@PalecSerdeczny, Mariuszu, ja wiem, że uwielbiasz zmuszać mnie do myślenia i burzyć to, czego przez całe życie byłam pewna. Niemniej jednak w tym przypadku jestem pewna- jestem ekstrawertyczką. Najprostszym wyznacznikiem jest to, że ja wszystko "od siebie"- jestem głośna, ciągle gadam, lubię być w centrum uwagi, wszędzie mnie pełno, najpierw robię, później myślę, nie umiem dusić niczego w sobie. Energię czerpię z otoczenia, nie znoszę być sama (poza nielicznymi wyjątkami). Już Ci mówię, jak pogodzę- bardzo prosto- nie byłabym w tych Bieszczadach sama, sama bym oszalała. Masz rację, nie znoszę bydła na plażach, ale kocham tłum na Woodstocku, na koncertach, na ulicach; lubię uśmiechać się do ludzi i lubię, gdy oni się do mnie uśmiechają. Nawet, gdy jestem całkiem sama w lesie ( uciekam, by mi świnie moich grzybów nie wyzbierali), to i tak gadam- do żuka, że jest słodki, do pająka, że ma spiep*rzać; mało tego- śpiewam, zauważyłam bowiem, że jak zaśpiewam "lato z ptakami odchodzi", to znajduję więcej grzybów. A po tych kilku godzinach leśnej samotności buzia mi się nie zamyka. Na koniec ostatni argument- jest takie ćwiczenie psychologiczne- siedzisz na krześle z zamkniętymi oczami, wokół Ciebie są ludzie i zbliżają się, zacieśniając krąg wokół Ciebie, dopóki nie powiesz "stop". Introwertycy w najlepszym wypadku pozwolą się zbliżyć do siebie na odległość około metra, mnie dotknęli, a ja nadal nie czułam się nieswojo. Kocham z Tobą polemizować
Byłoby prześliczne...byłoby, ale brakuje mnóstwa przecinków, jest za to mnóstwo niedoróbek wynikających z nieuwagi. Nie przejrzałeś przed zamieszczeniem.
Bardzo lubię Twoje opowiadania; podoba mi się to, co roi się w Twojej głowie oraz sposób w jaki myśli zmieniasz w słowa. Twoje opowieści są bardzo przemyślane. Byłoby idealnie, gdybyś dokonała korekty przed zamieszczeniem. Ten tekst na mnie podziałał- nieczęsto się to zdarza, a przecież o to chodzi w tekstach erotycznych, prawda? Temat też jest ciekawie ujęty i cóż z tego, że kontrowersyjny? Ja jestem na tak. Nie waż mi się stawać grzeczna, bo świetne jest to, co piszesz, gdy jesteś, jaka jesteś
@xvz, nie wiem, co napisać... Gdy takie słowa otrzymuję na priv, zmieniam temat. Peszą mnie bardzo. To nie jest kokieteria. Dziękuję Ci bardzo, niezmiernie jestem wdzięczna i zakłopotana
Napisałam, że mi się podoba. Proszę- pomysł bardzo dobry; ciekawy, dynamiczny język. In minus- niedopracowanie stylistyczne. Rozumiem to, co dziwi niżej podpisanych- pozwoliła na to, bo to była swoista perwersja; mogłeś nieco rozbudować część odpowiedzialną za emocje kobiety, wtedy nie byłoby nieporozumień. Mnie słowo czarnuch nie raziło, było tu uzasadnione- miało wzmóc dysonans.
Szepnę Ci na ucho, że większość z nas nigdy nie zabija dziecka w sobie i to pozwala nam czuć szczęście. A dorosłość... ja tam nadal zimą na sanki chodzę, wprawdzie po 22, ale chodzę
@wrongsilence, odczytam, bo pojawia się powiadomienie. Ze szczerego serca przepraszam, bo nie chciałam sprawić Ci przykrości. Dodatek o dorosłości w moim komentarzu również był nie na miejscu i za niego także przepraszam. Poprzednie opowiadanie było słabe, ale to już dużo lepsze i to napisałam. Obiecuję, że więcej porównań z mojej strony nie uświadczysz. A co do minusa- wiem, kto mnie namiętnie minusuje i miło, że znalazło sobie dziewczę rozrywkę. jeszcze raz przepraszam.
Czysta prawda
@likeadream, wiedziałam, że się zgodzisz
Najemnik cz. 7
@Szarik, Takiś strachliwy?:P
NOCNY GOŚĆ
@RedViper69, najprostszy patent- czytaj powoli na głos, tam, gdzie występuje pauza- pierdyknij kurdupla
Dzień 1
@PalecSerdeczny, Mariuszu, ja wiem, że uwielbiasz zmuszać mnie do myślenia i burzyć to, czego przez całe życie byłam pewna. Niemniej jednak w tym przypadku jestem pewna- jestem ekstrawertyczką. Najprostszym wyznacznikiem jest to, że ja wszystko "od siebie"- jestem głośna, ciągle gadam, lubię być w centrum uwagi, wszędzie mnie pełno, najpierw robię, później myślę, nie umiem dusić niczego w sobie. Energię czerpię z otoczenia, nie znoszę być sama (poza nielicznymi wyjątkami). Już Ci mówię, jak pogodzę- bardzo prosto- nie byłabym w tych Bieszczadach sama, sama bym oszalała. Masz rację, nie znoszę bydła na plażach, ale kocham tłum na Woodstocku, na koncertach, na ulicach; lubię uśmiechać się do ludzi i lubię, gdy oni się do mnie uśmiechają. Nawet, gdy jestem całkiem sama w lesie ( uciekam, by mi świnie moich grzybów nie wyzbierali), to i tak gadam- do żuka, że jest słodki, do pająka, że ma spiep*rzać; mało tego- śpiewam, zauważyłam bowiem, że jak zaśpiewam "lato z ptakami odchodzi", to znajduję więcej grzybów. A po tych kilku godzinach leśnej samotności buzia mi się nie zamyka. Na koniec ostatni argument- jest takie ćwiczenie psychologiczne- siedzisz na krześle z zamkniętymi oczami, wokół Ciebie są ludzie i zbliżają się, zacieśniając krąg wokół Ciebie, dopóki nie powiesz "stop". Introwertycy w najlepszym wypadku pozwolą się zbliżyć do siebie na odległość około metra, mnie dotknęli, a ja nadal nie czułam się nieswojo. Kocham z Tobą polemizować
Dzień 1
Nie mam i nie miałam nigdy takich stanów. Jestem ekstrawertyczką i zwierzęciem stadnym; nie zrozumiem chyba... Ale tekst mnie poruszył
Zbiorowy gwałt na nastoletniej Laurze
@oliviahot17, buziaki i się nie zmieniaj
"Piździernik"
A ja dałabym mu pkt za kreatywne myślenie- podoba mi się jego tok myślenia
NOCNY GOŚĆ
Byłoby prześliczne...byłoby, ale brakuje mnóstwa przecinków, jest za to mnóstwo niedoróbek wynikających z nieuwagi. Nie przejrzałeś przed zamieszczeniem.
Zbiorowy gwałt na nastoletniej Laurze
Bardzo lubię Twoje opowiadania; podoba mi się to, co roi się w Twojej głowie oraz sposób w jaki myśli zmieniasz w słowa. Twoje opowieści są bardzo przemyślane. Byłoby idealnie, gdybyś dokonała korekty przed zamieszczeniem. Ten tekst na mnie podziałał- nieczęsto się to zdarza, a przecież o to chodzi w tekstach erotycznych, prawda? Temat też jest ciekawie ujęty i cóż z tego, że kontrowersyjny? Ja jestem na tak. Nie waż mi się stawać grzeczna, bo świetne jest to, co piszesz, gdy jesteś, jaka jesteś
Ławka
@wrongsilence, Ty będziesz lepiej pisał, ja nie będę porównywała- umowa stoi
Najemnik cz. 7
@Szarik, Wilczku, toż wiesz, że bardzo mi się podobało
Dwoistość więzi. Część pierwsza- desiderium
@xvz, nie wiem, co napisać... Gdy takie słowa otrzymuję na priv, zmieniam temat. Peszą mnie bardzo. To nie jest kokieteria. Dziękuję Ci bardzo, niezmiernie jestem wdzięczna i zakłopotana
MILF
Napisałam, że mi się podoba. Proszę- pomysł bardzo dobry; ciekawy, dynamiczny język. In minus- niedopracowanie stylistyczne. Rozumiem to, co dziwi niżej podpisanych- pozwoliła na to, bo to była swoista perwersja; mogłeś nieco rozbudować część odpowiedzialną za emocje kobiety, wtedy nie byłoby nieporozumień. Mnie słowo czarnuch nie raziło, było tu uzasadnione- miało wzmóc dysonans.
Szczęście
Szepnę Ci na ucho, że większość z nas nigdy nie zabija dziecka w sobie i to pozwala nam czuć szczęście. A dorosłość... ja tam nadal zimą na sanki chodzę, wprawdzie po 22, ale chodzę
Najemnik cz. 7
Oj, Szariku, oj, oj
Najemnik cz. 6
@Szarik, lać i patrzeć, czy równo puchnę
Dwoistość więzi. Część pierwsza- desiderium
@xvz, aż się spłoniłam
Bardzo Ci dziękuję
Ławka
@wrongsilence, odczytam, bo pojawia się powiadomienie. Ze szczerego serca przepraszam, bo nie chciałam sprawić Ci przykrości. Dodatek o dorosłości w moim komentarzu również był nie na miejscu i za niego także przepraszam. Poprzednie opowiadanie było słabe, ale to już dużo lepsze i to napisałam. Obiecuję, że więcej porównań z mojej strony nie uświadczysz. A co do minusa- wiem, kto mnie namiętnie minusuje i miło, że znalazło sobie dziewczę rozrywkę. jeszcze raz przepraszam.
Najemnik cz. 6
@Szarik, facet ma być romantyczny we dwoje, a nie na forum:P Ojcze, córy swej nie znasz??:P
Najemnik cz. 6
No! I to, to ja rozumiem