekielskich. Iluż to ojców, na wsiach wychowywało w tamtych latach dzieci plebanów, bo dla nich w gumce było grzechem, ale sam seksualny akt już nie. Czy nasze społeczeństwo się zmieniło? Czy wyniosło z tego jakąś mądrość? Na to pytanie, niech każdy odpowie sobie sam. Homoseksualizm królował w seminariach i żadną tajemnica to już nie jest, ale gdy młody wikary trafiał na wioskę (a i w miastach to się działo) to miał ogląd po spowiedzi która, jak i co, a to bardzo ułatwiało wybór potencjalnej ofiary. Jedni preferowali kobiety/dziewczynki, inni zakosztowawszy praktyk homo szli w ten deseń, a co bardziej obrotni, działali opcji biseksualnej.
Kastracja - zbyt radykalne, jak dla mnie. Wzór z prawosławia i ewangelików, gdzi normalnym jest że pop, pastor ma żone i dzieci.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
Wsi spokojna... (III) "Dyskoteka"
@WOczekiwaniu
Czasami tak się zdarza, że miało być mroczniej, mocniej a wyjdzie słabiej. Debiutuję w takich klimatach i proszę o wyrozumiałość. No i mam nauczkę, nie obiecywać w komentarzach, że będzie jeszcze mroczniej, lepiej bo chęci, chęciami, a wychodzi, jak wychodzi.
Opowiadanie jest pisane ze strony narratora wszechwiedzącego, co jest wygodnym zabiegiem, ale trzeba hamować swoje zapędy, gdyż ów narrator winien być bezstronny, czysty, nie angażować się w żadną ze stron, co tez nie zawsze mi się udaje.
Owa wstawka jest dopuszczalna, potem mamy podobną, opisującą klimat wiejskich zabaw. Zgadzam się, lepiej byłoby gdybym to opowiedział z perspektywy proboszcza, tylko on też nie jest wszechwiedzący ( w kwestii jak rozdawało się dary w dalszym obiegu, że SB, tu jest błąd bo wpisałem UB miało swoich współpracowników. Wybór narratora, takiego patrzącego na wszystko z góry, wydawał mi się najlepszym wyjściem. Sonduje, testuje, czekam na Wasze uwagi, bo te zawsze budują. Wezmę to pod uwagę w kolejnych częściach.
Cieszy mnie, że Twoim zdaniem udało mi się opisać wewnętrzne rozterki targające bohaterkę, przynajmniej w tej materii, nie musze zbytnio się szkolić, choć chętnie wysłuchałbym kobiecej opinii.
Opis gwałtu spłyciłem, unikając zbytniej techniki, bo niektórzy zarzucali mi zbytnie epatowanie nią. Mogłem przedstawić to brutalniej, dosadniej, ale obawiałem się że dostanę zarzut epatowania brutalnością i łatkę pornola spod znaku "rape", gdzie uraczam Czytelników dosadnymi opisami technicznymi. Myślę jednak że już samo miejsce gdzie została porzucona po gwałcie, daje dość ostry obraz i podkręcanie jeszcze wyżej, dałoby efekt, przeciwny do zamierzonego.
Jeszcze raz dziękuję za wnikliwy komentarz i przesłane mi na priv uwagi. Poprawie je, gdy opowiadanie już się uleży, bo czasami, gdy je na gorąco wprowadzałem, potrafiło zniknąć na kilka godzin z portalu.
Pozdrawiam serdecznie.