Dramaty

Bezimienni II Rozdział 3

Bezimienni Część druga Rozdział 3 Początek lipca 2016 Zamykam oczy rozkoszując się panującą ciszą. Chwila relaksu dla mojego zbłąkanego umysłu nim wejdę prosto w mrowisko. Dreszcz przebiega mi po kręgosłupie. Podekscytowanie? Kuźwa kogo ja oszukuje? Wbrew temu co mówię lubię tą robotę, lubię władzę jaką mi ona daje. Jednak nie pozwolę by banda kretynów, kierowała moim życiem....

Suffer - 7

Zostawiłam przyjaciółkę z nowo poznanym kolegą, i czując się jak u siebie w domu, zgarnęłam z blatu w kuchni flaszkę Jacka Danielsa. Piwo jakoś nie pasowało mi, postawiłam więc na whisky. Wyjęłam pierwszą lepszą szklankę i napełniłam ją do pełna. Byłam sama w pomieszczeniu i czułam się bardzo swobodnie. Upijając pierwszy łyk, sprawdziłam czy gdzieś w pobliżu nie znajdują się moi ...

GROŹNA BUNTOWNICZKA - CZĘŚĆ 8

Nie miałem pomysłów jak podejść do tej dziewczyny. Wraz z lekarzem postanowiliśmy poczekać, aż przyjdzie. W końcu musiała kiedyś wrócić. Mimo, że wiedziałem gdzie jest, nie chciałem zabierać jej całej przestrzeni. Postanowiłem, że stawek to będzie tylko i wyłącznie jej strefa bezpieczeństwa i nie będę w nią wchodził. W międzyczasie zdążył do nas dołączyć psycholog. Dużo z nim rozmawiałem...

Ostatnie opowiadanie

Witam wszystkich opowiadanie to piszę w imieniu mojej bratowej Kasi mam na imię Monika. Na początku grudnia Kasia trafiła do szpitala (podejrzenie osłabienia)niestety okazało się że to nawrót raka.Andrzej mój brat załatwił jej transport i opiekę w szpitalu w Kanadzie. Niestety po świętach Bożego Narodzenia Kasia przegrała walkę z chorobą. Podczas leczenia Kasia prosiła bym prosiła jej p...

Szare istnienie #50

– Jakbym wyczuł, że to coś więcej, niż „coś nie tak” z tą dziewczyną, że wziąłem ten zastrzyk, ale miałem tylko jeden, muszę podjechać do pracy. – Po trzech piwach?! – zagrzmiała rozgniewana Jenny. – Jen, uspokój się. Frank, podjedziesz ze mną? Wypiłeś jedno, możesz prowadzić, szybko obrócimy. – Nie ma sprawy, zajadę przy okazji do roboty, może dadzą mi wolne, chociaż wola...

22:38

Siedzę pod kołdrą. Tyka zegar obok, doprowadzając mnie do furii- tak banalne, a tak prawdziwe. Myślę o ludziach, których zostawiłam, zrywając wszystkie więzy jakie udało nam się zadzieżgnąć. Mam wrażenie, że odchodząc od nich, nie z własnej woli, a to istotny szczegół, straciłam część siebie. Kiedy siedzisz z kimś na ławce pod drzewem na osiedlu i rozmawiacie godzinami o Wisławie Szymb...

Zakręty losu #20

– O ja pierdolę!!! – zagrzmiał Jamie, będąc chyba w podobnym szoku, co David. – No to laska ma słodko – dodał, podchodząc z 22-latkiem do zjaranego na popiół sklepu. Podeszli do samych drzwi i to, co zobaczyli, przeszło ich najśmielsze oczekiwania. Szyba wystawowa pobita była w drobny mak, szyld wisiał na słowo honoru, zaczepiony jedynie za prawy, górny róg, a w środku nie było już ni...

Dom Nad Jeziorem część 6

Spędziłem kilka następnych godzin, rozlewając benzynę z kanistrów. Gdy w końcu wszystko było przygotowane, poszedłem na strych i zarzuciłem sznurek na belek. Kilka tygodni wcześniej z internetu nauczyłem się, jak robić pętle i teraz poszło mi to niezwykle sprawnie. Na ziemi ustawiłem stołek, obok którego biegła ciemniejsza ścieżka benzyny. Wymacawszy w kieszeni zapalniczkę, wyciągnąłem j...

Mikołaju, Mikołaju...

5 lat: -Święty mikołaju - szepcze chłopiec, obserwując, jak płatki śniegu wirują powoli w powietrzu, niczym baletnice na parkiecie, oddające się muzyce, tańcu. - W tym roku nie mam żadnych skomplikowanych życzeń, które ciężko byłoby ci spełnić - dotyka małą dłonią zimnej szyby. Jego oczy wciąż chłoną, wpatrują się w niesamowity widok za oknem, tęsknie czegoś wyczekując. Na jego głowie w...

Gawron cz.3

Po długiej reanimacji serce chłopca znów zaczęło bić. Maks musiał tera przejść konieczne badania, aby potwierdzić, że w jego mózgu nie doszło do uszkodzeń wskutek niedotlenienia. Gdy okazało się, że chwilowe zatrzymanie akcji serca nie spowodowało poważniejszych szkód, odesłano Maksa na salę obserwacji gdzie miał spędzić kilka dni. W międzyczasie zadzwoniono ponownie po jego rodziców, kt...

Klatka 2

Klatka Rozdział 2. Tożsamość "Osobowość i tożsamość są pod pewnymi względami jak współrzędne na mapie miasta, nakreślonej przez nasze krzyżujące się ścieżki związków. Wiemy,kim jesteśmy, a tę wiedzę zyskujemy dzięki związkom z ludźmi, których kochamy, oraz przyczynom, dla których ich kochamy." ...

Formy krótkie #59 WIGILIA... I WIGILIA

Zastępy zabieganych ludzi, obładowanych świątecznymi zakupami przemierzały jedną z głównych ulic tuż obok rynku. Cała paleta ludzkich istnień, charakterów, skłębiona w jednym miejscu, połączona niewidzialnym łańcuchem myśli, jakim są święta. Oświetlone i przystrojone witryny sklepowe zachęcają do wejścia; przebrani za Św. Mikojaja pracownicy, życzą wszystkim "wesołych świąt”, a elfy...

Szkarłat na Śniegu || 2

Odległość, jaka dzieli mnie od osady nie spowodowała, że moje cierpienie się zmniejszyło. Wręcz przeciwnie, nastały wyrzuty. Nie pochowałam ich, ale wierzę, że Wielki Duch się nad nimi zlituje. To było zbyt trudne, zbyt bolesne, a nawet jeżeli powstrzymałabym obrzydzenie i ogarniającą mnie gorycz, to było też zbyt niebezpieczne. Nie zdążyłabym pochować wszystkich, prędzej czy później zja...

Ukojenie #34 – ostatni.

Złożył kartę podobnie jak poprzednią, podpisał: „Emma”, położył obok rysunku i udał się do piwnicy. Scott leżał półprzytomny, nie zareagował nawet, gdy chłopak do niego podszedł. – Daj mi adres swojego sługusa – rozkazał. Natychmiast go dostał. – Bądź grzeczny – rzucił, zakneblował typka, chwycił broń i wyszedł. Schował ją między fotele i po chwili był w drod...