Erotyczne

Piramida strachu. cz.2

Cały śmierdziałem potem. Nie czułem nóg. Nie wiem co mi strzeliło do głowy z tym rowerem. Po tygodniach spędzonych za biurkiem, szczególnie po ostatniej przygodzie z Beatą i Edytą, rozpierała mnie energia. Wpadłem więc na głupi pomysł, by chwycić za rower i zabawić się w wyścig pokoju. Po 60 kilometrach doszedłem do wniosku, że jeśli nie wyzionąłem jeszcze ducha, to zrobię to w drodze p...

Szkolni znajomi cz. 7 - Ostatnia klasa. (Powracamy!)

Michał szedł korytarzem szkolnym, który zdawał się nie mieć końca. Dłużył się i dłużył, a co najdziwniejsze, nie było na nim żywej duszy. U chłopaka wzrastał niepokój, jednak dalej podążał jedyną dostępną trasą. Dopiero teraz zorientował się, że na korytarzu jest dość ciemno. Na zewnątrz zapewne zachodzi właśnie słońce. Brunetowi wydawało się, że idzie tym niekończącym się korytarzem już...

Już jutro

Rok i osiem miesięcy bez kobiety. Czas ten minął mi głównie na samodoskonaleniu. Próbowałem wypełnić go w całości, by okiełznać moje libido. Jednakże nie zawsze mi się to udawało. Często, siedząc przed komputerem i marnując czas, wchodziłem na popularne strony, gdzie ogłaszały się panie "lekkich obyczajów". Klikałem zakładkę z najbliższym mi miastem, ustawiałem limit finansowy ...

Piramida strachu.

"Trzydzieste piętro w biurowcu szklanych drzwi" - nuciłem sobie, jadąc windą. Byłem w samym sercu takiego biurowca. W epicentrum korporacyjnej fabryki stresu. Na każdym piętrze, najnowsze wynalazki z dziedziny HR, a to stojące biurka, a to miękkie pufy, a to wreszcie miejsce odpoczynku, z idiotycznymi przedmiotami typu dmuchana palma. Wszystko po to, by pracujący tu, zapomnieli...

Pierwsze spotkanie z sunią cz. III

Pierwsze spotkanie z sunią III Impreza rozwijała się zgodnie ze scenariuszem od lat znanym w naszym kraju. Najbardziej spragnieni, a już zaszczepieni poprzednio, pierwsi legli pod stołami, lub też twarzą w śledziku. Po dwóch godzinach na chodzie z mężczyzn zostaliśmy jedynie we trzech: kierowcy oraz ja. Zarówno Jan jak i Witold popijali jedynie piwo i to poważnie ograniczając jego i...

GOSPODARSTWO cz.12

Lato pozostało już tylko wspomnieniem, dni mijały a jesień wolno przechodziła by ustąpić miejsca zimie, był już listopad a na gospodarstwie było znacznie mniej pracy niż w okresie letnim. Wujek dodatkowo ubił świetny interes gdyż znalazł nabywcę na 30 krów co oczywiście odbiło się to korzystnie na finansach rodzinny. Wszystkim było lżej, ale ten okres nie miał trwać wiecznie ponieważ na ...

Dzika sytuacja cz.7 Ostatnia – Bardzo szczęśliwe zakończenie.

Ola Powietrze panie słodko. Powietrze pachnie jak chore. Patrzę na niego i się boję. Nie uśmiechnął się, jego usta tylko się wykrzywiły, a ja poczułam straszne pragnienie. - Masz wodę? - Ta, to aż 70% mnie. - Do spożycia… - No sperma się kończy. Arogancki kutas. Seksowny i arogancki kutas. Szczególnie o poranku, gdy jest taki sztywny. Tylko jedno mi w głowie. Boże, myślę jak fa...

Brutalny gwałt analny cz.7

Poniedziałek, 8:55 Piekąca twarz przypominała komisarzowi o bliższym spotkaniu z maską samochodu, mającym miejsce przed kilkoma minutami. Nie spodziewał się takiej reakcji Górskiego. A nawet gdyby, nie byłby w stanie się obronić przed siłą i zwinnością młodego oficera. - Możesz mi wyjaśnić, co to, do cholery, było? Górski podniósł się, otrzepując kurz z pośladków. - Nic. – odpowiedz...

Pani Dwóch Krajów cz. 24

LVI Nie zobaczył już więcej Any, a przynajmniej nie był przytomny w chwilach, gdy go pielęgnowała. Jeżeli nadal to czyniła, rzecz jasna. Nie czuł się jeszcze najlepiej, gorączka nie opuściła go całkowicie. Dużo sypiał i podejrzewał, że mikstury, którymi poiła go Królowa, zawierały też środki mające sprowadzić sen. Być może żona przychodziła tylko wówczas, gdy był pod ich wpływem. Tak...

Panna X. (8-9)

Jeszcze miała zamknięte oczy, gdy gładziła łóżko. Jakieś inne, milsze. W powietrzu unosił się zapach jej ulubionych kwiatów, frezji, wymieszany z aromatem świeżej kawy. Jestem w domu? Ktoś zrobił śniadanie? Nie chciała otwierać oczu, jeszcze chwilkę zostać w tej rozkosznej chwili. Poczuła jednak czyjąś delikatną dłoń przesuwającą się w górę począwszy od palców, poprzez łydki i zgięcia k...

Książka do polskiego cz4 Spotkania cz2

-Wracając, do tematu, Twoich byłych - odezwała się Magda- to... -Magda, daj już spokój- przerwałem jej- nie chce, mi się teraz, o tym rozmawiać. Leżeliśmy na plaży, już prawie dwie godziny i już upał, zaczął mi trochę, doskwierać. Nie rozumiałem, jak Magda z Jackiem, mogli wylegiwać się godzinami, na takim słońcu. Teraz, leżeliśmy sami z Magdą, Jacek poszedł kupić zimne piwo. -Ale, to...

Błyskawice i grzmoty cz. 3.

Była sobota. Nie musiałam iść na zajęcia. Nie mogłabym spojrzeć Pawłowi w oczy. Serce bolało mnie strasznie. Nigdy jeszcze nie czułam takiego bólu. Zakochałam się w nim, a on tak podle się zachował. Oszukiwał mnie, zwodził i okłamał. Czemu ja nie zauważyłam wcześniej? Teraz nie cierpiałabym tak bardzo. Cały dzień nie wychodziłam z łóżka. Nie byłam typem płaczki, ale ktoś po raz pierwszy ...

Niebezpieczeństwo Spełnienia Początkiem

Po co poszłam na tę beznadziejną imprezę? Gdybym wiedziała, że tak będzie, zostałabym w domu, zaszyła się pod ciepłym kocem z gorącą herbatą w moim ulubionym kubku w Kubusia Puchatka, który jest moją sentymentalną pamiątką z dzieciństwa i oglądałabym od początku mój ulubiony serial. Jednak z drugiej strony trzymała mnie pokusa poznania jakiegoś chłopaka. Jako że od dawna jestem samotna, ...

(Nie)idealni cz.3

Wróciłam do mojego azylu. Lubiłam mój akademik. Głównie dlatego, że dzieliłam go z moją przyjaciółką Sylwią oraz Damianem i Justyną, z którymi świetnie się dogadywałam. Gdy tylko weszłam do mieszkania, Syśka od razu rzuciła mi się na szyję. -No nareszcie! Nawet nie wiesz, jak nudno tu było bez ciebie - usłyszałam. -Też za tobą tęskniłam, ale zejdź ze mnie, bo się uduszę - odpowiedz...

Polub nas
Polecamy