Ramol

St z gdzieś u scyzoryków
ramol - to brzmi jednoznacznie, choć nie zawsze dumnie!
razem:   179 8
  • Użytkownik Ramol

    "Uśmiech losu spowodował, że tylko ja go przeżyłem." - hmmm... Rzeczywiście "szczyt szczęścia" - stracić w jednej chwili rodziców i brata! Czy Ty myślałeś pisząc to??? Pomijając wstęp (info o wypadku i "czułą" rozmowę ze stryjem - brat ojca=stryj) utwór nie budzi większych kontrowersji...

    7 kwi 2015

  • Użytkownik Ramol

    Nie zaskoczyła mnie choroba, choć sądziłem, że dawcą będzie mogła być Patrycja... Na wampirach się nie znam, więc nie pomogę w tej sprawie. Opowiadanie czytam/czytałem z zainteresowaniem, miło że masz swój styl.

    7 kwi 2015

  • Użytkownik Ramol

    Pomysł jeden z ciekawszych na tej stronie, ale cóż - chyba Autor przeliczył się z czasem lub też wena Go opuściła... Wielka szkoda!

    5 kwi 2015

  • Użytkownik Ramol

    Półgłosem i na stronie: ... dać kurze grzędę... :sad:

    24 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    Naprawdę niezłe! Nawet ja nie bardzo mam się do czego przyczepić... no może poza "klatką mięśniową" - co to takiego? :P

    23 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    To nie wiedziałaś, że jeZdem "czepiadło"?

    23 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    Życzenie Twe jest dla mnie rozkazem...... (a ten wielokropek ma symbolizować ów pocałunek dłoni). Przy okazji: koronuje się koroną lub diademem, stosując GWAŁT mamy już inną - zwykle prokuratorską - "uroczystość".

    23 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    Do cesarzowej N:
    Po pierwsze: nie należę do bandy trojga (a raczej TRZECH). Po drugie: Nigdy nie odmawiałem Ci praw do kontaktów cielesnych z moją pupą! :yahoo:  Po trzecie: W liceum (a tak, tak - wysoce kształcony jestem)moja polonistka zwykle mówiła do mnie: "Wyplujtekluskizgęby, milczjakdomniemówisz!" Po takich szkoleniach darzę wszelkich "miodków" i "miodkopodobnych" głębokim szacunkiem!

    22 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    @bzbzb - Zawsze słyszałem, że prostytutka to profesja, a qu.wa to natura. A to natury zmienić nie można.
    Jest w tekście też parę błędów - literówek, błędna odmiana itp. Czyta się pomimo to dobrze.

    22 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    Hmmm... Pamiętaj jednak, że Amazonki (dziś feministkami zwane) też istnieją i one też może chciałyby mieć swych niewolników!  :P  Lepiej chyba nie kusić licha!

    22 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    Dobrze napisane, interesujące, bohaterowie sympatyczni i wyglądają na "pełnokrwistych" a nie "papierowych". Uważam, że Natalia jest bardziej prawdziwa niż Filip... Facet trąci nieco "Harlekinem". (a miałem choć raz nie czepiać się! .... przepraszam, że nie wytrzymałem...)

    15 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    Przejrzyj proszę ostatnią część. Jest parę drobnostek do poprawy. Jeżeli lot był z Polski i to samolotem a nie śmigłowcem, to lot nie trwał "kilku godzin". Sądzę, że maksymalnie około dwóch godzin z Polski centralnej. Samoloty kursowe lądują w Krakowie Balicach, prywatne (niewielkie) mają lądowisko w okolicach Nowego Sącza. To tak gwoli jasności.

    15 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    Kolejna (trzecia) część wyjaśnia sprawę... Wiem jacy są faceci... Zwykle kierowałem pracą kilku/kilkunastu kobiet i "upadki ze schodów" były dość powszechnym zjawiskiem - niestety zwykle akceptowanym w środowisku. Twą opowieść czytam z zainteresowaniem, podoba mi się staranna polszczyzna.

    15 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    Zawsze lubię czytać Twe myśli Pani N! Jak już nie będzie komu wstawić "ale", opublikuję cUś odpowiedniego! :yahoo:

    14 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    Hmmm... Czy "prawdziwy mężczyzna" na prawdę musi swą Dulcymeę "walić z liścia". szarpać za włosy, "tytułować" suką, dziwką lub qu.wą? Mam zupełnie inne zwyczaje, choć nie jestem ani Rycerzem Okrągłego Stołu, ani też kompanem don Kichota...

    14 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    Coś zbyt łatwo zgadzam się z większością uwag Nienasyconej. Uważam, że oba opowiadania Celiinkii (o ile dobrze odmieniłem) są interesujące, zachowanie bohaterów logiczne i ciekawe... Wspomnianej poniżej powieści nie czytałem i chyba nie będę czytać. Nie widzę po prostu ani sensu, ani celu. Nienasyconą lekko zniesmacza chyba wiek lekarza, co można zrozumieć. W dobie wyścigu szczurów, w tym zwariowanym świecie wiele młodych kobiet liczy na wsparcie psychiczne (opiekę/ochronę) ze strony rówieśników ich ojców (tak jak i wielu "chłopaków" chętnie oddałoby się "pod opiekuńcze skrzydła" przyszywanych mamusiek).

    14 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    Wkurzyła mnie głupota bohaterki i spolegliwość jej partnera... czyli już jakiś sukces jest! Jedno z niewielu opowiadań nie zaczynające się od dokładnego opisu wyglądu, ubioru i makijażu dziewczyny oraz od stanu posiadania jej rodziny (może jedynie ze względu na zwięzłość). Brak pretensjonalnych zdrobnień! To kolejny plus. Nie wiedziałem nawet, że jest aż tak dobre!   :P

    14 mar 2015

  • Użytkownik Ramol

    "tępo" patrzy się, a marsz (i nie tylko) miewa "tempo"...  ;)  Tekst byłby przyjaźniejszy dla czytelnika, gdyby nie był aż tak egzaltowany: "Oczami spoglądałam na twoją twarz wykrzywioną grymasem przyjemności." Ma to jednak coś z "Trędowatej", może o to szło? :drool:

    14 mar 2015