Miłosne

HARSH - Harry Styles Fanfiction [ 44 ]

- Harry - Kompletne odłączyłem się od otaczającej mnie rzeczywistości. Wyłączyłem telefon, w pracy wziąłem kilkudniowy urlop, a jak ktoś puka do drzwi udaje, że mnie po prostu nie ma. Dłonią otwieram drzwi pokoju. Nie mogę uwierzyć, że jej nie ma, że odeszła. Nie widziałem jej od trzech, pieprzonych dni. W pracy też jej nie ma. Emily sama dzwoniłaby zapytać co się dzieje z Brooklyn, g...

Bezczel w mundurze cz. 2

Człapiąc za kapitanem rozglądałam się po terenie ośrodka. Wiele z zajęć innych grup już się rozpoczęło, wiec miejsce to zdawało się tętnić życiem. Mijaliśmy grupy kobiet na torze przeszkód, oraz oddziały biegających mężczyzn. Jeden z nich, Przemek, jeśli dobrze pamiętam roześmiał się na mój widok i puścił mi oczko, co wyraźnie nie spodobało się kapitanowi, bo zrównał ze mną krok a biegac...

Nigdy więcej (VIII)

Kiedy rozpoznałam osobę biegnącą w moją stronę, nie wiedziałam co mam zrobić. Stałam w miejscu jak zaczarowana i patrzyłam na Aleksa. – Co się stało? – spytał przejęty i zlustrował mnie od góry do dołu. Nie odezwałam się. Dalej się w niego wpatrywałam. Kiedy chłopak złapał mnie za rękę i zaczął iść w stronę samochodu, nie zaprzeczyłam. Chciałam być jak najdalej stąd. Aleks otworzył dr...

Natchnienie cz. 5

Siedziałam na parapecie w swoim pokoju pijąc gorącą czekoladę i z przyklejonym czołem do szyby patrzyłam na słońce chowające się za horyzontem. Coś mnie natchnęło, odstawiłam kubek i podeszłam do biurka. Wzięłam do ręki długopis, kartkę wyrwaną z zeszytu i zaczęłam pisać. Starałam się przelać na papier to co czuję, co leży mi na sercu. Słowa przenikały na arkusz w zawrotnym tempie. Nigdy...

Wika i Hubert cz.33

- Boże zapomniałem pieniędzy z domu wziąć!- Wszyscy spiorunowali go wzrokiem. Roześmiał się i dodał.- Żartowałem przecież.- Wszyscy odetchnęli z ulgą i Paulina powiedziała tacie, iż czas jechać. Po piętnastu minutach byli na dworcu. Do odjazdu pociągu zostało piętnaście minut, więc szóstka przyjaciół weszła do swojego wagonu i zostawiła bagaże. Chłopaki poszli do sklepiku na dworcu zrobi...

Do zakochania jeden krok cz. 6

Sobota: Budzi mnie ból głowy. Czuję się paskudnie. Powoli i niechętnie otwieram oczy. Nadal jest noc i mam strasznie ciemno w pokoju. Muszę do WC. Zwlekam się z łóżka i szukam po omacku kapci. Szybko daję sobie spokój, bo każdy ruch sprawia ból mojej ciężkiej głowie. Przypominam sobie zdarzenia poprzedniego dnia i chce mi się płakać ze wstydu. Żenada. Porażka. Nawet nie pamiętam jak wró...

OSIEM FOTOGRAFII - ZERO

Ile to już minęło? Nie wiem, chyba nie chcę wiedzieć. Każdy dzień bez Ciebie jest zaskakująco pusty, nic nie cieszy, a kolejne godziny są pustą egzystencją. Chyba nawet nie pamiętam naszego pożegnanie. Jedyne, co jestem w stanie sobie przypomnieć to fakt, że - jak na złość – świeciło słońce. Pogoda się cieszyła, zaś ja – płakałam rzewnymi łzami. To wszystko jest popieprzone, miało być in...

Rudzielec cz. III

Skręciliśmy do pierwszej napotkanej kawiarni. Przez duże okna, można było zajrzeć do środka. Szyld głosił:, , Ciasteczko". Hmm... coż za oryginalna nazwa. Spojrzałam na mojego towarzysza. Przez całą drogę szedł w milczeniu. Zastanawiałam się po co mnie wyciągnął, skoro nic nie mówił. Kiedy otworzył przede mną drzwi, poczułam słodki zapach ciastek i innych deserów. Usiedl...

Un amor inesperado cz 5

… Wtedy już nie wytrzymałam i wyrwałam się z jego uścisku. I on dopiero jak to zrobiłam się opamiętał. Zaczął mi się tłumaczyć że on tego nie chciał że nie wiedział co się dzieje i co robił. I tak mu nie wierzyłam. Wzięłam torebkę i wyszłam z tego domu. Byłam wstrząśnięta. Potem w domu nie mogłam się pozbierać przez dłuższy czas. *Kilka dni później* Nie zbliżałam się do niego już prze...

Do zakochania jeden krok cz. 5

Niedziela: Siedzę z Anką w kawiarni i jem swój ulubiony deser. Lody śmietankowo - orzechowe z owocami i w polewie wiśniowej. Przyjaciółka pije tylko kawę. -Było cudownie. – mówi rozmarzonym głosem. -To naprawdę niegrzeczny chłopiec – rumieni się i chichocze. - Jezu! Jak mi się Piotrek przypomni to chce mi się tylko śmiać. Koniec nudy w łóżku i klasycznego seksu jak ze średniowiecza! Bo...

Nigdy więcej (VII)

Obudziłam się w złym humorze. Kiedy tylko przypominałam sobie wczorajszy dzień, chciało mi się płakać. Mój nadgarstek piecze do teraz i mam nadzieję, że czerwony ślad na nim zejdzie do piętnastej. Przewróciłam się na drugi bok. Aleks pocałował mnie, bo miał ochotę... On jest niepoważny! Czy ja wyglądam na jakąś zabawkę, którą się całuje, gdy ma się na to ochotę?! Nie liczyłam na nic w...

Do zakochania jeden krok cz. 4

Piątek: Mam ochotę potańczyć więc ubieram ładną kieckę i robię się na bóstwo. Wychodzę do mojego ulubionego klubu. Zamawiam drinka i siadam przy barze. Piję sobie go spokojnie i mniej lub bardziej chamsko odprawiam adoratorów. Idę tańczyć i wywijam dopóki nie zaczynają mnie napierdzielać nogi. Wtedy idę odpocząć przy barze. Ścisk tu dziś niesamowity. Kupuję tym razem piwo. Gdy próbuję w...

Niespodziewanie cz.7

- Co on tu, do cholery jasnej, robi? Nudzi mu się? - Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam tak zaskoczona... Rozumiem, mogę go widzieć na mieście, w szkole, parku, ale tutaj?! Nie ma logicznego wytłumaczenia na jego obecność pod moim domem. - Zaraz tam wyjdę, jak Boga kocham! - Nie bulwersuj się tak. - Uspokajała mnie Wika. - Zawsze wiedziałyśmy, że nie jest normalny... Ale może to faktycz...

Moja miłość (dni następne cz.24)

Nadszedł dzień, gdzie musiałam się ruszyć z domu i pójść do szkoły. Przez całe te leniuchowanie ciężko mi było nawet wstać. Poprzedniego dnia miałam też problem z zaśnięciem. Rozmyślałam jak mam wytłumaczyć moje sny Seanowi. Była to dla mnie mocna zagwozdka. Niechętnie wstałam. Złowrogo popatrzyłam na jeszcze smacznie śpiącego Seana. Szczęściarz mógł jeszcze sobie pospać. Zegar pokazy...

Polub nas