Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 638 47
  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    Takie to owoce częste,
    męskich zakus - białe gęste.
    Nie pomogą i anieli,
    gdy głęboko wnet wystrzeli.

    1 maja

  • Użytkownik Historyczka

    @RomeT  

    No cóż... takie to już są te nasze fatałaszki... :)

    1 maja

  • Użytkownik Historyczka

    @KontoUsunięte  

    Jest w tym stwierdzeniu niemało prawdy... Zwłaszcza, że ta moja spódniczka tak mocno ocieka...

    1 maja

  • Użytkownik Historyczka

    @RomeT  

    Wykwintny pas do pończoch moim zdaniem jest również arcyniezbędny... :)

    29 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    Ach... zatem dobra karta wystarczyła by mnie wygrać... Ach... jestem przedmiotem nie handlu nawet, a gry karcianej...
    Ale jak to się mnie wygrywa...? i w jakim celu? :)

    29 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    Nie dość, że ją biedną
    wezmą całkiem darmo
    to ją jeszcze suto,
    czymsieś tam nakarmią...

    22 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @jacek795  

    Ale jeśli to zaproszenie, to do czego takiego...?

    21 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @TakiJeden  

    Taki to okrutny
    biednej piczki los
    choć ją czasem czeka
    monet złotych stos...

    21 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @RomeT  

    No nie da się tu przyczepić... :)

    Jeśli już mam zostać uraczona tymi przymiotami... to chyba nie może być inaczej... :)

    20 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz  

    Wielce Szanowny Panie Rotmistrzu herbu Pobóg,
    uprzejmie dziękuję za fraszkę pt. „Marta”. Doceniam Pańską śmiałość i staropolski temperament...
    Muszę jednak szczerze wyznać, że treść, choć szczera, jest dla mnie nieco zbyt… bezpośrednia. Lubię, gdy słowo pieści wyobraźnię, gdy aluzja rozpala zmysły subtelniej, gdy autor potrafi uwieść mnie niedopowiedzeniem i elegancką grą.
    Pańska fraszka uderza wprost - "z jednym śpi"... . A ja wolę, gdy pióro igra, prowokuje i powoli… rozpala ciekawość.
    Jeśli więc zechce Pan podjąć prawdziwe wyzwanie i stworzyć coś, co naprawdę potrafi zmusić mnie do dłuższego zatrzymania oddechu – wówczas z prawdziwą przyjemnością przeczytam.

    Z dystyngowanym ukłonem i lekkim, figlarnym uśmiechem
    Marta

    20 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @rotmistrz
      Ach, rotmistrzu… no proszę, jaki pan… niegrzeczny  

    „Tylko je ssać i całować” – piszesz, a mnie od razu robi się ciasno w staniku.  

    Moje słowiańskie, ciężkie… walory...  
    Pełne, soczyste, takie - na które nieprzyzwoici mężczyźni raczą mawiać - co same pchają się do ust i rąk.  

    Wyobrażam sobie, jak stajesz za mną i... te Twoje duże, spracowane dłonie aż się garną...

    Aż bym musiała zagryźć wargę, żeby nie jęknąć za głośno...

    Tylko czy pan rotmistrz naprawdę by się na tym zatrzymał?
    Czy te pańskie ręce zaraz zaczęłyby wędrować niżej…  

    Czekam niecierpliwie na dalsze… pańskie pomysły :)

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @VeryBadBoy  

    Hmmm... zapewne cała plejada emocji by we mnie uderzyła...  

    Zapewne po części połechtała ego, ale przede wszystkim poczułabym się obnażona...

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @Enki  
    Ach… „elegancko i seksownie”…
    Gdybym naprawdę odważyła się przyjść do szkoły w tym stroju, to obawiam się, że moja reputacja cnej nauczycielki zostałaby wystawiona na bardzo ciężką próbę.
    Krótka spódniczka… i ten dekolt, który nie tyle pokazuje, co obiecuje.
    Siedziałabym przy biurku, próbując zachować dystans… ale wiem, że przy każdym pochyleniu się nad zeszytami, przy każdym skrzyżowaniu nóg, ten strój zdradzałby znacznie więcej, niż powinien.
    A ja… czułabym na sobie te spojrzenia. I w głębi duszy zastanawiałabym się…
    …czy uczniowie naprawdę skupiliby się na lekcji... :)

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub
    A ja widzę… ogromną obawę. Choć ukrytą.  

    Stoję tam otoczona przez tych dzikich, muskularnych Dothraków. Ich spojrzenia są ciężkie, głodne, nieubłagane. Czuję je na sobie wszędzie...  
    Wiem, co mnie czeka. Wie, że nie mam żadnych szans ucieczki.  

    Za chwilę te twarde, spracowane dłonie zaczną mnie „oglądać”… poczuje ich gorący oddech na szyi...  

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @enklawa25  

    Cóż za zdecydowana odpowiedź... :) Jakże miło... :)  
    A jakieś uzasadnienie? :)

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    Wielce interesujące wdzianko... Czy powinnam sobie takie przysposobić...? :)

    19 kwietnia

  • Użytkownik Historyczka

    @iskra957  

    Ależ przepraszam! :) Stukrotnie biję się w swe... piersi :)

    18 kwietnia