@Jaśko Dobrze kombinujesz, bardzo dobrze. Zobaczysz , ocenisz w kolejnej odsłonie, która właśnie się tworzy. Pozdrawiam i dziękuję serdecznie za komentarz.
Och, pozazdrościć tylko. Kobieta-skarb. Andkorze, nieśmiało powiem- zazdroszczę i te brodawki - cudo. Tylko Cię proszę, popraw błędy w tekście, przynajmniej te: ",,święto jebliwą" - pomimo że w cudzysłowie, to pisze się razem, no i "nazłość" piszemy na złość + jeszcze brak odstępu przy 500 metrów (a w ogóle napisałbym pięćset). Kuszenie księzulka - smaczek pierwszej wody. Pozdrawiam
@Ask Jak zawsze niezawodny, dający rozbudowane komentarze mój Ask, nie zawodzi. "Mam nadzieję, że takie rzeczy nie zdarzają się naprawdę w WP." - no niestety, musze Cię zmartwić, znane są przypadki, przynajmniej te głośniejsze. Pierwszy to molestowanie seksualne funkcjonariuszki żandarmerii wojskowej przez przełożonego, drugi, żołnierki (jak ja nie lubię tego zwrotu, dla mnie winno być żołnierz-kobieta) WOT przez dowódcę Brygady WOT ( lub batalionu, już nie pamiętam). W momencie gdy coraz więcej kobiet zasiliło szeregi armii ilość takich zachowań wzrosła. Można znaleźć w necie na YT podcast z Edytą Żemłą, gdzie owe panie opowiadają co im się przytrafiło. Ile takich spraw nie wypłynęło do mediów, pewnie sporo. Głośno tez było o podpułkowniku ekshibicjoniście/pedofilu, który masturbował się na balkonie swojego mieszkania, gdy do szkoły udawały się nastoletnie dziewczynki. Jest to na szczęście penalizowane, a sprawcy są wydalani z wojska, lub jeżeli maja nabyte prawa emerytalne to szybko uciekają na emeryturę. "Tu - zero seksu, zero przemocy w sensie fizycznym. To znaczna różnica w stosunku do poprzednich Twoich opowiadań. I nic na tym to opowiadanie nie traci. Ocena 5+." - dziękuję za tak wysoką ocenę, Chwilowo morderstw, zabójstw i tortur wystarczy, podobnie jak wybuchów, walki, zabitych i rannych. Mamy jednak paskudztwo w postaci molestowania i szantażu. Cos tam okołoseksowe jest. "Czy tylko mi się zdaje, że grupa z Formozy pojawiła się tu nieprzypadkowo? Jakby tak jakiś mały łomot, bo się chyba pewnemu komandorowi należy jak psu miska." - nie zaspojleruję, odpowiem dyplomatycznie, może tak, może nie. Kolejny odcinek nieco rozjaśni, a może wyjaśni wiele. Jak zauważyłeś ta seria to naprzemiennie Wiktor/Klaudia i w takiej konfiguracji postaram się prowadzić tę serię, tak że teraz czas zobaczyć co u Radka/Wiktora. Właśnie zaczynam pisanie III części 2s2s ( tytułu roboczego jeszcze nie mam, bo czasami on wchodzi w trakcie pisania). Pozdrawiam serdecznie i dziękuję bardzo za komentarz.
@Hart Mieszanie w kotle to chyba mój znak rozpoznawczy. Nie myślałem że moje opowiadania mogą negatywnie wpłynąć na zdrowie (nerwica). Odszkodowania płacić nie będę, czytacie na własną odpowiedzialność (żart). Co do poprawy, zdaje sobie sprawę że końcówka opowiadania została potraktowana pobieżnie, zbyt szybko, ale jak zobaczyłem że dobijam do 90k znaków musiałem przyspieszyć bo dałem sobie chomonto max 100k znaków. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
@Gazda "Czyżby Postal nowy człowiek czy mam cierpliwie czekać na cdn" ???? To nie zakończenie, tylko kontynuacja. Odsapnij, przeanalizuj. Tak, niecierpliwie czekaj. Pozdrawiam serdecznie.
@Hart Oj już byś chciał wszystko wiedzieć. Toż cały suspens pójdzie w ... Zaskoczyłem co niektórych (bo przewidywali śmierć Wiktora) i nie odpowiem Ci jak poprowadzę akcję. Może po Twojej myśli, a może inaczej. Na pewno, niełatwo, pokrętnie. Jak mnie cieszy że Wy też na swój sposób przeżywacie tę opowiastkę. Nawet nie wiesz jaki to daje power, mi, marnemu pisarczykowi. Knucia będą, nic nie pójdzie jak bułka z masłem, choć takich beletrystycznych akcji, w pewnych odcinkach nie uświadczysz. Skąd wiesz że ojcem drugiego dziecka Klaudii jest Radek/Wiktor? Oj, wkręciłeś się Harcie. Cieszy mnie to niezmiernie, nawet nie wiesz jak. Czy wybaczysz mi że na nurtujące Cię pytania nie odpowiem? Czy aby nie stracę wiernego Czytelnika? Takie komentarze dają taki power... że po męsku chciałbym Cię ucałować. Bez seksualnych podtekstów. Pozdrawiam.
@Hart Witam serdecznie, Tak masz rację, z tym że czasami to tracę kontakt z rzeczywistością i wczuwam się w kontakt z bohaterami. Dlatego tez lepiej czuje się pisząc w pierwszej osobie, W III musze brać to w cugle - narrator winien być sterylny, bezstronny, a nie zawsze mi się to udaje. Nieraz sam zastanawiam się czy już nie żyje ich życiem i nie zwariowałem. Druga część w produkcji, mam nadzieję że napisze się szybciej ( bo z I miałem chwilowy zastój, wena mi klękła). Pozdrawiam serdecznie, dziękując za komentarz.
@Ask Witam, mojego wiernego recenzenta. Serdecznie Witam. Miałem obawy że to będzie jedno z moich słabszych opowiadań, a tu taki odbiór. Tak jest to studium SZ FR. Rosjanie nigdy nie przejmowali się ludźmi (ludi u nas mnogo), taktyka działania też odbiegała od ideału. Cieszę się że udało mi się to przekazać. Czy seksu jest za mało - jeden pobieżny opis homoseksualny i jak na moje standardy dość obszerny opis "lodzika". W poprzedniej serii bywały odcinki gdzie seksu było jak na lekarstwo (chyba Wolfpack i Bez pardonu). Tu naprawdę "naładowałem tekst". Jednak jak dobrze wiesz, opisy figli miłosnych u mnie to taki dodatek. Druga część ruszyła - tu przygody Klaudii, może nie tak beletrystyczne, ale mam nadzieję równie ciekawe. Mam pytanie ,a nawet kilka: 1. Czy taka opcja kapania faktami na końcu tej serii ( osiem lat wstecz, aby wyjaśnić, po co uratowano Radka) jest właściwa i coś daje.? 2. Czy nie jest za bardzo spłycona jest postać Katii? Bardziej staram się z wątkiem Tamary 3. Czy zbytnio nie epatuje morderstwami ( to już chyba trzecie, w wykonaniu bohatera), bo nie ukrywam, te nie są ostatnimi. Niby chce pokazać jak wojna działa na psychikę, jak łatwo przekroczyć fizyczna likwidację i mordować z zimną krwią, będąc swoistym sędzią i katem. Dziękuje za komentarz, kłaniam się głęboko i pozdrawiam serdecznie.
Dwa serca, dwa smutki (II) "W matni"
@Pumciak
No taka już moja natura.
dziękuje za komentarz i pozdrawiam
Dwa serca, dwa smutki (II) "W matni"
@Jaśko
Dobrze kombinujesz, bardzo dobrze. Zobaczysz , ocenisz w kolejnej odsłonie, która właśnie się tworzy.
Pozdrawiam i dziękuję serdecznie za komentarz.
Moja Bee cz.35 Powrót do Polski
Och, pozazdrościć tylko. Kobieta-skarb. Andkorze, nieśmiało powiem- zazdroszczę i te brodawki - cudo.
Tylko Cię proszę, popraw błędy w tekście, przynajmniej te:
",,święto jebliwą" - pomimo że w cudzysłowie, to pisze się razem, no i "nazłość" piszemy na złość + jeszcze brak odstępu przy 500 metrów (a w ogóle napisałbym pięćset).
Kuszenie księzulka - smaczek pierwszej wody.
Pozdrawiam
Dwa serca, dwa smutki (II) "W matni"
@Maciek12
Zamysł jest, fabuła we łbie. pierwsze trzy strony napisane. Może nie będzie tak źle.
Pozdrawiam i dziękuje za komentarz.
Dwa serca, dwa smutki (II) "W matni"
@Ask
Jak zawsze niezawodny, dający rozbudowane komentarze mój Ask, nie zawodzi.
"Mam nadzieję, że takie rzeczy nie zdarzają się naprawdę w WP." - no niestety, musze Cię zmartwić, znane są przypadki, przynajmniej te głośniejsze. Pierwszy to molestowanie seksualne funkcjonariuszki żandarmerii wojskowej przez przełożonego, drugi, żołnierki (jak ja nie lubię tego zwrotu, dla mnie winno być żołnierz-kobieta) WOT przez dowódcę Brygady WOT ( lub batalionu, już nie pamiętam). W momencie gdy coraz więcej kobiet zasiliło szeregi armii ilość takich zachowań wzrosła. Można znaleźć w necie na YT podcast z Edytą Żemłą, gdzie owe panie opowiadają co im się przytrafiło. Ile takich spraw nie wypłynęło do mediów, pewnie sporo. Głośno tez było o podpułkowniku ekshibicjoniście/pedofilu, który masturbował się na balkonie swojego mieszkania, gdy do szkoły udawały się nastoletnie dziewczynki.
Jest to na szczęście penalizowane, a sprawcy są wydalani z wojska, lub jeżeli maja nabyte prawa emerytalne to szybko uciekają na emeryturę.
"Tu - zero seksu, zero przemocy w sensie fizycznym. To znaczna różnica w stosunku do poprzednich Twoich opowiadań. I nic na tym to opowiadanie nie traci. Ocena 5+." - dziękuję za tak wysoką ocenę, Chwilowo morderstw, zabójstw i tortur wystarczy, podobnie jak wybuchów, walki, zabitych i rannych. Mamy jednak paskudztwo w postaci molestowania i szantażu. Cos tam okołoseksowe jest.
"Czy tylko mi się zdaje, że grupa z Formozy pojawiła się tu nieprzypadkowo? Jakby tak jakiś mały łomot, bo się chyba pewnemu komandorowi należy jak psu miska." - nie zaspojleruję, odpowiem dyplomatycznie, może tak, może nie.
Kolejny odcinek nieco rozjaśni, a może wyjaśni wiele.
Jak zauważyłeś ta seria to naprzemiennie Wiktor/Klaudia i w takiej konfiguracji postaram się prowadzić tę serię, tak że teraz czas zobaczyć co u Radka/Wiktora.
Właśnie zaczynam pisanie III części 2s2s ( tytułu roboczego jeszcze nie mam, bo czasami on wchodzi w trakcie pisania).
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję bardzo za komentarz.
Dwa serca, dwa smutki (II) "W matni"
@Hart
Mieszanie w kotle to chyba mój znak rozpoznawczy.
Nie myślałem że moje opowiadania mogą negatywnie wpłynąć na zdrowie (nerwica). Odszkodowania płacić nie będę, czytacie na własną odpowiedzialność (żart).
Co do poprawy, zdaje sobie sprawę że końcówka opowiadania została potraktowana pobieżnie, zbyt szybko, ale jak zobaczyłem że dobijam do 90k znaków musiałem przyspieszyć bo dałem sobie chomonto max 100k znaków.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Maciek12 II cześć w poczekalni.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Dantei74 II cześć w poczekalni.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Gazda II cześć w poczekalni.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Jaśko II cześć w poczekalni.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Czytelnik3 II cześć w poczekalni.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Hart II cześć w poczekalni.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Ask II cześć w poczekalni.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Pumciak II cześć w poczekalni.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Luby może kiedyś, lubieznicy stanęli gdzieś w połowie. Pozdrawiam.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Gazda
"Czyżby Postal nowy człowiek czy mam cierpliwie czekać na cdn" ????
To nie zakończenie, tylko kontynuacja.
Odsapnij, przeanalizuj.
Tak, niecierpliwie czekaj.
Pozdrawiam serdecznie.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Jaśko W razie czego podzielimy celę. Tylko mi pasuje Białołęka, ewentualnie Radom, a nie wiem jak z Tobą. Pozdrawiam
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Hart Oj już byś chciał wszystko wiedzieć. Toż cały suspens pójdzie w ...
Zaskoczyłem co niektórych (bo przewidywali śmierć Wiktora) i nie odpowiem Ci jak poprowadzę akcję. Może po Twojej myśli, a może inaczej. Na pewno, niełatwo, pokrętnie.
Jak mnie cieszy że Wy też na swój sposób przeżywacie tę opowiastkę. Nawet nie wiesz jaki to daje power, mi, marnemu pisarczykowi. Knucia będą, nic nie pójdzie jak bułka z masłem, choć takich beletrystycznych akcji, w pewnych odcinkach nie uświadczysz.
Skąd wiesz że ojcem drugiego dziecka Klaudii jest Radek/Wiktor? Oj, wkręciłeś się Harcie. Cieszy mnie to niezmiernie, nawet nie wiesz jak.
Czy wybaczysz mi że na nurtujące Cię pytania nie odpowiem? Czy aby nie stracę wiernego Czytelnika?
Takie komentarze dają taki power... że po męsku chciałbym Cię ucałować. Bez seksualnych podtekstów.
Pozdrawiam.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Hart
Witam serdecznie,
Tak masz rację, z tym że czasami to tracę kontakt z rzeczywistością i wczuwam się w kontakt z bohaterami. Dlatego tez lepiej czuje się pisząc w pierwszej osobie, W III musze brać to w cugle - narrator winien być sterylny, bezstronny, a nie zawsze mi się to udaje. Nieraz sam zastanawiam się czy już nie żyje ich życiem i nie zwariowałem. Druga część w produkcji, mam nadzieję że napisze się szybciej ( bo z I miałem chwilowy zastój, wena mi klękła).
Pozdrawiam serdecznie, dziękując za komentarz.
Dwa serca, dwa smutki (I) "Pięć dni wojny"
@Ask
Witam, mojego wiernego recenzenta. Serdecznie Witam.
Miałem obawy że to będzie jedno z moich słabszych opowiadań, a tu taki odbiór. Tak jest to studium SZ FR.
Rosjanie nigdy nie przejmowali się ludźmi (ludi u nas mnogo), taktyka działania też odbiegała od ideału. Cieszę się że udało mi się to przekazać.
Czy seksu jest za mało - jeden pobieżny opis homoseksualny i jak na moje standardy dość obszerny opis "lodzika". W poprzedniej serii bywały odcinki gdzie seksu było jak na lekarstwo (chyba Wolfpack i Bez pardonu). Tu naprawdę "naładowałem tekst". Jednak jak dobrze wiesz, opisy figli miłosnych u mnie to taki dodatek.
Druga część ruszyła - tu przygody Klaudii, może nie tak beletrystyczne, ale mam nadzieję równie ciekawe.
Mam pytanie ,a nawet kilka:
1. Czy taka opcja kapania faktami na końcu tej serii ( osiem lat wstecz, aby wyjaśnić, po co uratowano Radka) jest właściwa i coś daje.?
2. Czy nie jest za bardzo spłycona jest postać Katii? Bardziej staram się z wątkiem Tamary
3. Czy zbytnio nie epatuje morderstwami ( to już chyba trzecie, w wykonaniu bohatera), bo nie ukrywam, te nie są ostatnimi. Niby chce pokazać jak wojna działa na psychikę, jak łatwo przekroczyć fizyczna likwidację i mordować z zimną krwią, będąc swoistym sędzią i katem.
Dziękuje za komentarz, kłaniam się głęboko i pozdrawiam serdecznie.