@Historyczka Kupcze, masz dar wymowy, i widać żeś znawcą... wiele już piękności musiałeś sprzedać, zapewne godnych lepszego miejsca niż to. Pomyśl: w naszym wspaniałym mieście są i znakomite hale targowe w bogatszych dzielnicach. Z takim towarem możesz i tam zawitać. Zapamiętaj moje imię, na piękne niewolnice grosza nie poskąpię... Zwracam sie do dziewoi: Taaak... uległość i oddanie... to cechy dobrej niewolnicy. Ale i lekko zadziorna czasem też być może, to nawet właściciela rozbawi i ucieszy... I tak, okryjże ją już, kupcze. Jest moją własnością, niech gawiedź się już na nią nie gapi, i tak mieli tu chwile zachwytu za darmo...
@Historyczka Przez chwilę żałuję, że gra o tą piękną niewolnicę nie trwała dłużej... że nie miałem okazji zmierzyć się z prawdziwym wyzwaniem... zmierzyć się z innym możnym lub - jeszcze lepiej - jakąś szlachetną damą, w rywalizacji o taki towar. Ale i tak jestem zadowolony. Przywołuję sługę z kiesą, Mówię: kupcze, oblicz sobie jeszcze premię: 10 procent na czaj i arak... Ładny miałeś dziś towar, niech i tobie dziś się poszczęści. Obyczaj nakazuje by teraz ją okryć, ale nie od razu. Kupowanie to sztuka, rytuał i konwenans. Kupiec jeszcze zachwala swój towar, usłużnie mówi, że jest doprawdy dorodna, nie pożałuje nabywca, pośladki ma jędrne, kolana zgrabne, języczek zwinny... A stópki jakie milutkie...
@Historyczka Przykładam do moich ust dłoń, którą ją sprawdzałem między nogami. Aromat jej soczków zdaje mi się apetyczny... Widzę w tej niewolnicy to co mi się podoba najbardziej... Mówię do niej: zaznałaś więc rozkoszy pałacowych łaźni, fontann i różanych ogrodów? Widać to po Tobie. I nadasz się do mojego pałacu. Czasem na targu pełnym błota, kurzu i zgiełku trafiają się prawdziwe diamenty. Ciało masz powabne.... Miałem dziś szczęście. Hej, kupcze! Dobijamy targu!
@Historyczka Podchodzę, taksuję ją całą wzrokiem. Figura przypada do mych upodobań. Dotykam najpierw delikatnie, by ocenić pierwsze wrażenie. Potem sprawdzam jędrność łydek, ud i pośladków. Na chwilę wsuwam rękę między nogi, ale szybko, by nie robić widowiska dla gawiedzi… jestem usatysfakcjonowany. Dotykam jej policzka i ust... Mówię: niewolnico, czemu jesteś wystawiona na sprzedaż na tym zatłoczonym i zapluskwionym targu, wśród gawiedzi i drobnych kramarzy? Taki towar zasługuje na szlachetniejsze miejsce!
@Historyczka hej kupcze! dam nawet dwieście za tę hożą dziewoję! ale zgodnie z obyczajami tego targu, ukaż mi ją w całej krasie, bym mógł ocenić całość jej wdzięku! A w myślach dodaję: tak, na pewno chcę ją kupić...
@Historyczka z wielką chęcią bym przeczytał Wszak to piękna niewolnica, doprawdy hoża dziewoja, zapewne sprowadzona z dalekiej Północy? Na pewno będzie wielu chętnych do nabycia jej, ale tylko ci którzy mają kiesy pełne dirhamów będą mogą poważnie myśleć o zakupie...
Tworzysz bardzo fajny klimat: delikatny, wakacyjny, z lekkimi iskierkami łobuzerstwa. Sympatyczne dialogi. Opisy doznań zmysłowych podczas seksu są bardzo szczegółowe - jakby rejestr każdego ułamka sekundy. Podziwiam zmysł obserwacyjny i umiejętność zreferowania tego! Chociaż może czasem za długie. To chyba główne moje zastrzeżenie. Fragment z nagością, ogniskiem i winem na plaży jest chyba najlepszy - kazda z tych rzeczy jest fajna sama w sobie, a już połączenia razem jest elektryzujące. oczywiście jest kwestia ryzyka co ktoś już w komentarzu Tobie napisał. Bałtyk bywa zdradliwy. Ale w końcu to opowiadanie, a nie materiał instruktażowy w poradniku "Bezpieczne wakacje"
W Zaciszu Urzędu III: Poza Granice Protokołu
@iskra957 dziękuję za dedykację i z najwyższą przyjemnoscią przeczytam
Słodkie Figle #58
Ta fotka jest mistrzowska. Trio, a jednak jedność
Namiętne sceny z naszych letnich wakacji..część druga !
Też dobre, umiejętnie rozkłada oczekiwania czytającego. Przy tym dobry realistyczny opis backpackerskich klimatów. Miło się zapowiada ewentualny cd.!
Namiętne sceny z naszych letnich WAKACJI..Maciek i Ela
Dobre opowiadanie, przyjemnie się czyta. Interpunkcja mogła by być poprawiona, ale ogólnie mi się podoba!
Targ niewolnic u Saracenów
@Historyczka Kupcze, masz dar wymowy, i widać żeś znawcą... wiele już piękności musiałeś sprzedać, zapewne godnych lepszego miejsca niż to. Pomyśl: w naszym wspaniałym mieście są i znakomite hale targowe w bogatszych dzielnicach. Z takim towarem możesz i tam zawitać. Zapamiętaj moje imię, na piękne niewolnice grosza nie poskąpię...
Zwracam sie do dziewoi: Taaak... uległość i oddanie... to cechy dobrej niewolnicy. Ale i lekko zadziorna czasem też być może, to nawet właściciela rozbawi i ucieszy...
I tak, okryjże ją już, kupcze. Jest moją własnością, niech gawiedź się już na nią nie gapi, i tak mieli tu chwile zachwytu za darmo...
Targ niewolnic u Saracenów
@Historyczka Przez chwilę żałuję, że gra o tą piękną niewolnicę nie trwała dłużej... że nie miałem okazji zmierzyć się z prawdziwym wyzwaniem... zmierzyć się z innym możnym lub - jeszcze lepiej - jakąś szlachetną damą, w rywalizacji o taki towar. Ale i tak jestem zadowolony.
Przywołuję sługę z kiesą, Mówię: kupcze, oblicz sobie jeszcze premię: 10 procent na czaj i arak... Ładny miałeś dziś towar, niech i tobie dziś się poszczęści.
Obyczaj nakazuje by teraz ją okryć, ale nie od razu. Kupowanie to sztuka, rytuał i konwenans. Kupiec jeszcze zachwala swój towar, usłużnie mówi, że jest doprawdy dorodna, nie pożałuje nabywca, pośladki ma jędrne, kolana zgrabne, języczek zwinny... A stópki jakie milutkie...
Targ niewolnic u Saracenów
@Historyczka Przykładam do moich ust dłoń, którą ją sprawdzałem między nogami. Aromat jej soczków zdaje mi się apetyczny... Widzę w tej niewolnicy to co mi się podoba najbardziej... Mówię do niej: zaznałaś więc rozkoszy pałacowych łaźni, fontann i różanych ogrodów? Widać to po Tobie. I nadasz się do mojego pałacu. Czasem na targu pełnym błota, kurzu i zgiełku trafiają się prawdziwe diamenty. Ciało masz powabne.... Miałem dziś szczęście. Hej, kupcze! Dobijamy targu!
Targ niewolnic u Saracenów
@Historyczka Podchodzę, taksuję ją całą wzrokiem. Figura przypada do mych upodobań. Dotykam najpierw delikatnie, by ocenić pierwsze wrażenie. Potem sprawdzam jędrność łydek, ud i pośladków. Na chwilę wsuwam rękę między nogi, ale szybko, by nie robić widowiska dla gawiedzi… jestem usatysfakcjonowany. Dotykam jej policzka i ust... Mówię: niewolnico, czemu jesteś wystawiona na sprzedaż na tym zatłoczonym i zapluskwionym targu, wśród gawiedzi i drobnych kramarzy? Taki towar zasługuje na szlachetniejsze miejsce!
Zmysłowa Chwila #375
@iskra957 a jej zmrużone oczy sugerują, że może sama zacznie tą sukienkę unosić... albo naprowadzi do tego dłoń swej kochanki
Targ niewolnic u Saracenów
@Historyczka hej kupcze! dam nawet dwieście za tę hożą dziewoję! ale zgodnie z obyczajami tego targu, ukaż mi ją w całej krasie, bym mógł ocenić całość jej wdzięku! A w myślach dodaję: tak, na pewno chcę ją kupić...
Targ niewolnic u Saracenów
@Historyczka przepycham się do pierwszego rzędu i stanowczym głosem mówię: daję 100 złotych dirhamów na początek!
Zmysłowa Chwila #375
@iskra957 ten skraj sukienki z koronką i jej piękne uda działają po prostu magnetycznie...
Targ niewolnic u Saracenów
@Historyczka z wielką chęcią bym przeczytał
Wszak to piękna niewolnica, doprawdy hoża dziewoja, zapewne sprowadzona z dalekiej Północy? Na pewno będzie wielu chętnych do nabycia jej, ale tylko ci którzy mają kiesy pełne dirhamów będą mogą poważnie myśleć o zakupie...
Targ niewolnic u Saracenów
Opowiadanie, please
Targ niewolnic u Saracenów
@Historyczka z przyjemnością przeczytam
W lesie 5
@magdalenakus wszystko tu jest piękne: figura, uroczy uśmiech, a przede wszystkim kontakt z naturą
Zmysłowa Chwila #375
@iskra957 wtedy odsłoni swe ramionka, niewątpliwie piękne
. Ale jednak najbardziej przykuwa uwagę dolny skraj sukienki tej piękności po lewej...
Urocza MILF 294
Artystyczna dusza + silna i seksowna
Namiętny Urlop Nad Morzem
Tworzysz bardzo fajny klimat: delikatny, wakacyjny, z lekkimi iskierkami łobuzerstwa. Sympatyczne dialogi. Opisy doznań zmysłowych podczas seksu są bardzo szczegółowe - jakby rejestr każdego ułamka sekundy. Podziwiam zmysł obserwacyjny i umiejętność zreferowania tego! Chociaż może czasem za długie. To chyba główne moje zastrzeżenie. Fragment z nagością, ogniskiem i winem na plaży jest chyba najlepszy - kazda z tych rzeczy jest fajna sama w sobie, a już połączenia razem jest elektryzujące. oczywiście jest kwestia ryzyka co ktoś już w komentarzu Tobie napisał. Bałtyk bywa zdradliwy. Ale w końcu to opowiadanie, a nie materiał instruktażowy w poradniku "Bezpieczne wakacje"
Słodkie Figle #57
@iskra957 czyż nie są to te same dziewczyny co SF#22 ?