
Seria opowiadań z cyklu „W blasku sygnetów” to moje autorskie opowiadania, które balansują na pograniczu erotyki, thrilleru detektywistycznego i z elementami fantasy.
Główny bohater, Aleksander Wilczyński – młody, cyniczny prywatny detektyw z luźnym podejściem do życia i rakiem mózgu, który odlicza pozostałe mu dni staje przed zadaniem, którego nie da się rozwiązać konwencjonalnie: ochroną młodszej siostry przed psychopatyczną manipulatorką Darią, której chore fantazje sięgają coraz dalej.
W półmroku magicznych sklepów, proroczych snów, szeptów bogiń i czarownic kuszących swym wdziękiem, Aleks musi zdecydować czy jest w stanie być na tyle otwarty na to co niezrozumiałe, by temu zaufać i mieć szansę odmienić swój los oraz los swoich bliskich.
razem:
Opowiadania Erotyczne, a aspekty prawne.
@Rayonvert
Misiaczku kolorowy
Jeżeli dopiero teraz zauważyłeś tekst, który ma prawie dwa i pół roku, to albo rzeczywiście NickBeata oraz Ty, to jedna i ta sama osoba, nawet podobny "warsztat" jeżeli chodzi o twórczość, albo jesteście świrami z tej samej bańki, lub czytasz jedynie moje teksty, które są otagowane jako "incest", na inne nie zwracając uwagi.
Dla twojej świadomości, mój tekst już kiedyś został "odrzucony" przez moderatora przez zgłoszenie za "kazirodztwo" i po kilku dniach przywrócony przez administratora portalu, więc jakby to powiedzieć: "You have no power here!"
Piszesz o moralności? Powołujesz się pewnie na tą wyższą, boską? To na jaką dokładnie? Tę z Biblii, w której Lot oferuje swoje nastoletnie córki, które „jeszcze nie zaznały męża”, rozwścieczonemu tłumowi do zgwałcenia, byle tylko chronić swoich gości (Rdz 19,8)? A kilka wersetów dalej te same córki upijają ojca i współżyją z nim, płodząc z nim dzieci i Biblia w żaden sposób tego nie potępia.
Abraham z kolei żeni się ze swoją przyrodnią siostrą Sarą (Rdz 20,12). Nachor (brat Abrahama) żeni się ze swoją siostrzenicą Milką (Rdz 11,29). To nie są moje wymysły, to kanon świętych ksiąg, na które się powołujesz.
Gdybym chciała napisać do ciebie, napisałabym to w wiadomości prywatnej, albo bym nic nie napisała, bo zostałam przez ciebie zablokowana, po tym jak wytknęłam ci błędy stylistyczne, narracyjne, oraz ortograficzne, po której rozpoczęła się twoja "krucjata moralności przeciwko opowiadaniom o tematyce kazirodztwa, w moim wykonaniu."
Moje opowiadania to fikcja dla dorosłych. Nie są poradnikiem życiowym ani manifestem. To, że ktoś pisze o tematach taboo, nie oznacza, że je propaguje w realnym życiu – tak samo jak pisanie o morderstwach nie czyni autora mordercą.
A co do Twoich tekstów… skoro moje to „szambo”, to jak nazwać Twoje? Bo poziom literacki sprawia, że oczy bolą, a dusza płacze.
Pozdrawiam
Ania
W blasku sygnetów XVI
@Pumciak Dziękuję i również pozdrawiam
Opowiadania Erotyczne, a aspekty prawne.
@NickyBeata Witaj zmyślona dziewczyno użytkownika Rayonvert
Cóż za cudowny zbieg okoliczności, że kolejny foliarz z urojeniami pisze komentarz akurat pod publikacją dotycząca Rayonverta i jego wymysłów, pół godziny po tym jak opublikowałam opowiadanie, w dodatku twierdząc, że przeczytał/a jedno z moich opowiadań.
Skoro piszesz, że przeczytałaś moje opowiadanie, dlaczego nie umieściłaś akurat pod nim komentarza? Jeżeli przeczytałaś opowiadanie, widząc, że wróciłam do aktywności, to podziel się, które opowiadanie jest takie krótkie, że w pół godziny je przeczytałaś. Chyba, że tak jak Rayonvert masz skłonność do torturowania samej siebie i wchodzisz na portal, szukasz otagowanych opowiadań i sprawdzasz czy rzeczywiście jest w nich to co opisane jest w tagach? Przecież nie kłamałabyś, że czytałaś moje opowiadanie, co nie?
W blasku sygnetów XV
@Wiza Aż strach odpisywać na tego rodzaju komentarze, aby przypadkiem czegoś nie zaspojlerować
Poza tym wiadomo, że nie sam cel jest ważny, tylko droga, która do niego prowadzi i przygody, które bohater przeżywa po drodze
Mianowicie Daria jest jednym z głównych antagonistów w serii. Pozostałymi są jej „kochankowie”, którzy przystali na jej plan i powoli działają by wdrożyć go w życie. Sama ochrona siostry nie jest jakimś wielkim wyzwaniem, przez co nie jest główny celem Aleksandra
Wrażenie, że osoba Darii została przeze mnie porzucona, jest mylne, ale zrozumiałe, głównie przez to, że tak jak już wcześniej wspomniałam, dotychczas seria opisuje około 10 dni ciągiem, w 15 częściach. Z czego cztery dni miały związek z Darią. Problemem jest też to, że częstotliwość publikacji pozostawia wiele do życzenia. Co prawda mogłabym dzielić części na pół, przez co publikacje pojawiałyby się częściej, ale wtedy ludzie by się już zupełnie pogubili, gdybym jeden dzień opisywała w 3-4 częściach opowiadania
Grafik Darii
W ramach wyjaśnienia:
Powyższy grafik pochodzi z moich notatek, które tworze przy okazji pracy nad serią opowiadań pt. „W blasku sygnetów”. Zamieściłam go, by móc jaśniej wytłumaczyć użytkownikowi podpisującemu się w komentarzach jako „Wiza”, odpowiadając na zarzut, o to dlaczego do spotkań Aleksandra z jego dziewczyną dochodzi tak rzadko. Zakres czasu jaki dotychczas ujęty jest w opowiadaniach obejmuje od 2. do 16. maja, gdzie raczej od 6. maja dni są opisywane niemalże dzień po dniu. Aktualnie opisywane wydarzenia (w 15. części) mają miejsce 16. maja.
W blasku sygnetów XV
@Wiza Byłby to zasadny zarzut, pod warunkiem, że seria skupiałaby się na relacji, Aleksandra i Darii. Jednakże jako, że jest to seria opowiadań erotycznych osadzonych w świecie z elementami fantasy, to bez sensu co chwila opisywać jałową relację Aleksandra i Darii, w której nic się nie dzieje istotnego dla fabuły. Do tego wypadałoby brać pod uwagę, że nie każda część serii opowiadania, odnosi się czasowo do jednego dnia w życiu bohaterów. Na ten przykład w pierwszej części, opisane były dwa spotkania oraz dzień gdy Aleksander podkładał GPS w samochodzie Darii. W moich notatkach jest to 2, 6 oraz 7 maj. Gdyby nie umknęło twojej uwadze, w poniedziałek (13 maja) Daria zaprosiła Aleksandra na późny obiad, co zostało opisane pod koniec 8. części opowiadania.
Do tego wypadałoby wziąć też pod uwagę fakt, że tak jak w pierwszej części opisane są aż trzy dni kalendarzowe, do tego o dość sporym zakresie, bo od 2 maja do 7 maja jest aż pięć dni kalendarzowych, jednak opisane są te najistotniejsze by ukazać relację Aleksandra i Darii, tak niektóre dni kalendarzowe są ujęte w kilku częściach. Tak na przykład pojedyncze dni jak czwartek (9 maj) została ujęta w 3. i 4. części, sobota (11 maj) została ujęta w 5. i 6. części, a niedziela (12 maj) została ujęta w 7. i 8. części.
Spotkania Aleksandra z Darią, są podyktowane przez system pracy Darii jako pielęgniarki. Pielęgniarki pracują w systemach dwunastogodzinnych. Dzień, noc i dwa dni wolnego. Z tego względu, że Daria nie dzieli się z Aleksandrem swoim grafikiem, tylko dzwoni do niego kiedy ma czas i ochotę. W weekendy natomiast się doszkala, robiąc magisterkę. Specjalnie dla ciebie zamieszczę grafiki Darii wraz z legendą.
W blasku sygnetów XV
@Cukierek11 Dziękuję
Też chciałabym wiedzieć, ale zapewne wtedy, gdy ją ukończę 
W blasku sygnetów XV
@Pitol97 Dziękuję
W blasku sygnetów XV
@Jaśko Spoczko. Nie odebrałam wcześniejszej twojej wypowiedzi jako zarzut, tylko chciałam nakreślić jak to wygląda w przypadku pisanej przeze mnie serii. Co do ilości seksu w seksie, to sama uważam, że seks bez gry wstępnej parę ruchów frakcyjnych i finisz, jest dość mało interesujący. Trudno coś takiego też opisać aby przyciągało to uwagę na dłużej. W powyższym opowiadaniu z kolei miałam wątpliwości, bo przez zabawę z jedzeniem przy stosunku oralnym, sama miałam wrażenie, że w tekście występuje sporo wręcz nienaturalnych powtórzeń i musiałam się nagimnastykować, aby jako tako się to czytało. Z dwojga złego wolę aby moi bohaterowie emanowali seksualnym magnetyzmem, potęgowanym do tego przez magię i potrafili się bawić seksem.
W blasku sygnetów XV
@Jaśko Musisz brać pod uwagę, że to nie wyodrębnione opowiadania, tylko seria tworzy całość. Do tej pory opisywałam w większości przedstawiony świat, uzasadniałam niektóre rzeczy opowiadając ich historię, zarysowywałam relacje między bohaterami i budowała między nimi napięcie. Teraz gdy główny bohater odkrywa swoje nowe możliwości, zaczyna powoli je wykorzystywać.
W blasku sygnetów XV
@Maciek12 Dziękuję! Tak się składa, że ostatnio te części wychodzą mi coraz dłuższe, co za tym idzie nieco więcej czasu musze poświęcić na ich pisanie. Najgorzej jeszcze jak strzelę jakąś gafę, za jakiś czas orientuje się, że timeline mi się nie zgadza, po czym muszę czytać ponownie i poprawiać nieścisłości, aby wszystko się zgadzało ze wcześniejszymi moimi założeniami :P
W blasku sygnetów XV
@Amurokutafon Dziękuję!
W blasku Sygnetów XIV
@Pumciak Dziękuję
Ja za to życzę Ci szczęśliwego nowego roku 
W blasku Sygnetów XIV
@rys Dziękuję
Staram się jak mogę 
W blasku Sygnetów XIV
@Pumciak Dziękuję serdecznie
W blasku Sygnetów XIV
@Andre Dziękuję
Miło mi. No teraz zacznie się dziać
W blasku Sygnetów XIV
@Maciek12 Dziękuję. Maćku, długo to pojęcie względne :P Problem w tym, że części nie są równe, a to przez to, że w każdej chcę zawrzeć określoną ramę czasową, określone wydarzenie, i czasami jedna część na brudno ma 10-12 stron, a czasami mi wychodzi 18-20 stron. Pisanie tych dłuższych naturalnie zajmuje nieco więcej czasu, tym bardziej, że czasem jak chce zawrzeć jakiś motyw, to czasami dzień lub dwa zastanawiam się jak to ugryźć i ubrać w słowa. No ale cóż, trzeba być cierpliwym
W blasku Sygnetów XIV
@Cukierek11 Dziękuję! Staram się jak mogę
W blasku sygnetów XIII
@W oczekiwaniu
Dziękuję. To niesamowite uczucie, kiedy ktoś, kto wychował się na klasyce polskiej fantastyki, mówi, że w moich tekstach odnalazł znowu to stare „wszystko jest możliwe”. Dla mnie to chyba największy komplement, jaki mogłam dostać. Co do erotyki, masz moje słowo, że się pojawi. Będzie jej wyraźnie więcej, będzie cielesna, momentami nawet dość wyuzdana, ale w ramach klimatu, który Ci się spodobał, bez pośpiechu, bez tandety, z tym samym powolnym napięciem między bohaterami, które tak lubię budować. Mam nadzieję, że Cię nie zawiodę.
Jeszcze raz dziękuję za te miłe słowa i za to, że jesteś ze mną od tak dawna.
W blasku sygnetów XIII
@Maciek12 Dziękuję! Cieszę się, że jeszcze potrafię czymś zaskoczyć