
You told me yes / You held me high
And I believed when you told that lie
I played that soldier / You played king
And struck me down when I kissed that ring
You lost that right / to hold that crown
I built you up but you let me down
so when you fall / I'll take my turn
and fan the flames as your blazes burn
razem:
SPONSORING - 4
Podobnie jak chaaandelier, mam problem z tym opowiadaniem, ponieważ według mojej oceny dyskusyjny jest nie tylko tytuł, lecz również kategoria tej serii.
Umiesz pisać i rób to dalej (choć niekoniecznie w taki sposób, jak w tej serii) - tak moja rada. 
Otóż, podobnie jak to miało miejsce w przypadku filmu Quentina Tarantino "Od zmierzchu do świtu" (gdzie "pierwsza" 1/3 - to sensacja, a "drugie" 2/3 - to horror) w części pierwszej tej serii, seksu jest tylko tyle, że można by ją spokojnie zakwalifikować do kategorii miłosne.
Druga sprawa, to Weronika, a dokładniej - jej charakter. Dziewczyna w momencie, kiedy poznała się z Wiktorem musiała być strasznie zahukana (i wynieść to z rodzinnego domu), ponieważ ta cała jej "pyskatość" była tylko na pokaz, a jej własne zdanie i chęci, to czysta retoryka, ponieważ Wiktor i tak robił z nią co chciał. Z tego powodu uważam takie (początkowe) przedstawienie Weroniki, za niekonsekwencję, tzn: należało albo zrobić z dziewczyny typową, nieporadną "szarą myszkę", albo twardo stojącą na ziemi złośnicę bez pieniędzy, którą Wiktor zdobyłby podstępem, a nie bezczelnie i niemalże "po chamsku" zaciągnął do łóżka w sposób, który tylko BARDZO dyplomatycznie ujmując, można nazwać jako "zdecydowane działanie i pewność siebie".
Fabuła... Jeśli ktoś oglądał film "Pretty Woman", to przedstawiona tam historia jest bardzo podobna: bogaty mężczyzna w średnim wieku "wynajmuje" (na początku na tydzień z góry) prostytutkę (następnie ich znajomość przedłuża się), aby na koniec filmu zdać sobie sprawę, iż jest w niej zakochany.
Jednakże postać grana przez Julię Roberts, w odróżnieniu od Weroniki miała w sobie o wiele więcej charakteru. Taką... "zadziorność", powiedzmy i z tego właśnie powodu była taka autentyczna. Swoją drogą... ciekaw jestem, czy w/w porównanie, to tylko moje skojarzenie, czy faktycznie "coś jest na rzeczy"?
Całość oceniam bardzo dobrze i ogólnie "jestem na tak".
Kac moralny cz.3
@Incestor Eeej... Będziesz teraz dziewczynie wypominać?
A tak już na poważnie, to: ufff..., ulżyło mi. Dzięki za informację i za zapewnienie.
Kac moralny cz.3
@Incestor Niby masz rację, ale... nie mogę się pozbyć takiego... niedobrego uczucia... Michał jest bratem Sylwii i (przynajmniej teoretycznie) nie powinien chcieć jej skrzywdzić, z drugiej zaś strony... takie "zobaczenie" kojarzy mi się raczej ze sprawdzeniem, czy ona jest dobra w łóżku.
Kac moralny cz.3
@Incestor
oczywiście, że Michała.
Pojęcia nie mam, skąd mi się ten "Jacek" wziął... 
Kac moralny cz.3
Jedno jest dla mnie niepokojące: o ile Sylwię rozumiem doskonale, to już motywy Jacka są dla mnie "trochę" niezrozumiałe... Czego on oczekuje brnąc w coś takiego?
Całość oczywiście świetnie napisana. I wcale nie jestem zawiedziony brakiem Magdy. :P Jej postać ubarwia tą historię i dodaje jej pikanterii, ale jak dla mnie niezbędna nie jest.
Akcja Ratunkowa cz. IIb Beata I Kuba
@Micra21 Dzięki za polecenie lektury. Nie omieszkam w wolnej chwili.
Akcja Ratunkowa cz. IIb Beata I Kuba
Skoro sobie tego życzysz i to "obojętnie"...
To, co piszesz (i nie mam tutaj na myśli erotyki), to jakby wspomnienia z mojej...młodości.
Otóż dwaj moi koledzy ze szkolnej ławy kupili swego czasu Omegę. Była tak zrujnowana, że zapłacili jak za drewno opałowe, jednakże jej stan ich nie zniechęcił. Wymienili spróchniałe wręgi, dziury w burtach uzupełnili laminatem. Z racji ciężaru (a zwłaszcza kiedy "naciągnęła" wody po sezonie) pływało się na niej jak na krążowniku, ale te wrażenia...
Kto tego nie przeżył, ten nie wie jak to jest, kiedy "dmucha czwórka", lewy bądź prawy kabestan jest pod wodą, a masz prawie równolegle do jej powierzchni.
Łezka w oku się kręci jak to sobie przypominam... Ech... dawne, dobre czasy, które już nie wrócą niestety.
Pozdrawiam i tak trzymaj!
Najemnik cz. 11
@Szariku, drobiazg, należało Ci się. I czekam z niecierpliwością.
Najemnik cz. 11
Moim skromnym i nic nie znaczącym zdaniem sprostałeś wyzwaniu, o którym rozmawialiśmy "odcinek temu".
Jestem pod wrażeniem i gratuluję. Dodam jeszcze tylko: tak trzymaj! 
GOSPODARSTWO cz. 16
I nie można było tak od razu?
Najemnik cz. 10
@Szariku, nie... sprawdzam tylko, czy posiadasz...
Najemnik cz. 10
@Szariku, ani Ciebie nie przeceniam, ani też nie chcę niczego na Tobie wymuszać. Jednakże o czymś takim jak ambicja., to chyba słyszałeś?
Kwaterunek cz. 1
@marekdopra - zgadza się. Ja należę do tej drugiej wymienionej przez Ciebie grupy i dlatego traktuję temat dość osobiście (o czym już wcześniej wspomniałem).
Najemnik cz. 10
@Szariku, siedzę tutaj już trochę i z tego, co udało mi się zaobserwować, to bodajże tylko w dwóch przypadkach wystąpiła opisana przeze mnie powyżej sytuacja. Jeśli więc zdecydujesz się na taki krok, to śmiało można Ciebie będzie zaliczyć do ścisłej czołówki, czy wręcz elity pisarskiej lol'a.
Najemnik cz. 10
Napisać: nieźle napisane, to w tym konkretnym przypadku byłaby obelga. Mam jednakże dla Ciebie wyzwanie/propozycję: spróbuj napisać część, w której erotyki nie będzie prawie wcale (może poza sugestiami czy skojarzeniami), a pomimo to będzie ciekawa, wciągająca i/lub zaskakująca zwrotem akcji. Co Ty na to?
Kwaterunek cz. 1
@marekdopra - sama kategoria opowiadania, to stanowczo nie moje klimaty, a umiejscowienie akcji w takich realiach sprawia, że nóż mi się w kieszeni otwiera. Tyle osobistych odczuć. Opowiadanie jako takie ciężko krytykować, skoro wcześniej było gdzie było.
Zastanawia mnie jednakże, czy zamierzasz w przyszłości pisać coś nowego? 
Ps. Ciekaw również jestem, czy mamy na myśli tą samą znajomą?
Kwaterunek cz. 1
Ciekawi mnie powód pojawienia się zarówno opowiadania i jak i jego autora tutaj. Czyżby powodem były jakieś "zawirowania" polityczne na NE?
Najemnik cz. 8
@Szariku, drobiazg i nie ma za co. Uwaga, to moje zboczenie zawodowe... Zresztą, sam wiesz najlepiej.
Najemnik cz. 8
Ekhem... Aby nie być gołosłownym robiłem notatki, którymi pozwolę sobie posłużyć się w ramach komentarza:
;
; 
" Użyłem środków przymusu bezpośredniego" - aż się łezka w oku kręci
"Już miał pan dostać burę" - zdradzasz się, Szariku, kto teraz tak pisze?
"Dotarło do mnie, że przez cały ten czas, nie zaglądałem moim paniom w dekolty, lecz obserwowałem twarze, ich mimikę, oczy, ruchy ciała jako całości " oraz
"Teraz to ona gładziła moją twarz, a w jej oczach zobaczyłem coś co mnie zaniepokoiło na chwilę" - za to natomiast dziękuję pięknie, kłaniając się w pas i zamiatając podłogę piórami przy kapeluszu
Najemnik cz. 7
Z jednej strony niemal niewolnicza służalczość w stosunku do własnej szefowej, z drugiej zaś facet pokazuje, że i w stosunku do młodej dziewczyny zachować się odpowiednio potrafi. Nie jest więc takim zimnym draniem, za jakiego zaczynałem go uważać (po tym epizodzie na stole). Postać naszego bohatera ma (lub zaczyna pokazywać) głębię i nie ulega stereotypom, za co wielkie brawa dla Ciebie, Szariku. Ps. Uwaga na zjadanie liter (to tak na marginesie, żeby zbyt różowo nie było
).