Opowiadania tag#IIwojnaświatowa (6)

  • Barwy Munduru – Rozdział 8

    Kiedy major skończył swoją opowieść, generał milczał przez dłuższą chwilę. Powoli wstał i zaczął przechadzać się po pokoju. Widać było, że intensywnie myśli, na co wskazywało jego nieobecne w tej chwili spojrzenie. Po minutach, które wydawały się godzinami, Masłowski spojrzał w oczy Lotego. Na jego twarzy widać było zarówno strach jak i ciekawość, a nawet nutkę smutku. Patrzył na majora...

  • Barwy Munduru – Rozdział 7

    Dni mijały nieprzerwanie w wojennej rzeczywistości, lecz wielkiej szychy nadal nie było. Cieszyłem się z tego. Żadnych pytań, podejrzeń, a jednak coś we mnie pragnęło, by to się skończyło, abym wreszcie mógł wrócić do swojej pracy, mając gdzieś Niemców, czy Polaków. Kiedy wreszcie nadejdzie czas, w którym schowana karteczka w głębi munduru, przestanie aż tak bardzo ciążyć i zaburzać myśl...

  • Barwy Munduru – Rozdział 5

    Niemiecki obóz jeniecki Oflag IV C – położony w niewielkiej miejscowości Colditz oddalonej około 40 km od stolicy Saksonii – Drezna. Październik 1939 roku. Kiedy komendant pułkownik Hermann von Knotte wjeżdżał na teren obozu, od razu zorientował się, że coś jest nie tak. Tuż przy wejściu do budynku, w którym mieściło się kierownictwo obozu, parkował mercedes, a obok stało kilku oficer...

  • Barwy Munduru – Rozdział 4

    Dzień zaczął się wspaniale. Rodzinne śniadanie przy stole, wygłupy z córką, romantyczny uścisk z żoną, przez okno świeciło słońce, ukradkiem podpatrujące utopijne życie familii Woźniaków. Śmiechy i wesołe krzyki niosło zazdrosne echo na całą okolicę, nieświadome wojenne rzeczywistości oraz ludzkich dramatów. Jednak musiałem opuścić tę sielankową atmosferę na rzecz pracy, w końcu to ja ut...

  • Barwy Munduru-Rozdział 2

    — Zanim przejdziemy do ważniejszych spraw, ustalmy jedno. — Jego niemiecki brzmiał, jak darcie kartki papieru, silny akcent przebrzmiewał w każdy słowie. — Rzesza wymaga od was maksymalnego posłuszeństwa i pozbycia się empatii oraz zbędnych odruchów wobec przestępców, nie zależnie od tego, kim, by nie nie byli. — Zlustrował całe nasze towarzystwo, już na pierwszy rzut oka można dostrzec ...

  • Koleje Losu Część druga

    Ostry ból pulsował w mojej czaszce, skutecznie uświadamiając, że wstałem. Chciałem sprawdzić, czy wszystko w porządku, lecz odkryłem, że jestem związany na drewnianym krześle i nie mam swobody ruchu. Rozejrzałem się, jednak odkryłem tylko ciemność, przeplataną skrzypnięciami i miarową pracą silników. Gdzie ja u diabła byłem? Nagle usłyszałem jakieś męskie głosy, a następnie otwieran...