Rżnąć, spać czy kochać?
Miała dopiero siedemnaście lat i pojęcie o świecie równie mgliste, co widok za brudną szybą starego wagonu. Z przyklejonym do twarzy sztucznym uśmiechem machała na ...
Miała dopiero siedemnaście lat i pojęcie o świecie równie mgliste, co widok za brudną szybą starego wagonu. Z przyklejonym do twarzy sztucznym uśmiechem machała na ...
Rozdział IV Po wyjściu Rafała zrobiło się nagle pusto. Czuć było jego nieobecność. Jakby istota rzeczy opuściła pokoje. Ta świdrująca cisza wypełniająca ...
Drodzy Czytelnicy! Nie jestem w stanie wyrazić, jak bardzo jest mi przykro, że tyle czasu to zajęło – przepraszam Was z całego serca. Życie utrudnia mi pisanie na ...
Rozdział III Po zjeździe z autostrady Rafał skierował samochód ku majaczącej w oddali miejskiej zabudowie Częstochowy. Jednak po zaledwie kilku kilometrach skręcił z ...
Rozdział 2 Wybierali się, jak sójki za morze, ale w końcu Klaudii udało się spakować cały bagaż. Zataszczyła go do auta i wpakowała do bagażnika. Czując nagle na ...
Dla mojej żony Rozdział 1 Klaudia na chwiejnych nogach skierowała kroki w stronę łazienki. Nagle przystanęła i zerknęła na mocującego się z bielizną męża ...
Muzyka uderzyła go jak fizyczny cios w klatkę piersiową, głębokie basy wibrujące w kościach i zębach. Kacper przystanął na chwilę w wejściu do X-Clubu. Czuł, jak ...
Tego wieczora odbywał się koncert mojej ulubionej orkiestry – natury. Hipnotycznie wsłuchiwałem się w dźwięk spadających kropel deszczu, które, wydaje się, chaotycznie ...
Utwór ten jest fikcją literacką. Wszelkie nazwy postaci, miejsc i zdarzeń są wytworem wyobraźni autora. Wszelkie podobieństwo do autentycznych osób żywych lub zmarłych ...
Trzeba było się zbierać do pracy. Krysia zrobiła delikatny makijaż stojąc nago przed lustrem w łazience. Potem przyszedł czas na ubranie. Biała bluzeczka w niebieskie ...
VR, czyli Virtual reality, na nasze wirtualna rzeczywistość. Miejsce gdzie wszystko zawsze jest możliwe. W 2050 roku, sprzęt do wirtualnej rzeczywistości jest tak ...
Wieczór w ich apartamencie na ósmym piętrze wieżowca w centrum miasta był jednym z tych leniwych, jesiennych zmierzchów, kiedy powietrze gęstniało od wilgoci znad rzeki, a ...