Nagłe i zaskakujące wydarzenia - OK. Jeżeli są mało prawdopodobne - tym gorzej dla rzeczywistości/prawdopodobieństwa. Czyta się miło i sądzę, że nie jest obecnie konieczne wprowadzanie Smoka Wawelskiego ani nikogo z "Gwiezdnych wojen" :P Czyta się miło i to jest najważniejsze!
Może uda mi się przejść za owo "zrzyte"... Łapałem powietrze przez dobrą godzinę... A pośpiech... jako że czytają komentarze również damy, nie rozwijam tematu!
Odniosłem wrażenie, że dzisiaj dodany rozdział (?) napisany jest stylem telegraficznym... Oczywiście mogę mieć jakieś zwidy... Co do treści - jest OK, nie spodziewałem się wypadku Filipa. Czyli tak jak to w życiu bywa...
Cały cykl ciekawy. Pomysł, użyty język, nakreślone typy charakterów - jest wszystko, jak być powinno. Może jestem niedzisiejszy, lecz brakuje mi jednak nieco ciepła w opisywanym hipotetycznym świecie. Sądzę, że pomimo mej sympatii do klimatów BDSM nie chciałbym żyć w opisanym świecie i w założony w nim sposób. Cykl podoba mi się i z zaciekawieniem będę czekał na kolejne odcinki.
Miłe czytadełko... Być może od moich czasów wojsko się aż tak zmieniło, ale nie bardzo w to wierzę. Przełożeni zakładają... co ja piszę! Oni WIEDZĄ, że z każdą belką/gwiazdką mądrzeją automatycznie... Są też myślący dowódcy, ale zwykle z tym się nie wychylają... Pomysł dobry, ładnie napisane... Ukłony dla Autorki!
I lepiej przyznać się bez bicia niż po wielkim łomocie! Hahahahahahaha! Miłych wrażeń dla "władz zwierzchnich"! Gratulacje dla Autora, dostaniesz swą zasłużoną porcję tarmoszenia ucha! <zazdrosny>
Ale sprytnie ominęłaś ślub, abym nie miał racji! Ciąża mnoga a dziewczyny komentujące nie zapytały o najważniejsze: ilość, płeć, waga, imiona. Czy będzie c.d.? A tak serio - miło się czytało! Dziękuję!
Trzecioklasista zliczy kraje świata beż kłopotu: obecnie jest ich sto dziewięćdziesiąt sześć, tworzy się sto dziewięćdziesiąte siódme. Mordowanie "ciach"? To z dwóch historyjek! Jakby Gumisie w Smoczej Jamie pod Wawelem! Miej litość i pisz krótsze, doczytując ostatnie słowa nie pamiętam już początku!
Brawo Szariku! Tego po Twym opowiadaniu nie spodziewałem się! Boję się jedynie, że radość Szczura może być przedwczesna - może awansować na nadwornego "zdmuchiwacza piasku" (aby nie zwać owej funkcji bardziej perwersyjnie! )
... a to wszystko są skutki dokomponywania sobie - do zasłyszanej kwestii - ciągu dalszego. Mężczyźni (na ogół) wszelkie niejasności tłumaczą sobie na swą korzyść, kobiety zaś wręcz przeciwnie (vide: dowcip "ty twierdzisz, że jestem psem". Tak czy inaczej - jeszcze ze dwa/trzy odcinki i doczekamy się, jak mniemam, Marsza Mendelsona. Alternatywą byłaby fabuła według "Trędowatej"...
Witaj! Dobrze się czyta Twe "pisaninki". Jednak ostatni akapit czwartej części sprawia wrażenie, jakby był napisany przez kogoś innego, albo też chybcikiem wrzuciłaś parę zdań zamiast ciągu dalszego opowiadania. Szkoda, bo większość "wypocinek" trzyma jakość! Pozdrowienia
Czytałem z zainteresowaniem, wpleciony w fabułę "smrodek dydaktyczny" oby komuś uzmysłowił zagrożenia... Choć nie bardzo na to liczę! Piękne dzięki dla Autorki!
Gorąca kawa cz. 18
Nagłe i zaskakujące wydarzenia - OK. Jeżeli są mało prawdopodobne - tym gorzej dla rzeczywistości/prawdopodobieństwa. Czyta się miło i sądzę, że nie jest obecnie konieczne wprowadzanie Smoka Wawelskiego ani nikogo z "Gwiezdnych wojen" :P
Czyta się miło i to jest najważniejsze!
Mechanicy. (Trójkąt)
Może uda mi się przejść za owo "zrzyte"... Łapałem powietrze przez dobrą godzinę...
A pośpiech... jako że czytają komentarze również damy, nie rozwijam tematu!
Gorąca kawa cz. 16
Odniosłem wrażenie, że dzisiaj dodany rozdział (?) napisany jest stylem telegraficznym... Oczywiście mogę mieć jakieś zwidy... Co do treści - jest OK, nie spodziewałem się wypadku Filipa. Czyli tak jak to w życiu bywa...
Seksowna niania
Przeczytałem z zainteresowaniem... Na razie zaniecham krytyki, aby nie peszyć Twórcy... Ogólnie - nie jest źle!
Ukryte marzenie - prolog
Na chwilę obecną napiszę jedynie: Hmmmm...
Selekcja cz.VIII
Cały cykl ciekawy. Pomysł, użyty język, nakreślone typy charakterów - jest wszystko, jak być powinno. Może jestem niedzisiejszy, lecz brakuje mi jednak nieco ciepła w opisywanym hipotetycznym świecie. Sądzę, że pomimo mej sympatii do klimatów BDSM nie chciałbym żyć w opisanym świecie i w założony w nim sposób. Cykl podoba mi się i z zaciekawieniem będę czekał na kolejne odcinki.
Bezczel w mundurze cz.7
Miłe czytadełko... Być może od moich czasów wojsko się aż tak zmieniło, ale nie bardzo w to wierzę. Przełożeni zakładają... co ja piszę! Oni WIEDZĄ, że z każdą belką/gwiazdką mądrzeją automatycznie... Są też myślący dowódcy, ale zwykle z tym się nie wychylają... Pomysł dobry, ładnie napisane... Ukłony dla Autorki!
Nauczycielka informatyki.
@greatboy - nie przejmuj się! Kobiety (a nauczycielki w szczególności) bywają zmienne! Jeden ciuszek więcej lub mniej nie sprawia im problemu!
Szczur cz. 6
To tak, gdy szuka jaskiniowca a trafia na gentlemana! Same problemy...
Pozdrowienia dla Autora!
Szczur cz. 5
I lepiej przyznać się bez bicia niż po wielkim łomocie! Hahahahahahaha! Miłych wrażeń dla "władz zwierzchnich"! Gratulacje dla Autora, dostaniesz swą zasłużoną porcję tarmoszenia ucha! <zazdrosny>
Szczur cz. 5
Treść zgodna z przepowiednią Pań jasnowidzących... Sam bym na to nie wpadł. No cóż - męska ułomność!!

Miłość do nieznajomej cz.9
Ale sprytnie ominęłaś ślub, abym nie miał racji!
Ciąża mnoga a dziewczyny komentujące nie zapytały o najważniejsze: ilość, płeć, waga, imiona. 
Czy będzie c.d.? A tak serio - miło się czytało! Dziękuję!
Zakazana miłość kusi najbardziej cz 1.
Trzecioklasista zliczy kraje świata beż kłopotu: obecnie jest ich sto dziewięćdziesiąt sześć, tworzy się sto dziewięćdziesiąte siódme. Mordowanie "ciach"? To z dwóch historyjek! Jakby Gumisie w Smoczej Jamie pod Wawelem! Miej litość i pisz krótsze, doczytując ostatnie słowa nie pamiętam już początku!
Szczur cz. 3
Brawo Szariku! Tego po Twym opowiadaniu nie spodziewałem się! Boję się jedynie, że radość Szczura może być przedwczesna - może awansować na nadwornego "zdmuchiwacza piasku" (aby nie zwać owej funkcji bardziej perwersyjnie!
)
Miłość do nieznajomej cz.7
Och! Co najważniejsze: czyta się miło, choć oczy mi nie zwilgotniały! Brawa dla Autorki!
Miłość do nieznajomej cz.7
... a to wszystko są skutki dokomponywania sobie - do zasłyszanej kwestii - ciągu dalszego. Mężczyźni (na ogół) wszelkie niejasności tłumaczą sobie na swą korzyść, kobiety zaś wręcz przeciwnie (vide: dowcip "ty twierdzisz, że jestem psem"
. Tak czy inaczej - jeszcze ze dwa/trzy odcinki i doczekamy się, jak mniemam, Marsza Mendelsona. Alternatywą byłaby fabuła według "Trędowatej"...
Kiedy ją poznałem, miałem osiemnaście lat
Mocne... i cóż można dodać?
Miłość do nieznajomej cz.4
Witaj! Dobrze się czyta Twe "pisaninki". Jednak ostatni akapit czwartej części sprawia wrażenie, jakby był napisany przez kogoś innego, albo też chybcikiem wrzuciłaś parę zdań zamiast ciągu dalszego opowiadania. Szkoda, bo większość "wypocinek" trzyma jakość! Pozdrowienia
Dziewczyna w dresach XVI Ostatnia
Czytałem z zainteresowaniem, wpleciony w fabułę "smrodek dydaktyczny" oby komuś uzmysłowił zagrożenia... Choć nie bardzo na to liczę! Piękne dzięki dla Autorki!
GOSPODARSTWO
A ja zaś sądzę, że Twa władza - o Wielka Pani - obejmie następnego "płaskiego" (jak onegdaj mawiał klasyk!)