Horrory

Pobawmy się. Część I

Witajcie w domu. Po przeprowadzce do nowego domu osiemnastoletnia Katie nie mogła się z tym pogodzić. Czuła, że straciła wszystkich przyjaciół, w końcu byli oddaleni od niej o jakieś 120km. Była ciągle zła i pochmurna, nie chciała się do nikogo odzywać, w przeciwieństwie do jej jedenastoletniej siostry, która była niezbyt lubiana w poprzedniej szkole. Cieszyła się, mogła zacząć wszy...

Zagłada Według Wilkinsa

Jechał przez pustynie autobus, za którego kierownicą siedział starzec o długich, siwych włosach, wielkim, haczykowatym nosie i odciętym kawałku ucha. Nazywał się Wilkins i interesowało go jądro gromu; środek końca świata, który mógłby zobaczyć przed śmiercią. Przez całe życie postępował na przekór społeczeństwu. Nie interesowała go rodzina, mało płatna posada u jakiegoś spasionego skurwy...

Wieś strachu cz.1/2

Gdzieś na południu Polski znajdowała się niewielka wioska. Z pozoru zwyczajni ludzie wiedli w niej proste i przesiąknięte rutyną życie nie patrząc w przyszłość. Jednak za tym szarym i nudnym obrazem kryła się potworna przeszłość, która nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego, o co dbał każdy mieszkaniec. Wieś nie należała do ruchliwych. Najbliższe miasto znajdowało się ponad czterdzieśc...

Krótki horrorek

Zakrwawiony i związany siedziałem w pustym aucie. Było tak zimno, że traciłem czucie w dłoniach. Przenikliwy ziąb przyprawiał mnie o dodatkowy ból. Nie dość, że byłem potwornie okaleczony, to jeszcze we znaki dawała mi się temperatura i silny wiatr. Próbowałem ze wszystkich sił uwolnić się, ale bez większego skutku. Zresztą była już noc więc i tak daleko bym nie zaszedł. Jedyne co mogłem...

Studio Tatuaży.

Dokładnie dwa miesiące temu ukończyłem osiemnaście lat. Z racji tego, że od małego wychowywała mnie babcia musiałem czekać aż będę pełnoletni. W życiu by się nie zgodziła, no cóż tacy są starsi ludzie. Chodzi mi o zrobienie tatuażu. Naprawdę długo rozmyślałem nad wykonaniem tego na swej skórze ale podjąłem decyzję. Tak strasznie za nią tęsknie.. Zostały jedynie wspomnienia i pamiątk...

Chata

Szedłem polną ścieżką, przedzierając się przez gęste zarośla. Po piętnastu minutach w oddali ujrzałem nikłe światło. Było zimno, a ja nie miałem nawet na sobie zwykłej bluzy. Postanowiłem, więc zaciekawiony sprawdzić skąd to światło bije. Ku mojemu zaskoczeniu jego źródłem była lampa stojąca na parapecie starej drewnianej chaty. Wydawała się zamieszkana, choć najbliższe większe skupisko ...

Cesarz i błazen cz. 4

4 Harry’ego znalazł przy ekspresie z kawą, właśnie nalewał sobie nową porcję. - Kamery? – zapytał, mimo że doskonale znał odpowiedź. - ...nic. Oczywiście. Ktokolwiek maczał palce w sprawie, wiedział także jak umknąć policji. Wojtek miał ochotę umorzyć śledztwo. Tak po prostu, ze względu na brak dowodów i poszlak, ale tego nie zrobił. Zamiast tego oparł się o blat i pomyślał, jaki...

Zombie Planeta – Opowiadanie Fantastyczno-Apokaliptystyczne [TOM I] [PROLOG]

"Człowiek z natury jest już jak zombie jeśli nie posiada właściciela” Godzina : 23:41 Data : 21.08.2037 – Ej Jack – zawołał gruby łysawy chłopak- podaj mi tego nowego świństwa, które wczoraj przywiozłeś, ponoć nieźle kopie – dodał euforycznym niskim głosem, jak na karła przystało. – Poczekaj, też chce kurwa spróbować. Zaraz sprawdzimy oboje – odpowiedział mu gł...

Ostatni z ostatnich.

Jest 27-11-2016. Zjadłem śniadanie i uruchomiłem komputer. Zalogowałem się do Facebooka i zobaczyłem ikonkę nieprzeczytanej wiadomości. Otworzyłem ją i przeczytałem. Napisał do mnie kolega od wsparcia informacyjnego na temat starych budynków do zwiedzania. Znalazł on jakiś stary i opuszczony szpital totalnie na zadupiu koło Wrocławia. Skontaktowałem się zresztą ekipy do zwiedzania i umów...

Niepozorna

Ocknąłem się na przystanku autobusowym. Wiał zimny porywisty wiatr, co w połączeniu z ulewnym deszczem dawało iście późnojesienną pogodę. Nie miałem siły wstać, czułem, że głowa zaraz mi wybuchnie. Woda lała się na mnie przez dziurawy plastikowy dach. Po drugiej stronie ulicy pod ledwo świecącą lampą stała starsza kobieta. Najwyraźniej wichura i deszcz nie robiły na niej większego wrażen...

Zgniłe owoce

-Obiad! - Zawołała mama tak by cały dom rodziny Mikkelsenów usłyszał. Echo tego okrzyku niosło się aż do pokoju małego Meeka, który właśnie zmachany wrócił z boiska. -Co jest do jedzenia? – odkrzyknął swojej rodzicielce. -Kurczak z frytkami – usłyszał w odpowiedzi. Z wyraźnym podekscytowaniem zbiegł na dól krętymi schodami, które otaczały liczne malowidła naścienne. Mały chłopiec czę...

Mgła śmierci

Brałem udział w maratonie rowerowym. Było nas ze dwadzieścia osób. Maraton nie polegał na pokazaniu swojej szybkości, ale na dobrej zabawie i miło spędzonym dniu. Do przejechania bez postojów było trzydzieści siedem kilometrów. Wyruszyliśmy o siódmej rano. Wszystko było dobrze do czasu kiedy niespodziewanie okryła nas gęsta mgła. Nic nie było widać, każdy bał się, by nie wjechać do rowu....

STAJNIA

Dwudziesty ósmy grudnia, noc była mroźna i wietrzna. Darren szedł nieoświetloną drogą niewielkiej wsi, mijając opuszczone domostwa. Jedynym źródłem światła był księżyc i jego blask odbijany od śniegu. Im bardziej w głąb drogi, tym wiatr stawał się silniejszy. Przemarznięty do szpiku kości mężczyzna poprawił kaptur i włożył ręce do kieszeni. Usłyszał szczekanie psów, na początku przyjazne...

IZABELL

Thomas Braun był znanym na całe miasteczko medium. Umiejętność nawiązywania kontaktu ze zmarłymi nabył prawdopodobnie od swojego dziadka, Jamesa Brauna. Od czasu tragicznego wypadku, w którym zginęła jego żona i córka, stał się odludkiem. Wychodził z domu tylko pod osłoną nocy, starając się przy tym przemierzać ulice pozbawione latarni. Nosił czarny, długi do kolan płaszcz, a głowę zawsz...