Pocięła teściową na kawałki!

Pocięła teściową na kawałki!27-letnia Renata K. w straszliwy sposób "odwdzięczyła się" za dobroć okazaną jej przez matkę swojego ukochanego. Jak ustaliła policja i prokuratura, zabiła Łucję Babińską (+58 l.), a potem jej ciało pocięła na kawałki i ukryła. Na koniec z pełną perfidią - jakby o niczym nie wiedziała - zgłosiła zaginięcie kobiety i pomagała szukać, udając straszliwą rozpacz.

Mieszkańcy Kamionki, niewielkiej wsi położonej w lasach województwa kujawsko-pomorskiego byli zszokowani, gdy rodzina zgłosiła zaginięcie Łucji Babińskiej (58 l.). Prawda okazała się jeszcze straszniejsza...
Renata zamieszkała ze Sławkiem Babińskim (33 l.) pięć lat temu. Chłopak nie widział poza nią świata. Całe dni harował, by spełniać zachcianki dziewczyny. Z braćmi zbudowali dom, by ukochanej niczego nie brakowało. Jego mama – pani Łucja – choć para nie miała ślubu, była dla Renaty niczym druga matka.
– Dawała jej wszystko – wspomina siostra Łucji, Krystyna Wilkowska (56 l.). – Nie miała talerzy, to dostała. Nie było firanek, Łucja kupiła i jej zaniosła. Nieba by jej uchyliła.
Renata jednak nie doceniała dobroci swej przyszłej teściowej. Obgadywała ją za plecami, krzyczała, że Łucja ciągle ją śledzi i czuje się przez nią zaszczuta. Nikt nie wierzył w te opowieści, bo ci, którzy znali Łucję, wiedzieli, że jest ciepłą, serdeczną osobą, która na nikogo złego słowa nie powiedziała.
Ponad trzy tygodnie temu rodzina zgłosiła zaginięcie Łucji. Przeszło 200 osób, z okolic i samej wsi przez prawie tydzień przeczesywało lasy. W tym czasie Renata wylewała krokodyle łzy. Łkając i zawodząc krzyczała, że Łucję porwali, że nie wie, gdzie jest.
Okazało się, że to wszystko były kłamstwa. Gdy Sławek sprawdzał poziom nieczystości w szambie, zobaczył tam coś dziwnego. Poprosił sąsiada, by pomógł mu to wyłowić. Ku ich przerażeniu okazało się, że to kawałki nóg jego matki.
Później wszystko potoczyło się bardzo szybko. Policjanci odnajdywali pochowane kawałki zwłok kobiety. Śledczy ustalili, że 27-latka zwabiła starszą kobietę do domu, gdzie zaatakowała ją młotkiem. Zabiła ją uderzeniem w głowę. Potem siekierą odrąbała Łucji głowę, i zakopała ją za psią budą, przyciskając betonowymi bloczkami.
Nogi kobiety pocięła na cztery części i wrzuciła do przydomowego szamba. Korpus ukryła pod ziemniakami w piwnicy. Potem przez trzy tygodnie serwowała rodzinie obiady z tych ziemniaków.
Gdy historia ujrzała światło dzienne, ludzie nie mogli uwierzyć, że taka drobna niewysoka dziewczyna miała tyle siły, żeby porąbać drugiego człowieka.
Została zatrzymana. – Policjanci zatrzymali podejrzaną o tę zbrodnię 27-latkę – mówi komisarz Monika Chlebicz  z KWP w Bydgoszczy. – Usłyszała zarzut zabójstwa. Sąd zadecydował o jej aresztowaniu na 3 miesiące.
– Dobrze, że tę sukę stąd zabrali – mówi jeden z mieszkańców wsi. – Inaczej byłby samosąd.
– Ta kobieta to szatan w ludzkiej skórze – mówi przez łzy kobieta siostra Łucji. – Zamordowała taką dobrą kobietę, a nas okłamywała w żywe oczy. Dożywocie to dla niej mało!

źródło: fakt.pl

moniwore

znalazł niusa na fakt.pl.

3 komentarze

 
  • Pierd Bak

    :danss:

  • Filipexor

    Tylko 3 miesiące? Za to nie powinno być dożywocie?

  • Super artykuł

    buziaczki ************