Opowiadania tag#podróż (42)

  • Zwiedzanie Jednej z Planet Niezwykłości

    Opowiadanie dozwolone od lat 15 gatunek: surrealizm/fantastyka/przygoda/akcja "Zwiedzanie Jednej z Planet Niezwykłości" Duże miasto nad nadmorską zatoką, zabytkowa starówka. Przez cały czas trwał ciepły i słoneczny środek lipcowego dnia. Lata 1989-1999. W niezwykłym wszechświecie, w którym działa się akcja tej historii, każdy człowiek mógł być w takim wieku, w jaki...

  • Podróż na Tamtą Stronę i z Powrotem

    "Podróż na Tamtą Stronę i z Powrotem" gatunek: fantastyka/surrealizm/przygoda Przedmieścia niedużego miasta nad oceanem, daleka zwrotnikowa planeta, środek ciepłego i słonecznego dnia. Lata 1990-2000. Dwudziestokilkuletni mężczyzna, który był prozaikiem, malarzem i podróżnikiem, szukał inspiracji do kolejnej książki, którą planował napisać. Poszedł na dalekie przedm...

  • Koniec Tropikalnego Lata i Urlopu

    "Koniec Tropikalnego Lata i Urlopu" Lato! Nie odchodź!... Nad plażą, na tropikalnej wyspie, gdzieś daleko na oceanie, zachodziło słońce... Nad horyzontem ciągnął się pas fioletowych chmur, ale znad niego wyglądało niebieskie niebo, swoim pomarańczowym okiem... Małże i kraby powoli wracały z całodniowego plażowego wypoczynku, w kierunku białych chłodzących fal morskich, ...

  • Ich Ostatnia Podróż na Cmentarz i Nagły Błogostan Nadegzystencji

    "Ich Ostatnia Podróż na Cmentarz i Nagły Błogostan Nadegzystencji" Latem dwa tysiące piątego roku, w drodze przez średniej wielkości stare miasto pełne drzew, dwa konie ciągnęły bryczkę, a na niej siedzieli dwudziestokilkuletni syn i pięćdziesięcioletni ojciec. Para zwierząt zatrzymała się przy cmentarzu na przedmieściach, pośród lasów i lasostepów. Dwóch ludzi opuściło wóz...

  • Zmierzch Ostrza – Rozdział 17

    Rehabilitacja trwała w ukryciu już któryś tydzień, sama Lady tak zadecydowała. Nie ma nic gorszego niż wieśniak z przydługim językiem, rozpowiadający wszystkim o cudzie panicza. Ludzie porzuciliby swoją pracę, gromadziliby się przy posiadłości, Edmund potrzebował teraz spokoju i cierpliwości, a nie rozgardiaszu i chaosu. — Posiadłeś umiejętności ojca, synu. — Wraz z Thomasem obserwowali...

  • Życie trudne jest cz.81

    Wszedł do środka po cichu zamykając za sobą drzwi. Rozejrzał się i nie dostrzegł żadnych zmian od momentu wyprowadzki. Zupełnie jakby to mieszkanie czekało na niego jak zawsze po powrocie z pracy. - A teraz mi wszystko ładnie opowiesz- opadł na swoim ulubionym fotelu, w którym przeczytał masę książek głównie podczas jesiennych, ponurych wieczorów. - Nie ma za bardzo, o czym. Z resztą n...

  • Upadły-Rozdział 13

    Miasteczko Black Heaven nie odstępowało od innych podobnych obszarów miejskich, położonych z dala od rąk ekscentrycznych bóstw. Dachy z drewna, murowane domy, lecz nigdzie nie było pól czy bydła. Nie sposób było dostrzec na pierwszy rzut oka, z czego wioska się utrzymuje. Wszystko ulegało zmianie po przekroczeniu pierwszych metrów. Przeszklone wystawy, podświetlone odpowiednią magi...

  • Upadły-Rozdział 11

    Kontynuowali swoją wędrówkę przez kilka kolejnych dni. W pobliżu ulokowane były same miasta Heliosa i jego żony Ether, Nero nie chciał ściągać sobie kłopotów na głowę, przynajmniej nie teraz. Odkrył jednak jedną ważną, aczkolwiek dziwną rzecz, najsławniejsza boska para ognia i powietrza nie miała dzieci, ani nawet własnego połączonego święta. Zaskakujące zważywszy, że było to niespotykan...

  • Upadły-Rozdział 8

    Przeszłość, jak irytujący owad, nie dawała mu spokoju. Wspomnienia pięknej Ether i spędzonych z nią chwil nieznośnie odbijały się w sferze wyobraźni, a późniejsze wydarzenia, zdrada i porażka wpędzały go w niebezpieczny gniew. — Mistrzu, wszystko w porządku? — Głos Hipokratesa wypełniana troska. — Dawna przeszłość mnie denerwuje, minęło tyle czasu, a ja czuje, jakby to właśnie wcz...

  • Mur-Część III-Rozdział 19

    Podróżowałem wraz z ludzką dziewczyną przez następne dni, próbowałem znaleźć dla niej leki i żywność w napotkanych wioskach. Niestety, wieśniacy, jak tylko mnie zauważyli, albo chwytali za prymitywne narzędzia rolnicze, albo uciekali do chat. Moja towarzyszka marniała z dnia na dzień, a ja tylko mogłem się wpatrywać w słabnące ciało. — Skąd ta mina? — Jej delikatna dłoń musnęła za...