Opowiadania tag#powieść (20)

  • Mur-Część II-Rozdział 20

    — Nie zgadzam się! — Słowa zabrzmiały, jak grom z jasnego nieba. — Od tysiącleci naszymi jedynymi orężami są łuk, magia i pazury. To spuścizna po przodkach i ich wielki dar. Dlaczego więc mamy plamić swój honor, używając broni białych? Zabrzmiały pomruki aprobaty wśród zgromadzonych. Wiedziałem, że trudno będzie ich przekonać, bestioludzie to rasa zakopana głęboka w przeszłości, unikają...

  • Maska-Rozdział 8

    Dni mijały Damianowi niezwykle szybko. Wczesne wstawanie, treningi do ciemnej nocy, trzy syte posiłki i był, jak w domu. Właśnie, czy Zakon mógł uważać za dom? Wychowywał się tam od niepamiętnych czasów, nie znając innego życia. Oficerowie, żołnierze, kary, dyscyplina, misja, chyba nie można tego wpisać do CV normalnej rodziny. Z drugiej strony tylko dzięki mistrzowi stał się silny ...

  • Mur-Część II-Rozdział 17

    Czas przemykał niezauważalnie, niosąc początek dla jednych i koniec dla drugich. Szum wodospady koił zszargane nerwy, a bystry nurt uspakajał nerwowe myśli. Zwierzęta pasące się nieopodal wspaniałą zieloną trawą sprawiały, że wszystko tu wydawało się niezwykłą sielanką. Znalazłem to miejsce w czasie poszukiwania wody, od razu stało się moją kryjówką, zapomnieniem od wszelakiego świa...

  • John Payne-Rozdział 21

    Pierwszy raz odkąd opuściła mnie słodka Mary, powitałem dzień bez żadnego kaca, czy bólu głowy. Pogodny świergot ptaków nie irytował, ciepłe promienie słońca nie oślepiały, a mieszkanie nie wydawało się kołysać na boki. Minęło trochę czasu, odkąd wróciłem z posiadłości. Śnieg zdążył stopnieć, a trawa zaczęła zielenić się, aż chciało się pospacerować alejami. Od tamtego wieczo...

  • Mur-Część II-Rozdział 16

    Znów przemierzałem bezkresne równiny, czułem, jak zimny deszcz chłodzi gorące ciało, zmuszone do wielkiego wysiłku. Stanąłem na skale i głośno zawyłem do księżyca, tęskniąc za wybitym stadem. Oparłem głowę o łapy, spoglądając na niedaleką wioskę. Nie wiedziałem, co myśleć o tych dwunożnych, z jednej strony zabili mi rodzinę, a z drugiej strony ich młode karmiły mnie. No cóż, życie s...

  • Mur-Część II-Rozdział 13

    Każdy następny krok był męką dla duszy. Z trudem nie dawałem się pokusie, by nie odwrócić się i nie uciec, ale równocześnie doświadczenie podpowiadało, bym szedł dalej. Setki dziur i smród zgnilizny, a w każdej norze owad z obrzydliwą, wystającą głową, czarnymi ślepiami uważnie obserwująca każdy mój ruch, gotowa zaatakować w każdej chwili. W końcu idąc pustymi korytarzami, dotarłem...

  • Mur-Część II-Rozdział 12

    Znalezienie składników było bardzo proste, jednak rafinacja eliksiru nastręczała niemałych problemów. By ją wykonać, wśród ciągle patrolujących teren mrówek, musiałem przenieść się do jaskini i ją zapieczętować od środka, Almie zleciłem nowe zadanie, znalezienie po jednym punkcie z czterech stron świata, z którego będzie widać warownie wroga, ja zająłem się podtrzymywaniem płomienia...

  • Mur-Część II-Rozdział 8

    Cała ceremonia był lekko dziwna, jak dla mnie, ale może od początku. Gdy dotarliśmy na miejsce, moim oczom ukazały się dwa drzewa, złączone konarami, przed którym w skórzanym ubraniu, mając dziwne kolorowe nakrycie głowy, przypominające sowę, czy coś innego, stał szaman. Oprócz nas i jego, byli tylko wódz i nieznana kobieta w czerni z wielkim, szerokim kapeluszem. Na niebie świeciło...

  • Mur-Część II-Rozdział 5

    Gdy zagrożenie minęło, wreszcie mogliśmy odpocząć. Miejsce z wieloma trupami do tego się nie nadawało, więc przeszliśmy w inne. Z nieprzytomną Kirą na rękach przemierzałem gęsty las, kto by pomyślał, że ledwie parę godzin temu działy się tak makabryczne rzeczy, ta złudna cisza przykrywała wszystko. — Widzę, że organizm Lwicy wreszcie się poddał. — Zaczęła srebrnowłosa. — Nic dziwnego, n...

  • Prolog i 1 rozdział

    PROLOG Otworzył oczy. Odrzucił od siebie pościel i nerwowo wstał z łóżka. Zdjął podkoszulkę i z impetem rzucił nią w kąt pokoju. Starał się złapać głębszy oddech, ale płuca zdawały się nie uspokajać. Ukradkiem spojrzał na ekran telefonu. Była 3:20. To nie pierwszy raz, kiedy budził się w środku nocy, cały oblany potem. Dostawał ataku paniki ale za nic nie potrafił przypomnieć sobi...