@KontoUsunięteu, takie pytanie: Słyszałeś o logice - takiej nauce? Zatem ta wredna nauka jest tak przewrotna, że żąda przeprowadzenia ogólnego dowodu na udowodnienie jakieś tezy. Nie wystarczy rzec: "Imigrant to dobry człowiek.". Co więcej nawet informacja: "Brat mojego kolegi ma szwagra, który twierdzi, że imigrant to dobry człowiek." Takie stwierdzenie też nie dowodzi tej tezy. W przeciwną stronę jest zupełnie inaczej! Twierdzenie "Każdy imigrant jest dobrym człowiekiem." obala JEDEN PRZYKŁAD! Wystarczy zatem pokazać film, na którym jakiś imigrant np. bije swe dziecko. Filozofowie to jednak straszne świnie tak utrudniając Ci życie!
Hesja i okolice Norymbergi przyjęły w Niemczech chyba najwięcej imigrantów. Pod Norymbergą aż roi się od "Niemców nadwołżańskich" a w Hesji od Turków. Turcy nie integrują się z sąsiadami, najczęściej po niemiecku dogada się z 10-12 latkami. Na wielu ulicach mieszkający tam Turcy nie godzą się na roznoszenie reklam, "nachodzenie" ich domów przez obcych (czyli tubylców). W Norymberdze idąc do knajpy na "wędzone piwo" siedzący przy stole chętnie przesuną się robiąc miejsce następnym gościom. Nie przeszkadza in rozmowa po polsku, czesku czy słowacku, sami mówią chętniej po rosyjsku niż po niemiecku. Nie wyciągam wniosków, po prostu opisuję stan faktyczny sprzed dwóch lat.
Ładne! Dotyczy pomysłu, języka i dopracowania tekstu. Trafiłem na jeden błąd-literówkę "wiem" zamiast "wie" (przy drugiej karze za "psora". Czytałem z dużą przyjemnością. Dziękuję Autorce!
Tekst jest chyba niedopracowany - literówki (korekta się kłania), podrażnił mnie "nikczemny uśmieszek" na twarzy Pana. Od świetnego pomysłu i (ogólnie rzecz biorąc) dobrego wykonania, oczekuje się również jakości w szczegółach!
@Luqas - są dwie możliwości: pierwsza >jestem niedzisiejszy< i nie wiem, że 50-70% dzieci w wieku szkolnym jest ze związków kazirodczych; druga >fascynacja kontaktami kazirodczymi< doprowadzi do pierwszej możliwości. Każdemu wolno pisać co chce, to o czym lubi i co go podnieca (albo wnerwia)... Toteż piszę... nie będę więcej komentował Twej "pisaninki"
Nie do końca jestem przekonany o zgodności zachowania Ewy z jej obrazem nakreślonym na wstępie. Obawiam się dalszego ciągu, do którego Autor wydaje się dążyć: drobny szantaż Adama, potem stosunek kazirodczy... Obym był w błędzie!
@sareva - nie wiem. Większość z dziewcząt tu piszących hołduje zasadzie dokładnego opisania wyglądu i ubioru występujących w powiastce osób. To zabiera miejsce, a nie pcha akcji do przodu. Po trzecim odcinku będę mógł już coś więcej powiedzieć. Powodzenia!
@sareva - Zawsze można było dopisać! Na temat setek "komentarzy" nie będę się wypowiadał, gdyż musiałbym ocenić IQ ich "twórców". Błędów też nie poprawiłaś, to po co mam komentować? Dwa słowa, że "Jest słodkie!" i "Kiedy cd?" panienki zapewnią Ci na pęczki! Powodzenia!
W ostatnim akapicie pół zdania powtarza się dwukrotnie, przeoczone podczas korekty, siada się "w ławce" raczej, niż "do ławki". Zdanie: "Fajnie by było jakbyście też skomentowali " na pewno nie jest komentarzem do własnego tekstu, i takie "zdobywanie punktów" nie jest w dobrym tonie!
@Szarik - Szczerze? Zastanawiałem się czy nie zmienić zdecydowanie dwóch ostatnich odcinków łagodząc treść... Te "łagodniejsze" były jak letnie piwo do popicia letniego żurku. Zatem następny problem: przypominać niektórym, czy liczyć, że zapomnieli? Raz kozie śmierć: napisałem, krąży po necie, jest dla czytelników dorosłych... niech ludzie czytają, może ktoś zrozumie co mnie zaintrygowało w opisanych wydarzeniach. A Tobie Szariku dziękuję za dobre słowo!
@dilerrka Po poczytności Twych pisaninek sądząc, jesteś Władczynią serc dziewcząt od gimnazjum do matury na pewno. A mój (przykładowy) prolog - jeżeli potrzebujesz, wykorzystaj ile razy chcesz! Ja nie przyznam się, że to mój!
Ja zaś nie jestem w stanie powiedzieć, czy coś z tego wyjdzie. To jest typowe na tym portalu (i nie tylko tu!). *****" Ona jest piękną blondynką o oczach w barwie spokojnego morza, on zaś postawnym i świetnie umięśnionym chłopakiem. Ona świetnie gotuje ziemniaki w mundurkach, on zaś niekiedy nawet nie przypala wody na herbatę. Spotkali się na wodolocie w Nowym Orleanie i oboje dostali czkawki z wrażenia!***** Podoba się? Pisać dalej?"****** Co wnosi taki wstęp? Z tego można zrobić i "Noce i dnie", "Quo vadis", tego Greya, i sto jeden szmirowatych opowieści... @Dilerrka jest na tyle uznaną Autorką, że nie musi sięgać po takie tanie chwyty! Jeszcze jedna uwaga: jeżeli dziewczyny zajęły miejsce "przy ścianach, w połowie ich długości" nie mogły stać obok siebie! Powodzenia!
Polacy i rasizm cz2
@KontoUsunięteu, takie pytanie: Słyszałeś o logice - takiej nauce? Zatem ta wredna nauka jest tak przewrotna, że żąda przeprowadzenia ogólnego dowodu na udowodnienie jakieś tezy. Nie wystarczy rzec: "Imigrant to dobry człowiek.". Co więcej nawet informacja: "Brat mojego kolegi ma szwagra, który twierdzi, że imigrant to dobry człowiek." Takie stwierdzenie też nie dowodzi tej tezy. W przeciwną stronę jest zupełnie inaczej! Twierdzenie "Każdy imigrant jest dobrym człowiekiem." obala JEDEN PRZYKŁAD! Wystarczy zatem pokazać film, na którym jakiś imigrant np. bije swe dziecko. Filozofowie to jednak straszne świnie tak utrudniając Ci życie!
Polacy i rasizm
Hesja i okolice Norymbergi przyjęły w Niemczech chyba najwięcej imigrantów. Pod Norymbergą aż roi się od "Niemców nadwołżańskich" a w Hesji od Turków. Turcy nie integrują się z sąsiadami, najczęściej po niemiecku dogada się z 10-12 latkami. Na wielu ulicach mieszkający tam Turcy nie godzą się na roznoszenie reklam, "nachodzenie" ich domów przez obcych (czyli tubylców). W Norymberdze idąc do knajpy na "wędzone piwo" siedzący przy stole chętnie przesuną się robiąc miejsce następnym gościom. Nie przeszkadza in rozmowa po polsku, czesku czy słowacku, sami mówią chętniej po rosyjsku niż po niemiecku. Nie wyciągam wniosków, po prostu opisuję stan faktyczny sprzed dwóch lat.
Urodzinowa fantazja
Ładne! Dotyczy pomysłu, języka i dopracowania tekstu. Trafiłem na jeden błąd-literówkę "wiem" zamiast "wie" (przy drugiej karze za "psora"
. Czytałem z dużą przyjemnością. Dziękuję Autorce!
Pierwsza dominacja
Tekst jest chyba niedopracowany - literówki (korekta się kłania), podrażnił mnie "nikczemny uśmieszek" na twarzy Pana. Od świetnego pomysłu i (ogólnie rzecz biorąc) dobrego wykonania, oczekuje się również jakości w szczegółach!
Akcja "Garaż"
Ładne! No i to "słowo wiązane" na koniec! Cudo!
Rodzinne sekrety 2
@Luqas - są dwie możliwości: pierwsza >jestem niedzisiejszy< i nie wiem, że 50-70% dzieci w wieku szkolnym jest ze związków kazirodczych; druga >fascynacja kontaktami kazirodczymi< doprowadzi do pierwszej możliwości. Każdemu wolno pisać co chce, to o czym lubi i co go podnieca (albo wnerwia)... Toteż piszę... nie będę więcej komentował Twej "pisaninki"
Rodzinne sekrety 2
Na razie nie mam nic do odwołania: "inne czynności seksualne" - kazirodcze - były? Były!
Rodzinne sekrety 1
@Luqas - chętnie napiszę to wyraźnie, gdybym był w błędzie...
Rodzinne sekrety 1
@nienasycona - dla mnie niestrawne!
Rodzinne sekrety 1
Nie do końca jestem przekonany o zgodności zachowania Ewy z jej obrazem nakreślonym na wstępie. Obawiam się dalszego ciągu, do którego Autor wydaje się dążyć: drobny szantaż Adama, potem stosunek kazirodczy... Obym był w błędzie!
Noce
Mocne. Robi wrażenie...
W poszukiwaniu nastolatek do burdelów
Nawet Kałmuk wiedzieć winien, że Miss Polski pisze się z wielkich liter...
Dla Niej
@sareva - nie wiem. Większość z dziewcząt tu piszących hołduje zasadzie dokładnego opisania wyglądu i ubioru występujących w powiastce osób. To zabiera miejsce, a nie pcha akcji do przodu. Po trzecim odcinku będę mógł już coś więcej powiedzieć. Powodzenia!
Dla Niej
@sareva - Zawsze można było dopisać! Na temat setek "komentarzy" nie będę się wypowiadał, gdyż musiałbym ocenić IQ ich "twórców". Błędów też nie poprawiłaś, to po co mam komentować? Dwa słowa, że "Jest słodkie!" i "Kiedy cd?" panienki zapewnią Ci na pęczki! Powodzenia!
Dla Niej
W ostatnim akapicie pół zdania powtarza się dwukrotnie, przeoczone podczas korekty, siada się "w ławce" raczej, niż "do ławki". Zdanie: "Fajnie by było jakbyście też skomentowali " na pewno nie jest komentarzem do własnego tekstu, i takie "zdobywanie punktów" nie jest w dobrym tonie!
Konie cz. IV
@Szarik dlatego (i z lenistwa wrodzonego
) tak zrobiłem!
Konie cz. IV
@Lucjan - głupich nie sieją, a wygrane obecnie w Lotku wyższe... Są greckie wyspy do kupienia i to mnie nieco uspokaja...
Konie cz. IV
@Szarik - Szczerze? Zastanawiałem się czy nie zmienić zdecydowanie dwóch ostatnich odcinków łagodząc treść... Te "łagodniejsze" były jak letnie piwo do popicia letniego żurku. Zatem następny problem: przypominać niektórym, czy liczyć, że zapomnieli? Raz kozie śmierć: napisałem, krąży po necie, jest dla czytelników dorosłych... niech ludzie czytają, może ktoś zrozumie co mnie zaintrygowało w opisanych wydarzeniach. A Tobie Szariku dziękuję za dobre słowo!
Uwikłany w romans - prolog
@dilerrka Po poczytności Twych pisaninek sądząc, jesteś Władczynią serc dziewcząt od gimnazjum do matury na pewno. A mój (przykładowy) prolog - jeżeli potrzebujesz, wykorzystaj ile razy chcesz! Ja nie przyznam się, że to mój!
Uwikłany w romans - prolog
Ja zaś nie jestem w stanie powiedzieć, czy coś z tego wyjdzie. To jest typowe na tym portalu (i nie tylko tu!).
*****" Ona jest piękną blondynką o oczach w barwie spokojnego morza, on zaś postawnym i świetnie umięśnionym chłopakiem. Ona świetnie gotuje ziemniaki w mundurkach, on zaś niekiedy nawet nie przypala wody na herbatę. Spotkali się na wodolocie w Nowym Orleanie i oboje dostali czkawki z wrażenia!***** Podoba się? Pisać dalej?"******
Co wnosi taki wstęp? Z tego można zrobić i "Noce i dnie", "Quo vadis", tego Greya, i sto jeden szmirowatych opowieści... @Dilerrka jest na tyle uznaną Autorką, że nie musi sięgać po takie tanie chwyty! Jeszcze jedna uwaga: jeżeli dziewczyny zajęły miejsce "przy ścianach, w połowie ich długości" nie mogły stać obok siebie! Powodzenia!