Śpiewaczka pogryzła męża artystę!

Śpiewaczka pogryzła męża artystę!Cała Warmia i Mazury aż huczą od plotek na temat kłótni słynnej tam śpiewaczki i artysty malarza. Po ostrych słowach między małżonkami najpierw w ruch poszły kuchenne talerze, potem pięści, a na koniec zęby śpiewaczki. Musiała interweniować policja. - Mąż mnie drażnił, bo ciągle mi przytakiwał i nigdy nie miał swego zdania - wyznaje szczerze w rozmowie z Faktem śpiewaczka, której za pogryzienie małżonka grozi nawet 5 lat więzienia!

Monika Z. (37 l.) magister muzyki i Kazimierz Z. (47 l.) artysta plastyk z jednego z przygranicznym miast poznali się przed 10 laty na przeglądzie dom">domów kultury. Oprócz twórczej rywalizacji, połączyła ich wielka miłość.

Para stała się małżeństwem i to z wyższych sfer. Monika Z., została słynną na tym terenie śpiewaczką, koncertującą z samą Ewą Bem. Mąż Kazimierz, nie pozostający w cieniu żony został dyrektorem domu kultury.

Przez 10 lat godzili pracę z życiem prywatnym i zostawali przykładnym małżeństwem. Aż do minionego wtorku, kiedy sielankę przerwała domowa kłótnia.

- Do tej pory wszędzie razem, w pracy, domu, na wakacjach i z przyjaciółmi - opowiada nam śpiewaczka, Monika Z. - Do tego on mi ustępował, nie miał swojego zdania i coś we mnie pękło -  przyznaje szczerze kobieta.
Iskrą na beczkę prochu stała się zupa pomidorowa, która zamarzyła się mężowi. Ale śpiewaczka nie chciała zniżać się do poziomu kury domowej.
- Nie umiesz gotować, co z ciebie za gospodyni - burczał pod nosem mąż. Pani Monika przyznaje, że wtedy nie wytrzymała i wypaliła: Sam sobie gotuj.
- Mąż posłusznie wyjął garnek i zabrał się za gotowanie. To przelało czarę mojej goryczy. Krzyknęłam: Co z Ciebie za facet?! Zawsze musisz ustępować, nie masz jaj - kontynuuje opowieść śpiewaczka.

Jak ustaliła policja wtedy wydarzył się małżeński dramat. W ruch poszły talerze, kopniaki i pięści. Kiedy pani Monika nie dała sobie rady z mężem pogryzła go w rękę i wygoniła z domu. Biedny małżonek na ratunek wezwał policjantów, a ci musieli zatrzymać śpiewaczkę. Trafiła do aresztu. Za znęcanie się psychicznie i fizycznie nad mężem stanie przed sądem. Grozi jej 5 lat.
- Chcę rozwodu! Mam jej dość - powiedział nam pokrzywdzony małżonek.

Aspirant Robert Koniuszy
Ta pani została na prośbę męża zatrzymana w areszcie. Teraz prowadzimy przeciwko niej postępowanie, za fizyczne i psychiczne znęcanie się nad mężem. Za to przestępstwo może trafić do więzienia nawet na 5 lat.

źródło: fakt.pl

Kanter

znalazł niusa na fakt.pl.

Dodaj komentarz