Od października 2017 zdobył 1 095 punktów, napisał 33 postów na forum, a jego profil odwiedzono 66 037 razy.
Iks jak to iks - jedna wielka niewiadoma. Gdzieś, ktoś słyszał, że to erotoman - gawędziarz, grafoman od siedmiu boleści i brzydal. Nie warto jednak wierzyć plotkom, choć w niektórych kryje się ziarno prawdy.
@Somebody Patrząc jak piszesz jakoś mnie nie dziwi, że bardziej z Ciebie humanistka niż umysł ścisły. Mimo wszystko gratuluję zdania matury i nieśmiało liczę, że w bliżej nieokreślonym czasie podejmiesz próbę napisania kolejnej serii. Czegokolwiek. Pozdrawiam.X.
No, proszę skończyłaś nawet w maju. Znów Twoi bohaterowie są poharatani. Niemniej jednak powstał half-happy-end. Taki słodko-gorzki epilog. I chyba doskonale wybrałaś. Pełen happy-end wprowadzałby lekki dysonans, a pójście w złe zakończenie. Hmm... iloma smutkami i nieszczęściami można szprycować swoich bohaterów? Dziękuję Ci bardzo, ze wiele miłych chwil z lekturą Twoich tekstów. I znów P.S: Pozdrawiam. X.
Misternie pleciesz bransoletę tej historii. Koralik do koralika, a jeden ciekawszy od drugiego. Ciekawym wielce co nam zaserwujesz dokładając ostatni z nich. Czy w tej bransolecie znajdzie się choć trochę barw jaśniejszych, czy będzie mroczna i szara? P.S. Rozumiem, że część już była napisana, gdy składałem reklamację, ale teraz pojechałaś po bandzie z tym Robertem. .
Przyznam szczerze, że ciekaw jestem bardzo jaki los zgotujesz swoim bohaterom. Czy Filip okaże się wrednym, porąbanym typem czy może jednak nie? Czy sama Amelia-Gracja też jest na pewno po jasnej stronie mocy? Wojtek też chyba nie odpuści, zbyt jest pokręcony? Mnóstwo pytań, cudowny stan niepewności i niecierpliwości. Z jednej strony człowiek by chciał poznać dalsze losy i zakończenie jak najszybciej, a potem jest smutek, że historia dobiegła końca. I kolejne pytanie na koniec. Skoro cykl zaczął się w lipcu, to czy zakończy się w czerwcu spinając czas jego trwania w roku? Jeśli tak to zostało Ci niewiele do końca miesiąca (żarcik). P.S. Jak wypadłaś na maturze?
Kolejny rewelacyjny tekst, choć mało optymistyczny. Taka wigilia, palce lizać i to bynajmniej nie po karpiu czy pierogach. Cóż można powiedzieć. Może to... jesteś Somebody szaloną wariacją egzotycznego kwiatu. Kusisz, wabisz linijkami i akapitami, a my (Czytelnicy) niczym omamione owady brniemy coraz głębiej, nie czując, kiedy stajemy się ofiarami kolejnych odcinków. Brawo.
Somebody, świetnie drażnisz się z Czytelnikiem. Wprowadzasz zaskakujące zwroty akcji i serwujesz bohaterom sporo kłopotów. To wszystko jak zwykle podlane humorem i sarkazmem. Nie pozostaje nic innego jak przyznać Ci status Wyjątkowej Autorki. Wiążę się to z tym, że wszystko zostanie Ci wybaczone bylebyś nie przestawała pisać. P.S. czyli pytanie dodatkowe: czy Wojtunia i Filipka to ja już nie poznałem wcześniej? Pozdrawiam. X.
@Gaba To nieee taak! Nie odebrałem tego jako grubiaństwo. Rozumiem Czytelników, że chcieliby regularnych odcinków, ale po prostu czasem się nie da. To nie jest tez tak, że nie znalazłbym szczątków czasu i nie poskładał odcinka do kupy. Mogłem ale byłoby to pisanie na siłę. Przez kłopoty nie miałem odpowiedniego nastawienia, więc pewnie wyszłoby słabo. Poza tym dziękuję za miłe słowa w pierwszym komentarzu, o czym zapomniałem wspomnieć. Cieszą mnie, choć znam swoje miejsce w szeregu. Ale miło jest wierzyć, że ma się sporo talentu. Tego będę się trzymał. bo to mi dobrze robi na ego i samopoczucie. Pozdrawiam. X.
@Gaba Przykro mi, że wzbudziłem w Tobie niesmak, ale uwierz są w życiu ważniejsze rzeczy niż pisanie. Chyba, że to Twój sposób na zarabianie pieniędzy, ale nawet wtedy są bardziej priorytetowe sprawy. Uwielbiam pisać, więc - czy chcesz wierzyć, czy nie - taka przerwa musiała być spowodowana ważnymi sprawami. O niektórych pisałem, o innych pisać nie zamierzam, bo nie mam w zwyczaju wywlekać prywatności na wierzch. Przechodząc do meritum - teraz kolejne części powinny się ukazywać szybciej. Co nie oznacza, że podam konkretne terminy. I to wynika właśnie z szacunku do Was, Czytelników. Nie chcę obiecywać i nie wywiązywać się z danego słowa. Pozdrawiam. X
@Somebody Jak najbardziej dialogi są wiarygodne. Natomiast czy ludzie tak rozmawiają? Myślę, że pewna część tak, a ja jako wierny wyznawca inteligencji, dowcipu i sarkazmu chciałbym, aby większa. Ogólnie myślę, że ludzie rozmawiają coraz mniej, coraz słabiej i coraz nudniej, ale dosyć tego narzekania. Twoje dialogi są świetne i basta.
@Somebody Dlaczego żadnych?! Mają być, ale przystojni, elokwentni, dowcipni, męscy i opiekuńczy. Mógłbym jeszcze trochę przymiotników użyć, ale ogólnie wiadomo o co chodzi. Pozdrawiam Cię. X (Robert)
Kolejna misterna robota, Somebody. To spory talent, nie używając sensacji, strachów i tego typu ulepszeń stworzyć coś co zaciekawia. Oczywiście, za strzępami tekstu kryje się tajemnica, ale na razie się wykluwa. I dobrze, bo relacje miedzy bohaterami wychodzą Ci tak dobrze, że nie musisz się spieszyć z fajerwerkami. Bardzo, bardzo przyjemnie się Ciebie czyta. Koffam to po prostu. P.S. Jedna uwaga. Nie czyń następnym razem jakiegoś dupka Robertem. Zgadnij, dlaczego?
Jednym z wyznaczników tego jak radzi sobie piszący z tekstem są dialogi. Twoje Somebody są świetne nawet momentami bardzo. Do tego wiarygodne, a to niełatwa kombinacja. Wydawałoby się co może być ciekawego w rozmowie dwojga ludzi w aucie jadących do zapadłej wsi. Tymczasem, ŁAŁ! Ta część jest tak dobra z powodu rozmowy Gracji i Filipa. Słabe dialogi nużą, ta dwójka w samochodzie za sprawą Twojego talentu sprawiła, że wciągnąłem tą część na jednym niemal wdechu. Wciąż łapię powietrze, Somebody.
Wiem, że spora grupa osób czekała na tą część i miała powody sądzić, że autor lekce sobie waży obowiązki pisarskie. Nie było tak, o czym pisałem trochę wcześniej. Życie to jednak większy priorytet niż fantazja, choćby nie wiem jak ciekawa. Niemniej przepraszam za tą długą przerwę. Teraz jednak siedemnasta już odsłona przygód Michała pojawia się, a ja stwierdzam, że chyba brakowało mi tego koleżki, bo się rozpisałem. Nie dało się jednak inaczej. Próbowałem to skrócić, ale chcąc, aby w każdej części była scena erotyczna i zakończyć tak jak zakończyłem musiało pozostać tyle tekstu ile jest. Mam nadzieję jednak, że przynajmniej niektórym Czytelnikom będzie się chciało zapoznać z następnymi perypetiami Michała. Życzę miłej lektury. Pozdrawiam. X.
Witam, Wiem, że oczekujecie na kolejną część, ale ostatnio los mnie dopadł, a właściwie moją córkę. Miała mały wypadek (spokojnie żadnego zagrożenia życia) i w związku z tym przybyło mi dodatkowych obowiązków. Nie tylko w domu ale dochodzi jeszcze jeżdżenie na rehabilitację. Wybaczcie proszę i okażcie zrozumienie. Właściwie teraz dopiero zaglądam na stronę. Na pewno seria będzie kontynuowana i postaram się do niej wrócić jak najprędzej, ale czasem życie przesuwa nam priorytety na liście. Pozdrawiam. X
@elninio1972 No zdecydowanie po świętach . A poważniej... tydzień do 10 dni po świętach, jeśli nie stanie się coś nieprzewidzianego albo wena się na wypnie. Pozdrawiam. X.
Cóż, Filip najwyraźniej skrywa jakieś tajemnice lub dusi w sobie bolesną przeszłość. Dla Gracji skończyło się to średnio miło, ale dla mnie jako Czytelnika zapowiada się świetnie. Brnij w to dalej Somebody, brnij proszę. Pozdrawiam, X.
Humor wpleciony w ten tekst dodaje mu wiele uroku. Relacja między bohaterami wygląda obiecująco dla nas - czytelników. Ileż tu możliwości. Do tego te małe apetyczne, ćwierć erotyczne momenciki. Mniam, mniam. Brawo. Somebody. Pozdrawiam.X.
Witaj Somebody, Na początek nawiążę do Twojego poprzedniego cyklu i powiem krótko "A" jak apetyt. Mój głód na Twoje nowe cacko. Przyznam, że po pierwszej części czuję, że wciągnie mnie jak wir. Aż mi szkoda, że czas się kończy i muszę odejść od komputera. Trudno... czekanie tylko zaostrz apetyt. Pozdrawiam. Iks
Witam, Oddaję pod surowy osąd Czytelników kolejną część perypetii Michała. Życzę miłych chwil z tekstem (a przynajmniej nie nieprzyjemnych). Pozdrawiam,
Miesiące malowane marzeniami - styczeń
@Somebody
Patrząc jak piszesz jakoś mnie nie dziwi, że bardziej z Ciebie humanistka niż umysł ścisły. Mimo wszystko gratuluję zdania matury i nieśmiało liczę, że w bliżej nieokreślonym czasie podejmiesz próbę napisania kolejnej serii. Czegokolwiek.
Pozdrawiam.X.
Miesiące malowane marzeniami - marzec
No, proszę skończyłaś nawet w maju. Znów Twoi bohaterowie są poharatani. Niemniej jednak powstał half-happy-end. Taki słodko-gorzki epilog. I chyba doskonale wybrałaś. Pełen happy-end wprowadzałby lekki dysonans, a pójście w złe zakończenie. Hmm... iloma smutkami i nieszczęściami można szprycować swoich bohaterów? Dziękuję Ci bardzo, ze wiele miłych chwil z lekturą Twoich tekstów.
I znów P.S:
Pozdrawiam.
X.
Miesiące malowane marzeniami - luty
Misternie pleciesz bransoletę tej historii. Koralik do koralika, a jeden ciekawszy od drugiego. Ciekawym wielce co nam zaserwujesz dokładając ostatni z nich. Czy w tej bransolecie znajdzie się choć trochę barw jaśniejszych, czy będzie mroczna i szara?
.
P.S. Rozumiem, że część już była napisana, gdy składałem reklamację, ale teraz pojechałaś po bandzie z tym Robertem.
Miesiące malowane marzeniami - styczeń
Przyznam szczerze, że ciekaw jestem bardzo jaki los zgotujesz swoim bohaterom. Czy Filip okaże się wrednym, porąbanym typem czy może jednak nie? Czy sama Amelia-Gracja też jest na pewno po jasnej stronie mocy? Wojtek też chyba nie odpuści, zbyt jest pokręcony? Mnóstwo pytań, cudowny stan niepewności i niecierpliwości. Z jednej strony człowiek by chciał poznać dalsze losy i zakończenie jak najszybciej, a potem jest smutek, że historia dobiegła końca. I kolejne pytanie na koniec. Skoro cykl zaczął się w lipcu, to czy zakończy się w czerwcu spinając czas jego trwania w roku? Jeśli tak to zostało Ci niewiele do końca miesiąca
(żarcik).
P.S. Jak wypadłaś na maturze?
Miesiące malowane marzeniami - grudzień
Kolejny rewelacyjny tekst, choć mało optymistyczny. Taka wigilia, palce lizać i to bynajmniej nie po karpiu czy pierogach. Cóż można powiedzieć. Może to... jesteś Somebody szaloną wariacją egzotycznego kwiatu. Kusisz, wabisz linijkami i akapitami, a my (Czytelnicy) niczym omamione owady brniemy coraz głębiej, nie czując, kiedy stajemy się ofiarami kolejnych odcinków. Brawo.
Miesiące malowane marzeniami - listopad
Somebody, świetnie drażnisz się z Czytelnikiem. Wprowadzasz zaskakujące zwroty akcji i serwujesz bohaterom sporo kłopotów. To wszystko jak zwykle podlane humorem i sarkazmem. Nie pozostaje nic innego jak przyznać Ci status Wyjątkowej Autorki. Wiążę się to z tym, że wszystko zostanie Ci wybaczone bylebyś nie przestawała pisać.
P.S. czyli pytanie dodatkowe: czy Wojtunia i Filipka to ja już nie poznałem wcześniej?
Pozdrawiam. X.
Przypadek Michała cz.XVII
@Gaba
To nieee taak! Nie odebrałem tego jako grubiaństwo. Rozumiem Czytelników, że chcieliby regularnych odcinków, ale po prostu czasem się nie da. To nie jest tez tak, że nie znalazłbym szczątków czasu i nie poskładał odcinka do kupy. Mogłem ale byłoby to pisanie na siłę. Przez kłopoty nie miałem odpowiedniego nastawienia, więc pewnie wyszłoby słabo. Poza tym dziękuję za miłe słowa w pierwszym komentarzu, o czym zapomniałem wspomnieć. Cieszą mnie, choć znam swoje miejsce w szeregu. Ale miło jest wierzyć, że ma się sporo talentu. Tego będę się trzymał. bo to mi dobrze robi na ego i samopoczucie. Pozdrawiam. X.
Przypadek Michała cz.XVII
@Gaba
Przykro mi, że wzbudziłem w Tobie niesmak, ale uwierz są w życiu ważniejsze rzeczy niż pisanie. Chyba, że to Twój sposób na zarabianie pieniędzy, ale nawet wtedy są bardziej priorytetowe sprawy. Uwielbiam pisać, więc - czy chcesz wierzyć, czy nie - taka przerwa musiała być spowodowana ważnymi sprawami. O niektórych pisałem, o innych pisać nie zamierzam, bo nie mam w zwyczaju wywlekać prywatności na wierzch. Przechodząc do meritum - teraz kolejne części powinny się ukazywać szybciej. Co nie oznacza, że podam konkretne terminy. I to wynika właśnie z szacunku do Was, Czytelników. Nie chcę obiecywać i nie wywiązywać się z danego słowa.
Pozdrawiam. X
Miesiące malowane marzeniami - wrzesień
@Somebody
Jak najbardziej dialogi są wiarygodne. Natomiast czy ludzie tak rozmawiają? Myślę, że pewna część tak, a ja jako wierny wyznawca inteligencji, dowcipu i sarkazmu chciałbym, aby większa. Ogólnie myślę, że ludzie rozmawiają coraz mniej, coraz słabiej i coraz nudniej, ale dosyć tego narzekania. Twoje dialogi są świetne i basta.
Miesiące malowane marzeniami - październik
@Somebody
Dlaczego żadnych?! Mają być, ale przystojni, elokwentni, dowcipni, męscy i opiekuńczy. Mógłbym jeszcze trochę przymiotników użyć, ale ogólnie wiadomo o co chodzi.
Pozdrawiam Cię. X (Robert)
Miesiące malowane marzeniami - październik
Kolejna misterna robota, Somebody. To spory talent, nie używając sensacji, strachów i tego typu ulepszeń stworzyć coś co zaciekawia. Oczywiście, za strzępami tekstu kryje się tajemnica, ale na razie się wykluwa. I dobrze, bo relacje miedzy bohaterami wychodzą Ci tak dobrze, że nie musisz się spieszyć z fajerwerkami. Bardzo, bardzo przyjemnie się Ciebie czyta. Koffam to po prostu. P.S. Jedna uwaga. Nie czyń następnym razem jakiegoś dupka Robertem. Zgadnij, dlaczego?
Miesiące malowane marzeniami - wrzesień
Jednym z wyznaczników tego jak radzi sobie piszący z tekstem są dialogi. Twoje Somebody są świetne nawet momentami bardzo. Do tego wiarygodne, a to niełatwa kombinacja. Wydawałoby się co może być ciekawego w rozmowie dwojga ludzi w aucie jadących do zapadłej wsi. Tymczasem, ŁAŁ! Ta część jest tak dobra z powodu rozmowy Gracji i Filipa. Słabe dialogi nużą, ta dwójka w samochodzie za sprawą Twojego talentu sprawiła, że wciągnąłem tą część na jednym niemal wdechu. Wciąż łapię powietrze, Somebody.
Przypadek Michała cz.XVII
Wiem, że spora grupa osób czekała na tą część i miała powody sądzić, że autor lekce sobie waży obowiązki pisarskie. Nie było tak, o czym pisałem trochę wcześniej. Życie to jednak większy priorytet niż fantazja, choćby nie wiem jak ciekawa. Niemniej przepraszam za tą długą przerwę. Teraz jednak siedemnasta już odsłona przygód Michała pojawia się, a ja stwierdzam, że chyba brakowało mi tego koleżki, bo się rozpisałem. Nie dało się jednak inaczej. Próbowałem to skrócić, ale chcąc, aby w każdej części była scena erotyczna i zakończyć tak jak zakończyłem musiało pozostać tyle tekstu ile jest. Mam nadzieję jednak, że przynajmniej niektórym Czytelnikom będzie się chciało zapoznać z następnymi perypetiami Michała. Życzę miłej lektury. Pozdrawiam. X.
Przypadek Michała cz.XVI
Witam,
Wiem, że oczekujecie na kolejną część, ale ostatnio los mnie dopadł, a właściwie moją córkę. Miała mały wypadek (spokojnie żadnego zagrożenia życia) i w związku z tym przybyło mi dodatkowych obowiązków.
Nie tylko w domu ale dochodzi jeszcze jeżdżenie na rehabilitację. Wybaczcie proszę i okażcie zrozumienie. Właściwie teraz dopiero zaglądam na stronę. Na pewno seria będzie kontynuowana i postaram się do niej wrócić jak najprędzej, ale czasem życie przesuwa nam priorytety na liście. Pozdrawiam. X
Przypadek Michała cz.XVI
@elninio1972
.
No zdecydowanie po świętach
A poważniej... tydzień do 10 dni po świętach, jeśli nie stanie się coś nieprzewidzianego albo wena się na wypnie.
Pozdrawiam. X.
Przypadek Michała cz.XVI
Dla tych którzy zajrzą tutaj jeszcze przed świętami taki prezencik od zajączka. Dla pozostałych miłego czytania na po świętach. Pozdrawiam, X.
Miesiące malowane marzeniami - sierpień
Cóż, Filip najwyraźniej skrywa jakieś tajemnice lub dusi w sobie bolesną przeszłość. Dla Gracji skończyło się to średnio miło, ale dla mnie jako Czytelnika zapowiada się świetnie. Brnij w to dalej Somebody, brnij proszę. Pozdrawiam, X.
Miesiące malowane marzeniami - lipiec, cz.2
Humor wpleciony w ten tekst dodaje mu wiele uroku. Relacja między bohaterami wygląda obiecująco dla nas - czytelników. Ileż tu możliwości. Do tego te małe apetyczne, ćwierć erotyczne momenciki. Mniam, mniam. Brawo. Somebody. Pozdrawiam.X.
Miesiące malowane marzeniami - lipiec
Witaj Somebody,
Na początek nawiążę do Twojego poprzedniego cyklu i powiem krótko "A" jak apetyt. Mój głód na Twoje nowe cacko. Przyznam, że po pierwszej części czuję, że wciągnie mnie jak wir. Aż mi szkoda, że czas się kończy i muszę odejść od komputera. Trudno... czekanie tylko zaostrz apetyt. Pozdrawiam. Iks
Przypadek Michała cz.XIV
Witam,
Oddaję pod surowy osąd Czytelników kolejną część perypetii Michała. Życzę miłych chwil z tekstem (a przynajmniej nie nieprzyjemnych). Pozdrawiam,