Wlewała w pupę cement z gumą. No i przesadziła!

Wlewała w pupę cement z gumą. No i przesadziła!Czego się nie robi, by wyglądać pięknie. Jednak poświęcenie musi mieć jakieś granice. Zdrowy rozsądek podpowiada, że wstrzykiwanie w pośladki galaretowatej mieszanki z cementu, ropy naftowej i uszczelniacza do gum nie jest najlepszym pomysłem. To wprawdzie trwały ujędrniacz, ale - jak pokazał przykład pewnej Amerykanki - niespecjalnie zdrowy.

Mowa o zmarłej właśnie pacjentce 30-letniego transseksualisty z Miami (USA), który miał problem nie tylko z zaburzoną identyfikacją własnej płci, ale i z głową. Roiły się w niej bowiem tak chore pomysły, jak "poprawianie" wyglądu kobiecych pup za pomocą cementu, ropy naftowej i uszczelniacza do gum.  Oneal Ron Morris założył coś w rodzaju domowego zakładu chirurgi plastycznej, w którym wstrzykiwał chemikalia - za stosunkowo wysoko opłatę (700 dolarów!) - przy pomocy zwykłej pompki do iniekcji zaprawy budowlanej.

Wyglądający jak kobieta Morris (na zdjęciu) nim zaczął uszczęśliwiać niezadowolone z kształtów pacjentki, przetestował amatorską procedurę na sobie. Przeżył, więc uznał, że jego metoda ujędrniania pup może zostać wdrożona na rynku.

Nie wiadomo, ile kobiet skorzystało z jego usług. Wiadomo natomiast, że jedna z nich zmarła. To dlatego policja zamknęła go w areszcie. Będzie odpowiadał za narażanie życia innych, posługiwanie się nazwą "lekarz" bez odpowiednich licencji oraz spowodowanie śmierci jednej z pacjentek.

O zmarłej wiadomo tyle, że była tancerką w jednym z klubów Go-Go w Miami. Chciała powiększyć sobie pupę, by więcej zarabiać, tańcząc na rurze. Zmarła prawdopodobnie z powodu rozległego i ostrego zakażenia.

źródło: fakt.pl

monirth

znalazła niusa na fakt.pl.

Dodaj komentarz