Ramol

St z gdzieś u scyzoryków
ramol - to brzmi jednoznacznie, choć nie zawsze dumnie!
razem:   179 8
  • Użytkownik Ramol

    @nienasycona - a to dziwny przypadek!   :rolleyes:

    10 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    Nie chcąc podważać autorytetu Nienasyconej, ograniczę swe uwagi do jednego pytania: Czy język polski jest aż tak ubogi, że wszystko co jest milsze, sympatyczniejsze od normy musimy określać jako "strasznie miłe" itd. O zdrobnieniach (rączka) tylko napomykam, czekam na odważną, która "sprzęt"swego partnera nazwie "peniskiem", bo jak do tej pory wszystkie chłopy są obdarzone, że ho,ho,ho!

    10 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    @nienasycona - słodkie są dyskusje z Tobą o Pani, ale nawet taki temat jak czyjś przesadny, czy nieprzesadny biust. Nigdy jednak nawet tak pasjonującej dyskusji nie przedłożę nad pieszczotę - powiedzmy trzcinką - Twych pośladków. Każdy ma swe priorytety!

    10 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    @nienasycona jam jest rolnik małorolny i mało rozgarnięty. Szukałem w sieci, ot co znalazłem: [link nie pójdzie, wyjaśniano zasady na forum gazety].
    Z tej nowomowy wynika moim zdaniem, że winno pisać się oddzielnie, bo "biust [bohaterki] nie {jest} specjalnie obfity. Wiem, że nie chodzi naszej Pani o czyjeś-tam cycki, lecz dąży do kontaktów cielesnych z naszymi zadkami. Osobiście z chęcią poszedłbym na handel wymienny w tej dziedzinie.... :rolleyes:

    10 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    @nienasycona - poprawione, jeszcze jedna literówka również!   :yahoo:

    10 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    @nienasycona - dzięki za uwagi Twe Agnieszko! Teraz dostaje się bumagę z pieczęciami, że jest się którymś z dys- ... Ja zbierałem podwójne oceny: "treść bdb, ort: niedost." Co dziwne, więcej błędów robiłem w dyktandach z języka polskiego niż w obcych językach.

    10 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    @LittleScarlet Jest wyraźnie napisane: "ciąg dalszy łatwy do przewidzenia; końcowych efektów nie jestem pewien; z ciekawością sprawdzę (w kolejnych odcinkach) jak bardzo pomyliłem się co do Autorki". Czyli: jak bardzo nie trafiłem z ;przewidywaną przeze mnie treścią.... Czy aż tak nie jasno piszę?

    9 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    Napisane ładną polszczyzną, wydaje się, że ciąg dalszy łatwy do przewidzenia, choć końcowych efektów nie byłbym pewien. Reasumując: z ciekawością sprawdzę w drugim, ewentualnie trzecim - bo na tyle oceniam żywotność tej pisaninki - jak bardzo pomyliłem się co do Autorki.

    9 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    Mam dla czytelników mych powiastek ciekawą wiadomość. Moderator (czy też jakieś konsylium moderatorów) ulitowało się nade mną i pomimo nie uzyskania przez tydzień dziesięciu tysięcy czytelników zaakceptował/ło tę powiastkę... I jak tu nie wierzyć w szczęście!?

    8 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    Tekst króciutki, ale czuć atmosferę napięcia. Jedna uwaga: po wyłączeniu bezpieczników ciężko chyba zobaczyć świeżego siniaka na ramieniu i pierogi w zamrażarce... podrapania twarzy - można.

    7 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    @Malolata1 - popadasz moja droga w megalomanię. Pisz co chcesz, bo i tak nie ma sposobu, aby Ci (czy też innym chcącym być "trendy";) cokolwiek wytłumaczyć. Ot mając nieco więcej doświadczenia, chciałem się z Tobą nim podzielić... i to by było na tyle (jak mawiał pewien aktor).

    7 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    @Malolata1 - wbrew pozorom dokładnie rozumiem co napisałaś. Rozumiem też do jakich wniosków prowadzi taka dyskusja... Tak czy inaczej pomagasz wpędzać się w dróżki bez powrotu osobom cierpiącym już (lub mającym skłonność) do depresji. Fakt wystąpienia takiej choroby u znajomych, (może pod Twym wpływem?) byłby z pewnością (mógłby być) dowodem na istnienie diabła... Wyciągnięcie zaś kogoś z depresji nie jest ani proste, ani łatwe, ani też miłe... i zwykle trzeba o tę osobę walczyć stale i wciąż.

    7 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    Hmmm... Nie wiem, czy to modna poza małolatów, czy też bunt przeciw temu, że "bez pracy nie ma kołaczy!". Może to też być obrażenie się na cały świat, bo ktoś-tam (ponoć) ma lepiej, łatwiej... a przynajmniej tak można z oddali oceniać. Czy diabeł istnieje? Raczej nie, myśląc o przystojnym gościu z różkami w kędzierzawej czuprynie i z kozimi raciczkami zamiast stóp.  Sami dla siebie jesteśmy zarówno dobrymi jak i złymi duchami, możemy liczyć też na pomoc innych ludzi, bo wielu z nich gotowa jest do pomocy bliźnim...

    7 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    @nefer - dzięki Neferze, za miłe słowa. Nie staje mi wiedzy, aby napisać coś z naszej rodzimej historii: "Starą Baśń - bez cenzury", "Pieśń o pięknej Świętosławie i jej synach"... Bawię się zatem bajkami z czasów obecnych...

    6 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    Hmmm... "Zakfalikowałam się do kandry i wyjeżdżam na obóz." - piękne, prawda!?

    6 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    @chaaandelier piszę o moich odczuciach... To jest tak jak z gustami: każdy ponoć ma gust, ale nic z tego nie wynika!

    4 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    Moim zdaniem pierwsza część była bardziej "soczysta" - bardziej dopracowana, aby nie rzec "dopieszczona". Obecne opowiadanie jest jakby uboższe, ale też dobre.

    4 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    Ładna polszczyzna, realna sytuacja (dzieci bocian przyniósł mamie na 17 i 18 - urodziny a mógł też wcześniej), ciekawość "świata" i "dążenie do wiedzy" jest u młodzieży bardzo silne.    :devil:

    4 sie 2015

  • Użytkownik Ramol

    @Hope3 - Nie sądzę. Lubię kpić z siebie, bo mało jest odważnych - jak na mój gust - i  prawie nikt nie pokpiwa sobie ze mnie. A twórczość Kornela Makuszyńskiego tak dla przedszkolaków, jak i dla starszych dam i kawalerów jest mi bliska. Łapię się na tym, że chętnie bym prowadził taką narrację jak twórca np "Panny z mokrą głową". Ale gdzie mi do Mistrza!

    4 sie 2015