To już piąta śmierć w tej branży w ostatnim czasie. Ta czarna seria nie jest przypadkiem

To już piąta śmierć w tej branży w ostatnim czasie. Ta czarna seria nie jest przypadkiem

Nie żyje 23-letnia Olivia Lua, aktorka znana z filmów dla dorosłych. Jej śmierć wpisuje się w czarną serię, jaka trwa w amerykańskim porno-biznesie. Jest już piątą młodą kobietą z tej branży, która umiera w tajemniczych okolicznościach.

Jak podaje agencja LA Direct Models, dla której pracowała 23-latka, aktorkę porno znaleziono martwą w piątek. Prawdopodobnie przedawkowała narkotyki z alkoholem. Agencja przyznaje, że kobieta od paru miesięcy nie grała w filmach porno, próbowała bowiem walczyć z nałogami i zgłosiła się na kurację odwykową.

Na jej profilu na Instagramie jeszcze w ostatnich dniach pojawiały się nowe zdjęcia. Teraz opatrywane są one komentarzami pożegnalnymi.

Śmierć 23-letniej Olivii Lui to już piąty taki zgon. W połowie stycznia Piotr Rodzik pisał o czarnej serii w amerykańskim porno-biznesie, gdy zmarła czwarta aktorka z tej branży, Olivia Nova. Ona miała tylko 20 lat. Modelką została już w wieku lat 12, a po kilku latach "przebranżowiła się" na tematykę 18+, wytrzymała w niej zaledwie rok. Też była związana z agencją LA Direct Models, która na pożegnanie napisała jej: "Spoczywaj w spokoju, słodki aniołku". Przyczyn jej śmierci nie ustalono.

Wcześniej zmarły też w tajemniczych okolicznościach 31-letnia Yurizan Beltran (prawdopodobnie przedawkowała leki lub narkotyki), która zagrała w ponad 200 filmach porno; 23-letnia August Ames (właściwie Mercedes Grabowski, Kanadyjka z polskimi korzeniami – popełniła samobójstwo), która ma na koncie prawie 300 produkcji oraz 35-letnia Shyla Stylez (przyczyny śmierci nie zostały wyjaśnione), która wystąpiła w blisko pół tysiącu filmów pornograficznych

Problemy aktorek najlepiej wyraziła kilka lat temu Vanessa Belmond, była aktorka porno. Zaczynała jako osiemnastolatka, w branży spędziła siedem lat. I jak sama przyznała, środowisko wciągnęło ją, a ona sama robiła rzeczy, których wcale nie chciała. Kilka razy została zarażona chlamydią, chorowała też na rzeżączkę. Miała rozdarcia na swojej pochwie oraz odbycie.

Do podobnych wniosków doszła inna była gwiazda porno – Bree Olson. Kiedy była na szczycie, zarabiała nawet 60 tysięcy dolarów na miesiąc, a prywatnie była związana z Charlie Sheenem. – Nie wchodźcie do tej branży – apelowała wprost w serii opublikowanych w sieci wywiadów.

źródło: unilad.co.uk

źródło: natemat.pl/227887,to-juz-piata-smierc-w-tej-branzy-w-ostatnim-czasie-ta-czarna-seria-nie-jest-przypadkiem

719 czyt.
100%44
VeryBadBoy

znalazł niusa na natemat.pl

Komentarze (4)

 
  • BarbaraBerezanska

    BarbaraBerezanska 28 czerwca

    raczej nie dopatrywałabym się w tym jakieś hecy. przećpały, zniszczyły psychę. szybki pieniądz nie jest taki łatwy, jak by się wydawało.

  • AnonimS

    AnonimS 25 lutego

    Ta branża się sama niszczy. Dla młodych kobiet obciążenie psychiczne bywa ogromne stąd ucieczka w używki. Bywa i odwrotnie . Uzależnienie od używek powoduje że robi się wszystko żeby zdobyć kasę.

  • TwojaMama

    TwojaMama 10 lutego ip:66116194

    "rozdarcia na swojej pochwie oraz odbycie" Potem powstaje tkanka bliznowata, która jest wrażliwa i sprawia ból, a nie przyjemność. Branża porno niszczy seks, najprzyjemniejszą dla człowieka przyjemność, spłycona i pozbawiona barw do minimum... Facet z fujarką, której rozmiary ma może jakieś 5% populacji i plastikowa lalka z doklejonymi rzęsami i silikonem. Jęczą i mechanicznie o siebie uderzają. Jeśli już mi się zdarza oglądać porno, to lesbijskie. Tam jest namiętność, czułość i pożądanie, tam jest energia i seks!

  • frydek987

    frydek987 7 lutego

    Widać ktoś chce zniszczyć branże porno