@Historyczka Tak to będzie długie, twarde i wyczerpujące przesłuchanie. Będę intensywnie nad Panią pracował aż Pani śpiewająco przyzna się do wszystkiego. Odsłoni się wszystko i stanie Pani w nagiej prawdzie. A później będzie Pani klęczała i długo przepraszała za całe zamieszanie. Tak ta pozycja świetnie nadaje się do pokutowania. Będzie musiała mnie Pani bardzo żarliwie i namiętnie przekonywać, że już więcej nie będzie takich sytuacji. A musi Pani wiedzieć, że jestem bardzo twardym i surowym sędzią. Pochyli się Pani również. Postaram się aby Pani poznała głębokość i powagę swojego upadku. Zajmę się Pani dogłębną resocjalizacją, jeśli będzie to potrzebne wielokrotną, próbując różnych rozwiązań i metod. Kary cielesne są bardzo skuteczne ale również mam przy sobie niezbędne narzędzie do dawania nauki takim niegrzecznym damulkom jak Pani. Więc nie będę musiał nawet Pani mówić jak głośno ma Pani przepraszać, w odpowiednim momencie wszyscy i tak to usłyszą.
@Historyczka Przestępstwo trzeba odpokutować a tam gdzie ktoś naruszył prawo musi być zastosowana kara. Dura lex sed lex, twarde prawo ale prawo jak mawiali Rzymianie. I nawet tak piękna kobieta nie ucieknie przed odpowiedzialnością. Jednak w tej zaistniałej sytuacji z pewnością kara zostałaby wymierzona na miejscu. Przecież musi Pani tą karę zapamiętać na przyszłość aby sytuacja przypadkiem się nigdy nie powtórzyła. Więc na jednym klapsie to się nie skończy. Urządzi się na zapleczu mały trybunał, który upewni się, że wyrazi Pani skruchę i przyzna się (odpowiednio głośno), iż jest Pani bardzo niegrzeczna...
@Historyczka Niech Pani stawia opór, niech Pani się burzy, niech Pani się wzbrania, niech Pani chowa się za tarczą rumieńca, niech Pani zasłania się gniewem i świętym oburzeniem, niech Pani mnie karci, strofuje i dyscyplinuje... Nie chcę żeby zdobycie Pani przyszło mi łatwo. To byłoby nudne. Chcę wyzwania, chce napięcia, chcę zdobywać a cenę zdobyczy mierzy się skalą jej oporu. Znam te wszystkie techniki, wykręty i uniki ale znam też Pani naturę. I wiem że w każdej grzecznej bibliotekarce kryje się wyuzdana kurtyzana. Literatura zna Dr Jekylla i Mr Hyde - to postać mająca swoje Alter ego, dwie skrajnie różne natury. Chętnie napisałbym z Panią Bibliotekarką kontynuację obsadzając Panią w roli głównej. Jestem ciekaw jaką ukrytą naturę skrywa w sobie tak z pozoru niewinna istotka. Bo im bardziej grzeczny i ułożony anioł tym bardziej wyuzdanego i zepsutego demona w sobie skrywa. A im dłużej taki stan rzeczy miał miejsce, tym gwałtowniejsze jest tego Alter ego uwolnienie. A ja mam przy sobie klucz
@Historyczka Takie mam już skojarzenia, taki już jestem bezpowrotnie zepsuty, że grzeszne myśli same się pojawiają i przejmują kontrolę. Bielizna w stylu vintage ma tą magiczną niemal właściwość, że podnieca nie tylko proces jej zdejmowania przez piękną kobietę (co jest naturalne oczywiście) ale również oglądanie jak ją ubiera. To jak erotyczny rytuał inicjacyjny, który ogląda się niczym spektakl. I tak jest w tym i subtelność, i kobiece piękno ale tak jak moneta ma swój awers i rewers tak drugą stroną tych cech jest pożądanie i grzech. Z pozoru niewinne Yin ma swoje mroczne rozkoszne Yang. A niejeden erotyczny film (szczególnie włoskie i francuskie) z epoki przekonały mnie, że czasy w których się tak ubierano były grzeczne i niewinne jedynie z nazwy.
@Historyczka Szczególnie upodobałem sobie te najbardziej cnotliwe, najgrzeczniejsze, najbardziej przestrzegające reguł, najbardziej zdyscyplinowanie. Moment, w którym sprowadzam taką ułożoną, stateczną, poważną kobietę smakuje najlepiej. Im większy i bardziej sromotny upadek tym większa rozkosz tym potężniejsza satysfakcja. Z pewnością czytała Pani tą pozycję ale mam coś z Miltonowskiego Lucyfera. Z tym że on utracił Raj trafiając do piekła a ja uważam że Raj i rozkosz można osiągnąć tylko poprzez upadek i odrobinę piekła. Więc będę kusił, będę mącił, będę zwodził - w miłosnej grze wszystkie chwyty dozwolone a kiedy nagrodą jest Pani bibliotekarka to i każde oszustwo i trik zostaną zastosowane. Cel uświęca środki, szczególnie tak powabny i cnotliwy cel.
@Historyczka Pani zgorszenie byłoby moim afrodyzjakiem tylko prowokującym moją chuć jeszcze mocniej. Będąc z Tobą sam na sam wszystkie konwenanse opadłyby jak niepotrzebne maski. Uwalniasz we mnie barbarzyńcę, którym kieruje pragnienie a nie zdrowy rozsądek czy kulturalne obyczaje. Moje mięśnie biorą to czego pożądają moje oczy. A nic nie wzbudza w mężczyźnie takiego pożądania jak seksowne kobiece kształty odziane w erotyczną bieliznę. Ten strój to piękna zdobycz cywilizacji, symbol luksusu i dekadencji ale dla mnie samca i barbarzyńcy to znak przyzwolenia, zaproszenie do grzechu i zaspokojenia, którego nie zamierzam zignorować. Zamierzam na nie odpowiedzieć. Wielokrotnie.
@Historyczka Zawsze miałem buntowniczą naturę Pani Bibliotekarko. Jeśli ktoś mi czegoś zakazuje to ten zakaz na pewno obejdę, jeśli jest jakaś zasada to na 100 procent ją złamię. Sięgam po to czego pragnę więc nie tylko zerwałbym owoc z zakazanego drzewa, ale ogołociłbym je zupełnie nie czekając na kuszenie przez Szatana. Sam bym skusił Ewę aby spróbowała mojego owocu. Więc tak zepsułbym Panią, z premedytacją zbałamucił, sprowadził na złą drogę i namówił do zaryzykowania Pani pracy, reputacji i dobrego imienia. Więc Pani karcący głos, skazane na porażkę uciszanie i dyscyplinujące spojrzenie byłyby najlepszą przyprawą dla zakazanego owocu. Tylko by mnie jeszcze bardziej prowokowały i stanowiły wyzwanie. A Kamasutre nie tylko bym bezczelnie wypożyczył ale i zaproponował wspólne jej studiowanie. Strona po stronie, pozycja za pozycją, dogłębnie, dokładnie, namiętnie z pasją. Tak jak powinno czytać się książki ....
@Historyczka zdecydowanie tak, odezwałyby się pierwotne instynkty i chociaż wyglądałabyś jak dama to z pewnością nie potraktowałbym Cię jak damy. Stałabyś się wcieleniem i spełnieniem tych wszystkich fantazji i niegrzecznych (bardzo niegrzecznych) myśli które rodziły się w czasie wielokrotnych seansów. A twoje seksowne kształty i ta prowokująca wszystkie zmysły erotyczna bielizna nakęciłyby mnie wprost nieprzyzwoicie. Nawet nie bawiłbym się w jej zdejmowanie, w tym przypadku rozkoszowałbym się moją aktoreczką w tej erotycznej odsłonie
@Historyczka Zakazany owoc smakuje najlepiej a ryzyko i łamanie regulaminów tylko jeszcze bardziej nakręca. Zresztą jeśli to Pani byłaby bibliotekarką to celowo łamałbym zasady tylko po to aby być przez Panią dyscyplinowanym. Ale Pani karcące, surowe spojrzenie zawsze spotykałony się z szelmowskim uśmiechem i oczami, które rozbierają Panią ze wszystkich atrybutów władzy. Zresztą z rozkoszą i bezczelnością młodzika wypożyczył bym bezpośrednio przy Pani biurku egzemplarz Kamasutry. Z tego co wiem jest to doskonała pozycja a do tego ubogaca kulturowo. Z pewnością tak inteligentna kobieta jak Pani pochwala taki rozwój
@Historyczka Tak od razu o tym myślę zresztą widzi to Pani w moim wygłodniałym spojrzeniu. Ma Pani wrażenie, że to nie człowiek się w Panią wpatruje a wygłodniały wilk. A słodycz niewątpliwie się skrywa pod tym szlafroczkiem, mnóstwo słodyczy, która najlepiej smakuje z pieprzną pikanterią.
Zawsze pociągała mnie wizja namiętnego seksu z ateakcyjną i surową Bibliotekarką pomiędzy regałami pełnymi książek. Jest coś podniecającego w zakazanym a biblioteka to przecież miejsce ciszy i spokoju. Uprawiać w niej seks to jak bezcześcić świątynię, posiąść bibliotekarkę to jak zbałamucić jej kapłankę. Do tego ten rygor ciszy i walka o to by nie dać się całkowicie porwać szalonemu pożądaniu. Lubię takie wyzwania które dodatkowo nakręcają atmosferę
Uwielbiam kiedy kobieta zakłada przezroczysty strój. To działa na męskie zmysły niczym płachta na byka. Kusi, prowokuje, droczy się z naszym spojrzeniem jednocześnie wysyłając kokieteryjny sygnał. Kiedy kobieta staje przed Tobą w takim stroju rozpoczyna się gra. Wygraną jest możliwość zerwania tej seksownej przeszkody i skonsumowanie jej zawartości w najbardziej namiętny sposób.
Niejeden z nas facetów uczył się seksu i kobiecego piękna z filmów erotycznych typu vintage. Stąd ten specyficzny styl, elegancja i kobiecość działają na naszą wyobraźnię i nieraz wracają w erotycznych snach. Naturalna uroda, piękne kształty i bielizna, która rozgrzewa do czerwoności i prowokuje. Gdyby jedna z tych aktorek wyszła z ekranu ... To byłaby szalona noc.
Będąc w szkole nie raz ciągnęło się dziewczyny za warkocz. Ale tak naprawdę każdy chciałby za warkocz ciągnąć Panią Profesor. Ubierając taki dekolt z pewnością Pani historyczka czułaby mnóstwo rozpalonych spojrzeń sondujących całe jej ciało.
@Historyczka A więc wezmę swoją królową w moje panowanie i zawładnę tym szlachetnym ciałem. Ta która rządzi i wydaje rozkazy będzie teraz na mój rozkaz uległa i poddana. Pokażę ci żądzę jaka wypełnia twojego sługę i człowieka niższego stanu. Jednak kiedy mi już ulegniesz i dla odmiany teraz to ty przede mną uklękniesz przekonasz się jak bardzo cię pragnąłem. Ilekroć tylko widziałem cię w królewskich sukniach marzyłem o tym że je z ciebie zdzieram. Ilekroć patrzyłaś na mnie z góry wyobrażałem sobie jak stoję nad tobą jak Pan nad swoją niewolnicą. Możesz nosić tytuł królowej ale tak naprawdę to wszyscy służymy jednej Pani - jaką jest żądza wypełniająca nasze ciała.
Chętnie służyłbym takiej wyuzdanej i wciąż niezaspokojonej królowej. Widać tą niepowstrzymaną żądzę i niepohamowany apetyt, któremu może nie sprostać nawet całe królestwo. Mimo to każdy mężczyzna z wigorem i prężną ochotą wypełni każdy rozkaz swojej władczyni.
@Historyczka To będzie potężna eksplozja, istna erupcja która Panią Profesor wstrząśnie. Poprzedzi ją jednak długa ale i szalenie gwałtowna wymiana wiedzy, przekazanie doświadczenia. Dam Pani Profesor posmakować szalonej młodości, wręcz zwariowanej dzikości a Pani przekaże mi swoje życiowe a jakże bardzo bogate doświadczenie
@Historyczka to prawda trzeba nade mną znacznie więcej pracować. Wymagam mnóstwa uwagi, najlepszych technik nauczycielskich... Ale niech mi Pani Profesor uwierzy warto uwolnić mój pełen potencjał
Z taką belferką z chuligana i wagarowicza zmieniłbym się w najlepszego ucznia. Oczywiście byłbym lepszy za każdym razem gdy Pani belferka by się pochylała....
Ależ skorzystałbym z usług takiej profesjonalnej Pokojówki... I to nie jeden raz. Mam nadzieję że usługa obejmuje wszystkie pomieszczenia i nie ominiemy ani łóżka w sypialni, ani stołu w kuchni, ani prysznica w łazience, ani tarasu. W każdym z tych miejsc trzeba poświęcić odpowiednio dużo czasu. Oczywiście jako zleceniodawca osobiście będę doglądał czy realizacja jest odpowiednio satysfakcjonująca i dogłębna. Z pewnością obie strony będą bardzo zadowolone.
Nie kradnij!
@Historyczka Tak to będzie długie, twarde i wyczerpujące przesłuchanie. Będę intensywnie nad Panią pracował aż Pani śpiewająco przyzna się do wszystkiego. Odsłoni się wszystko i stanie Pani w nagiej prawdzie. A później będzie Pani klęczała i długo przepraszała za całe zamieszanie. Tak ta pozycja świetnie nadaje się do pokutowania. Będzie musiała mnie Pani bardzo żarliwie i namiętnie przekonywać, że już więcej nie będzie takich sytuacji. A musi Pani wiedzieć, że jestem bardzo twardym i surowym sędzią. Pochyli się Pani również. Postaram się aby Pani poznała głębokość i powagę swojego upadku. Zajmę się Pani dogłębną resocjalizacją, jeśli będzie to potrzebne wielokrotną, próbując różnych rozwiązań i metod. Kary cielesne są bardzo skuteczne ale również mam przy sobie niezbędne narzędzie do dawania nauki takim niegrzecznym damulkom jak Pani. Więc nie będę musiał nawet Pani mówić jak głośno ma Pani przepraszać, w odpowiednim momencie wszyscy i tak to usłyszą.
Nie kradnij!
@Historyczka Przestępstwo trzeba odpokutować a tam gdzie ktoś naruszył prawo musi być zastosowana kara. Dura lex sed lex, twarde prawo ale prawo jak mawiali Rzymianie. I nawet tak piękna kobieta nie ucieknie przed odpowiedzialnością. Jednak w tej zaistniałej sytuacji z pewnością kara zostałaby wymierzona na miejscu. Przecież musi Pani tą karę zapamiętać na przyszłość aby sytuacja przypadkiem się nigdy nie powtórzyła. Więc na jednym klapsie to się nie skończy. Urządzi się na zapleczu mały trybunał, który upewni się, że wyrazi Pani skruchę i przyzna się (odpowiednio głośno), iż jest Pani bardzo niegrzeczna...
Jaką pozycję książkową?
@Historyczka Niech Pani stawia opór, niech Pani się burzy, niech Pani się wzbrania, niech Pani chowa się za tarczą rumieńca, niech Pani zasłania się gniewem i świętym oburzeniem, niech Pani mnie karci, strofuje i dyscyplinuje... Nie chcę żeby zdobycie Pani przyszło mi łatwo. To byłoby nudne. Chcę wyzwania, chce napięcia, chcę zdobywać a cenę zdobyczy mierzy się skalą jej oporu. Znam te wszystkie techniki, wykręty i uniki ale znam też Pani naturę. I wiem że w każdej grzecznej bibliotekarce kryje się wyuzdana kurtyzana. Literatura zna Dr Jekylla i Mr Hyde - to postać mająca swoje Alter ego, dwie skrajnie różne natury. Chętnie napisałbym z Panią Bibliotekarką kontynuację obsadzając Panią w roli głównej. Jestem ciekaw jaką ukrytą naturę skrywa w sobie tak z pozoru niewinna istotka. Bo im bardziej grzeczny i ułożony anioł tym bardziej wyuzdanego i zepsutego demona w sobie skrywa. A im dłużej taki stan rzeczy miał miejsce, tym gwałtowniejsze jest tego Alter ego uwolnienie. A ja mam przy sobie klucz
Kocham styl vinage. A l. 50-te ubóstwiam
@Historyczka Takie mam już skojarzenia, taki już jestem bezpowrotnie zepsuty, że grzeszne myśli same się pojawiają i przejmują kontrolę. Bielizna w stylu vintage ma tą magiczną niemal właściwość, że podnieca nie tylko proces jej zdejmowania przez piękną kobietę (co jest naturalne oczywiście) ale również oglądanie jak ją ubiera. To jak erotyczny rytuał inicjacyjny, który ogląda się niczym spektakl. I tak jest w tym i subtelność, i kobiece piękno ale tak jak moneta ma swój awers i rewers tak drugą stroną tych cech jest pożądanie i grzech. Z pozoru niewinne Yin ma swoje mroczne rozkoszne Yang. A niejeden erotyczny film (szczególnie włoskie i francuskie) z epoki przekonały mnie, że czasy w których się tak ubierano były grzeczne i niewinne jedynie z nazwy.
Jaką pozycję książkową?
@Historyczka Szczególnie upodobałem sobie te najbardziej cnotliwe, najgrzeczniejsze, najbardziej przestrzegające reguł, najbardziej zdyscyplinowanie. Moment, w którym sprowadzam taką ułożoną, stateczną, poważną kobietę smakuje najlepiej. Im większy i bardziej sromotny upadek tym większa rozkosz tym potężniejsza satysfakcja. Z pewnością czytała Pani tą pozycję ale mam coś z Miltonowskiego Lucyfera. Z tym że on utracił Raj trafiając do piekła a ja uważam że Raj i rozkosz można osiągnąć tylko poprzez upadek i odrobinę piekła. Więc będę kusił, będę mącił, będę zwodził - w miłosnej grze wszystkie chwyty dozwolone a kiedy nagrodą jest Pani bibliotekarka to i każde oszustwo i trik zostaną zastosowane. Cel uświęca środki, szczególnie tak powabny i cnotliwy cel.
Kocham styl vinage. A l. 50-te ubóstwiam
@Historyczka Pani zgorszenie byłoby moim afrodyzjakiem tylko prowokującym moją chuć jeszcze mocniej. Będąc z Tobą sam na sam wszystkie konwenanse opadłyby jak niepotrzebne maski. Uwalniasz we mnie barbarzyńcę, którym kieruje pragnienie a nie zdrowy rozsądek czy kulturalne obyczaje. Moje mięśnie biorą to czego pożądają moje oczy. A nic nie wzbudza w mężczyźnie takiego pożądania jak seksowne kobiece kształty odziane w erotyczną bieliznę. Ten strój to piękna zdobycz cywilizacji, symbol luksusu i dekadencji ale dla mnie samca i barbarzyńcy to znak przyzwolenia, zaproszenie do grzechu i zaspokojenia, którego nie zamierzam zignorować. Zamierzam na nie odpowiedzieć. Wielokrotnie.
Jaką pozycję książkową?
@Historyczka Zawsze miałem buntowniczą naturę Pani Bibliotekarko. Jeśli ktoś mi czegoś zakazuje to ten zakaz na pewno obejdę, jeśli jest jakaś zasada to na 100 procent ją złamię. Sięgam po to czego pragnę więc nie tylko zerwałbym owoc z zakazanego drzewa, ale ogołociłbym je zupełnie nie czekając na kuszenie przez Szatana. Sam bym skusił Ewę aby spróbowała mojego owocu. Więc tak zepsułbym Panią, z premedytacją zbałamucił, sprowadził na złą drogę i namówił do zaryzykowania Pani pracy, reputacji i dobrego imienia. Więc Pani karcący głos, skazane na porażkę uciszanie i dyscyplinujące spojrzenie byłyby najlepszą przyprawą dla zakazanego owocu. Tylko by mnie jeszcze bardziej prowokowały i stanowiły wyzwanie. A Kamasutre nie tylko bym bezczelnie wypożyczył ale i zaproponował wspólne jej studiowanie. Strona po stronie, pozycja za pozycją, dogłębnie, dokładnie, namiętnie z pasją. Tak jak powinno czytać się książki ....
Kocham styl vinage. A l. 50-te ubóstwiam
@Historyczka zdecydowanie tak, odezwałyby się pierwotne instynkty i chociaż wyglądałabyś jak dama to z pewnością nie potraktowałbym Cię jak damy. Stałabyś się wcieleniem i spełnieniem tych wszystkich fantazji i niegrzecznych (bardzo niegrzecznych) myśli które rodziły się w czasie wielokrotnych seansów. A twoje seksowne kształty i ta prowokująca wszystkie zmysły erotyczna bielizna nakęciłyby mnie wprost nieprzyzwoicie. Nawet nie bawiłbym się w jej zdejmowanie, w tym przypadku rozkoszowałbym się moją aktoreczką w tej erotycznej odsłonie
Jaką pozycję książkową?
@Historyczka Zakazany owoc smakuje najlepiej a ryzyko i łamanie regulaminów tylko jeszcze bardziej nakręca. Zresztą jeśli to Pani byłaby bibliotekarką to celowo łamałbym zasady tylko po to aby być przez Panią dyscyplinowanym. Ale Pani karcące, surowe spojrzenie zawsze spotykałony się z szelmowskim uśmiechem i oczami, które rozbierają Panią ze wszystkich atrybutów władzy. Zresztą z rozkoszą i bezczelnością młodzika wypożyczył bym bezpośrednio przy Pani biurku egzemplarz Kamasutry. Z tego co wiem jest to doskonała pozycja a do tego ubogaca kulturowo. Z pewnością tak inteligentna kobieta jak Pani pochwala taki rozwój
Szlafroczek poranny
@Historyczka Tak od razu o tym myślę zresztą widzi to Pani w moim wygłodniałym spojrzeniu. Ma Pani wrażenie, że to nie człowiek się w Panią wpatruje a wygłodniały wilk. A słodycz niewątpliwie się skrywa pod tym szlafroczkiem, mnóstwo słodyczy, która najlepiej smakuje z pieprzną pikanterią.
Jaką pozycję książkową?
Zawsze pociągała mnie wizja namiętnego seksu z ateakcyjną i surową Bibliotekarką pomiędzy regałami pełnymi książek. Jest coś podniecającego w zakazanym a biblioteka to przecież miejsce ciszy i spokoju. Uprawiać w niej seks to jak bezcześcić świątynię, posiąść bibliotekarkę to jak zbałamucić jej kapłankę. Do tego ten rygor ciszy i walka o to by nie dać się całkowicie porwać szalonemu pożądaniu. Lubię takie wyzwania które dodatkowo nakręcają atmosferę
Szlafroczek poranny
Uwielbiam kiedy kobieta zakłada przezroczysty strój. To działa na męskie zmysły niczym płachta na byka. Kusi, prowokuje, droczy się z naszym spojrzeniem jednocześnie wysyłając kokieteryjny sygnał. Kiedy kobieta staje przed Tobą w takim stroju rozpoczyna się gra. Wygraną jest możliwość zerwania tej seksownej przeszkody i skonsumowanie jej zawartości w najbardziej namiętny sposób.
Kocham styl vinage. A l. 50-te ubóstwiam
Niejeden z nas facetów uczył się seksu i kobiecego piękna z filmów erotycznych typu vintage. Stąd ten specyficzny styl, elegancja i kobiecość działają na naszą wyobraźnię i nieraz wracają w erotycznych snach. Naturalna uroda, piękne kształty i bielizna, która rozgrzewa do czerwoności i prowokuje. Gdyby jedna z tych aktorek wyszła z ekranu ... To byłaby szalona noc.
Wzorcowa nauczycielka, z warkoczem
Będąc w szkole nie raz ciągnęło się dziewczyny za warkocz. Ale tak naprawdę każdy chciałby za warkocz ciągnąć Panią Profesor. Ubierając taki dekolt z pewnością Pani historyczka czułaby mnóstwo rozpalonych spojrzeń sondujących całe jej ciało.
Jak można tak podglądać we dworze...?
@Historyczka A więc wezmę swoją królową w moje panowanie i zawładnę tym szlachetnym ciałem. Ta która rządzi i wydaje rozkazy będzie teraz na mój rozkaz uległa i poddana. Pokażę ci żądzę jaka wypełnia twojego sługę i człowieka niższego stanu. Jednak kiedy mi już ulegniesz i dla odmiany teraz to ty przede mną uklękniesz przekonasz się jak bardzo cię pragnąłem. Ilekroć tylko widziałem cię w królewskich sukniach marzyłem o tym że je z ciebie zdzieram. Ilekroć patrzyłaś na mnie z góry wyobrażałem sobie jak stoję nad tobą jak Pan nad swoją niewolnicą. Możesz nosić tytuł królowej ale tak naprawdę to wszyscy służymy jednej Pani - jaką jest żądza wypełniająca nasze ciała.
Jak można tak podglądać we dworze...?
Chętnie służyłbym takiej wyuzdanej i wciąż niezaspokojonej królowej. Widać tą niepowstrzymaną żądzę i niepohamowany apetyt, któremu może nie sprostać nawet całe królestwo. Mimo to każdy mężczyzna z wigorem i prężną ochotą wypełni każdy rozkaz swojej władczyni.
Wzorcowa belferka. Pochylić się nad uczniem
@Historyczka To będzie potężna eksplozja, istna erupcja która Panią Profesor wstrząśnie. Poprzedzi ją jednak długa ale i szalenie gwałtowna wymiana wiedzy, przekazanie doświadczenia. Dam Pani Profesor posmakować szalonej młodości, wręcz zwariowanej dzikości a Pani przekaże mi swoje życiowe a jakże bardzo bogate doświadczenie
Wzorcowa belferka. Pochylić się nad uczniem
@Historyczka to prawda trzeba nade mną znacznie więcej pracować. Wymagam mnóstwa uwagi, najlepszych technik nauczycielskich... Ale niech mi Pani Profesor uwierzy warto uwolnić mój pełen potencjał
Wzorcowa belferka. Pochylić się nad uczniem
Z taką belferką z chuligana i wagarowicza zmieniłbym się w najlepszego ucznia. Oczywiście byłbym lepszy za każdym razem gdy Pani belferka by się pochylała....
Jaką kreację założyć na randkę? 8
Ależ skorzystałbym z usług takiej profesjonalnej Pokojówki... I to nie jeden raz. Mam nadzieję że usługa obejmuje wszystkie pomieszczenia i nie ominiemy ani łóżka w sypialni, ani stołu w kuchni, ani prysznica w łazience, ani tarasu. W każdym z tych miejsc trzeba poświęcić odpowiednio dużo czasu. Oczywiście jako zleceniodawca osobiście będę doglądał czy realizacja jest odpowiednio satysfakcjonująca i dogłębna. Z pewnością obie strony będą bardzo zadowolone.