Od października 2017 zdobył 1 095 punktów, napisał 33 postów na forum, a jego profil odwiedzono 66 036 razy.
Iks jak to iks - jedna wielka niewiadoma. Gdzieś, ktoś słyszał, że to erotoman - gawędziarz, grafoman od siedmiu boleści i brzydal. Nie warto jednak wierzyć plotkom, choć w niektórych kryje się ziarno prawdy.
Witam, Cieszę się, że ciąg dalszy intryguje Czytelników i tekst ma wiernych fanów. W końcu pisze nie tylko dla swojej przyjemności, ale też dla Was. Co do kolejnych zdarzeń, ogólnie pomału odkrywane są nowe fakty i udział w intrydze nowych osób. Mam nadzieję utrzymać napięcie i nie zanudzić Was. Dziękuję za pozytywny odbiór i łapkowanie. Pozdrawiam.X.
Widzę, że jest grupa Czytelników którzy czekają, ale proszę o cierpliwość. Nie mam aż tyle czasu by pisać we wcześniejszym tempie. Tamta regularność wynikała z czasu wolnego od pracy i braku innych obowiązków. Jeszcze trochę o zadzieje się następna część.
@AnonimS Ależ ja nie odebrałem Twojego komentarza negatywnie, w żaden sposób. Podziękowałem ładnie za ocenę pozytywną. Monogamista Michał w tej historii byłby mniej przydatny. W komentarzu chodziło mi o to, że używa daru z pełną świadomością i korzysta z prezentu losu. Jego kochanki wiedzą, że nie są jedynymi, ale siła woli chłopaka pcha je do niego i nie są zazdrosne, ani złe na swoją sytuację. Pozdrawiam,
@AnonimS Oczywiście że sport. Do tego wyczynowy. Trzeba mieć zdrowie. Konwencja cyklu jest taka, a nie inna. Nigdy, nawet słowem się nie zająknąłem, że serwuje Czytelnikom wiekopomne dzieło. Bawię się pisaniem tej historii, mając nadzieję, że paru Czytelnikom też się udaje spędzić przyjemnie kilka chwil z tą grafomanią. Poza tym Zuza dla Michała nie jest narzeczoną ani nawet dziewczyną, z wizytą był, przejął się i zamierza coś z tym zrobić. To tyle. Pozdrawiam. Dziękuję za łapkę wzwyż.
Stało się! dogoniłem resztę Czytelników i jestem na bieżąco. Ten odcinek to W jak wiadomości. Taki informacyjny fragment wpleciony zabawę studniówkową. Oczywiście w Twoim stylu, co sprawia, że czyta się samo i przyjemnie. Pozdrowienia jak zwykle.
Nigdy więcej nie zgodzę się sprawdzić hydrauliki w obcym mieszkaniu. To niezdrowe i niebezpieczne. . Cóż, wszystko pomału zmierza do wielkiego finału lub jak to woli "wielkiego Z". Idzie Ci świetnie, skutecznie łączysz wątki i na tym etapie szkoda tylko, że polski alfabet nie posiada więcej liter. Pozdrawiam. P.S. Co do literki "Y" - mogłabyś wplątać w intrygę Yeti, ale nie wiem czy to trochę nie za późno i co - u licha - miałbym on robić w Polsce?
Witaj Autorko, Jestem po okresie internetowego postu, więc nadganiam lekturę z Lolka. Z przyjemnością stwierdzam, że przerwa w pisaniu (jak wnioskuję z Twojego posta) nie odbiła się na jakości pisania. Wciąż jest intrygująco i ciekawie, z charakterystycznym pazurem między wierszami. Odnóże w górę, oczywiście.Pozdrawiam.
Witam, Z powodu sporej przerwy pomiędzy częścią poprzednią, a tą obecnie zamieszczoną czuję się w obowiązku napisać kilka słów. Nie lubię się zbytnio uskarżać ani narzekać, więc tylko powiem, że realne problemy odciągnęły mnie nie tylko od pisania, ale komputera i internetu w ogóle. Od teraz mam nadzieję na powrót do częstszego zamieszczania kolejnych odsłon przygód Michała. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale być może rekompensatą za długie czekanie będzie długość tego odcinka. Nie był to zabieg celowy, po prostu tak wyszło. Pozdrawiam i życzę przyjemnej lektury.
Muszę poprosić Was drodzy Czytelnicy o jeszcze trochę cierpliwości. Niestety splot życiowych problemów i choroby sprawił, że niemal do zero ograniczyłem kontakt z komputerem. Nawet nie zerkałem na lolka. Pomału wszystko wraca jednak do normy, więc zamierzam wrócić do gmatwania losów Michała. Bądźcie jeszcze chwilę cierpliwi. Pozdrawiam.
Witam, Niestety ostatnio dużo mniej czasu mam na pisanie, więc będzie poślizg. W sumie część 10 jest cała, ale ze względów fabularnych jeszcze jej zamieścić nie mogę. Gdyby coś w opisanych wydarzeniach się zmieniło, mogła by być nie kompatybilna z późniejszymi odsłonami. Obiecuję się sprężyć, ale proszę Czytelników o cierpliwość i wyrozumiałość. Nie jest to wiekopomne dzieło, ale jednak nie chciałbym go sknocić. Pozdrawiam, X.
Trudno w tej całej nastoletniej menażerii znaleźć bohatera jednoznacznie pozytywnego. Postacie przewijające się przez kolejne części mają całą masę mniejszych czy większych wad, co mnie, jako ojca dorastających córek doprowadza do nerwowej delirki. Ta część jest jedną z lepszych, więc brawa większe niż standardowo. Jesteśmy już przy "S", a prawda niezbyt się chce odkryć, więc mam nadzieję, że ogarniasz temat i zakończysz wszystko mieszcząc się w alfabecie nie tracąc spójności. Pozdrawiam, X
Wszyscy mamy swoje mniejsze czy większe tajemnice. Cała Twoje historia kręci się dookoła zagmatwanych losów kolejnych "ludzi-liter". Tym razem mamy szantaż, młodego człowieka z przeszłością i pannę, którą dopadł zakręt losu. Pomimo, że - jak sam twierdzisz - tekst jest dość krótki, to treściwy i przede wszystkim... ciekawy. Ode mnie również łapka w górę, pochwały i pozdrowienia.
Gorąca fotka, nie powiem.Wiele odsłania i sporo charakterystycznych szczegółów (tatuaże, niecodzienny kolor włosów). Jeśli pojawi się w moim tekście na pewno nie przeoczysz tego.
Poziom jest utrzymany. Napięcie jest. Ciekawość sięga zenitu. Zasadnicze pytanie kto jest siódmą osobą obecną w starej części lunaparku. Kto jest Iksem? Na mnie nie patrzcie, na pewno nie ja.
Wybacz frydek987, ale nie mogę zdradzać szczegółów fabularnych, sam rozumiesz. Mam tylko taką cichą nadzieję, że zarówno Ty, jak i inni Czytelnicy przychylnie przyjmiecie kolejne odsłony przygód Michała. Pozdrawiam. X.
@Bogu Kon jaki jest każdy widzi. Nie poświęcam samej przypadłości Michała wielu akapitów. Na razie jest ona raczej usprawiedliwieniem tego co się dzieje w jego życiu. Stąd może niezbyt dobrze opisałem jego dar. On nie działa non-stopi nie na wszystkie panie. Tylko wybranki naszego jurnego bohatera mają szczęście/pecha być jego zdobyczami. Pewnie szanowna rodzicielka też by się nie oparła, siostra również, ale w Michale tli się sporo przyzwoitości. Nie tyka rodziny. Zaskoczenie nie przyjdzie więc od strony domu. Natomiast mam taką cichą nadzieję, że kierunek w którym podąży opowieść będzie jednak zaskakujący. Pozdrawiam. X
@Bogu: Matkę chyba jednak zostawimy w spokoju. Jak widzisz fabularnie jest ona prawie nieobecna. @KontoUsunięte: Anita jest erotycznym marzeniem Michała, a te jak wiadomo spełniają się albo nie. Wiem, że droczę się z Czytelnikiem, ale na pewno coś się wydarzy miedzy nimi.
To takie po ludzku zagmatwane. Z jednej strony Czytelnik chciałby poznać ta historię do końca, a z drugiej - gdy doprowadzisz nas do końca, będzie żal, że to już finał opowieści. Coraz mniej literek nas od tego dzieli. Poziom utrzymany, więc pozostaje tylko pochwalić Autorkę. Pozdrawiam. X
Dzięki panowie za komentarze. Wszystkim Czytelnikom za poświęcenie kilku chwil na mój tekst. Bardzo wszystkim za łapki polubienia. P.S. Michała czeka coś z czego zupełnie jeszcze nie zdaje sobie sprawy, ale co to będzie... o tym sza na razie. Pozdrawiam. X
Przypadek Michała cz.XIII
Witam,
Cieszę się, że ciąg dalszy intryguje Czytelników i tekst ma wiernych fanów. W końcu pisze nie tylko dla swojej przyjemności, ale też dla Was. Co do kolejnych zdarzeń, ogólnie pomału odkrywane są nowe fakty i udział w intrydze nowych osób. Mam nadzieję utrzymać napięcie i nie zanudzić Was. Dziękuję za pozytywny odbiór i łapkowanie. Pozdrawiam.X.
Przypadek Michała cz.XII
Widzę, że jest grupa Czytelników którzy czekają, ale proszę o cierpliwość. Nie mam aż tyle czasu by pisać we wcześniejszym tempie. Tamta regularność wynikała z czasu wolnego od pracy i braku innych obowiązków. Jeszcze trochę o zadzieje się następna część.
Przypadek Michała cz.XII
@AnonimS
Ależ ja nie odebrałem Twojego komentarza negatywnie, w żaden sposób. Podziękowałem ładnie za ocenę pozytywną. Monogamista Michał w tej historii byłby mniej przydatny. W komentarzu chodziło mi o to, że używa daru z pełną świadomością i korzysta z prezentu losu. Jego kochanki wiedzą, że nie są jedynymi, ale siła woli chłopaka pcha je do niego i nie są zazdrosne, ani złe na swoją sytuację. Pozdrawiam,
Przypadek Michała cz.XII
@AnonimS
Oczywiście że sport. Do tego wyczynowy. Trzeba mieć zdrowie. Konwencja cyklu jest taka, a nie inna. Nigdy, nawet słowem się nie zająknąłem, że serwuje Czytelnikom wiekopomne dzieło. Bawię się pisaniem tej historii, mając nadzieję, że paru Czytelnikom też się udaje spędzić przyjemnie kilka chwil z tą grafomanią. Poza tym Zuza dla Michała nie jest narzeczoną ani nawet dziewczyną, z wizytą był, przejął się i zamierza coś z tym zrobić. To tyle. Pozdrawiam. Dziękuję za łapkę wzwyż.
Alfabet #W
Stało się! dogoniłem resztę Czytelników i jestem na bieżąco. Ten odcinek to W jak wiadomości. Taki informacyjny fragment wpleciony zabawę studniówkową. Oczywiście w Twoim stylu, co sprawia, że czyta się samo i przyjemnie. Pozdrowienia jak zwykle.
Alfabet #U
Nigdy więcej nie zgodzę się sprawdzić hydrauliki w obcym mieszkaniu. To niezdrowe i niebezpieczne.
. Cóż, wszystko pomału zmierza do wielkiego finału lub jak to woli "wielkiego Z". Idzie Ci świetnie, skutecznie łączysz wątki i na tym etapie szkoda tylko, że polski alfabet nie posiada więcej liter. Pozdrawiam. 
P.S. Co do literki "Y" - mogłabyś wplątać w intrygę Yeti, ale nie wiem czy to trochę nie za późno i co - u licha - miałbym on robić w Polsce?
Alfabet #T
Witaj Autorko,
Jestem po okresie internetowego postu, więc nadganiam lekturę z Lolka. Z przyjemnością stwierdzam, że przerwa w pisaniu (jak wnioskuję z Twojego posta) nie odbiła się na jakości pisania. Wciąż jest intrygująco i ciekawie, z charakterystycznym pazurem między wierszami. Odnóże w górę, oczywiście.Pozdrawiam.
Przypadek Michała cz.XI
Witam,
Z powodu sporej przerwy pomiędzy częścią poprzednią, a tą obecnie zamieszczoną czuję się w obowiązku napisać kilka słów. Nie lubię się zbytnio uskarżać ani narzekać, więc tylko powiem, że realne problemy odciągnęły mnie nie tylko od pisania, ale komputera i internetu w ogóle. Od teraz mam nadzieję na powrót do częstszego zamieszczania kolejnych odsłon przygód Michała.
Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale być może rekompensatą za długie czekanie będzie długość tego odcinka. Nie był to zabieg celowy, po prostu tak wyszło. Pozdrawiam i życzę przyjemnej lektury.
Przypadek Michała cz.X
Muszę poprosić Was drodzy Czytelnicy o jeszcze trochę cierpliwości. Niestety splot życiowych problemów i choroby sprawił, że niemal do zero ograniczyłem kontakt z komputerem. Nawet nie zerkałem na lolka. Pomału wszystko wraca jednak do normy, więc zamierzam wrócić do gmatwania losów Michała. Bądźcie jeszcze chwilę cierpliwi. Pozdrawiam.
Przypadek Michała cz.IX
@Cmok
A uchylisz rąbka tajemnicy - cóż to za miasteczko?
Przypadek Michała cz.IX
Witam,
Niestety ostatnio dużo mniej czasu mam na pisanie, więc będzie poślizg. W sumie część 10 jest cała, ale ze względów fabularnych jeszcze jej zamieścić nie mogę. Gdyby coś w opisanych wydarzeniach się zmieniło, mogła by być nie kompatybilna z późniejszymi odsłonami. Obiecuję się sprężyć, ale proszę Czytelników o cierpliwość i wyrozumiałość. Nie jest to wiekopomne dzieło, ale jednak nie chciałbym go sknocić.
Pozdrawiam, X.
Alfabet #S
Trudno w tej całej nastoletniej menażerii znaleźć bohatera jednoznacznie pozytywnego. Postacie przewijające się przez kolejne części mają całą masę mniejszych czy większych wad, co mnie, jako ojca dorastających córek doprowadza do nerwowej delirki. Ta część jest jedną z lepszych, więc brawa większe niż standardowo. Jesteśmy już przy "S", a prawda niezbyt się chce odkryć, więc mam nadzieję, że ogarniasz temat i zakończysz wszystko mieszcząc się w alfabecie nie tracąc spójności.
Pozdrawiam, X
Alfabet #R
Wszyscy mamy swoje mniejsze czy większe tajemnice. Cała Twoje historia kręci się dookoła zagmatwanych losów kolejnych "ludzi-liter". Tym razem mamy szantaż, młodego człowieka z przeszłością i pannę, którą dopadł zakręt losu. Pomimo, że - jak sam twierdzisz - tekst jest dość krótki, to treściwy i przede wszystkim... ciekawy. Ode mnie również łapka w górę, pochwały i pozdrowienia.
Ruda
Gorąca fotka, nie powiem.Wiele odsłania i sporo charakterystycznych szczegółów (tatuaże, niecodzienny kolor włosów). Jeśli pojawi się w moim tekście na pewno nie przeoczysz tego.
Alfabet #P
Poziom jest utrzymany. Napięcie jest. Ciekawość sięga zenitu. Zasadnicze pytanie kto jest siódmą osobą obecną w starej części lunaparku. Kto jest Iksem? Na mnie nie patrzcie, na pewno nie ja.
Przypadek Michała cz.V
Wybacz frydek987, ale nie mogę zdradzać szczegółów fabularnych, sam rozumiesz. Mam tylko taką cichą nadzieję, że zarówno Ty, jak i inni Czytelnicy przychylnie przyjmiecie kolejne odsłony przygód Michała.
Pozdrawiam. X.
Przypadek Michała cz.V
@Bogu Kon jaki jest każdy widzi. Nie poświęcam samej przypadłości Michała wielu akapitów. Na razie jest ona raczej usprawiedliwieniem tego co się dzieje w jego życiu. Stąd może niezbyt dobrze opisałem jego dar. On nie działa non-stopi nie na wszystkie panie. Tylko wybranki naszego jurnego bohatera mają szczęście/pecha być jego zdobyczami. Pewnie szanowna rodzicielka też by się nie oparła, siostra również, ale w Michale tli się sporo przyzwoitości. Nie tyka rodziny. Zaskoczenie nie przyjdzie więc od strony domu. Natomiast mam taką cichą nadzieję, że kierunek w którym podąży opowieść będzie jednak zaskakujący.
Pozdrawiam.
X
Przypadek Michała cz.V
@Bogu: Matkę chyba jednak zostawimy w spokoju. Jak widzisz fabularnie jest ona prawie nieobecna.
@KontoUsunięte: Anita jest erotycznym marzeniem Michała, a te jak wiadomo spełniają się albo nie. Wiem, że droczę się z Czytelnikiem, ale na pewno coś się wydarzy miedzy nimi.
Alfabet #O
To takie po ludzku zagmatwane. Z jednej strony Czytelnik chciałby poznać ta historię do końca, a z drugiej - gdy doprowadzisz nas do końca, będzie żal, że to już finał opowieści. Coraz mniej literek nas od tego dzieli. Poziom utrzymany, więc pozostaje tylko pochwalić Autorkę.
Pozdrawiam.
X
Przypadek Michała cz.V
Dzięki panowie za komentarze. Wszystkim Czytelnikom za poświęcenie kilku chwil na mój tekst. Bardzo wszystkim za łapki polubienia.
P.S. Michała czeka coś z czego zupełnie jeszcze nie zdaje sobie sprawy, ale co to będzie... o tym sza na razie.
Pozdrawiam.
X