Leif

Leif
razem:   283 1
  • Użytkownik Leif

    @Joannya to jest właśnie najpiękniejsze

    8 czerwca

  • Użytkownik Leif

    Hej  koleżanki? myślałam, że spotykamy sie tylko na ploty i kawę? czemu właściwie rozebrałyśmy się do bielizny???

    8 czerwca

  • Użytkownik Leif

    Oto urok delegacji! Ekscytacja, napięcie, zmiana sytuacji, zniknięcie z pola kontroli... Dzięki za kolejne bardzo udane opowiadanie w tym cyklu!

    PS. Iskra nie przejmuj się inwektywami ze strony osób nie umiejących kulturalnie wyrazić swoich opinii. Twoja twórczość jest piękna!

    8 czerwca

  • Użytkownik Leif

    Ta fotka jest mistrzowska. Trio, a jednak jedność  :kiss:

    22 maja

  • Użytkownik Leif

    @Historyczka Kupcze, masz dar wymowy, i widać żeś znawcą... wiele już piękności musiałeś sprzedać, zapewne godnych lepszego miejsca niż to. Pomyśl: w naszym wspaniałym mieście są i znakomite hale targowe w bogatszych dzielnicach. Z takim towarem możesz i tam zawitać. Zapamiętaj moje imię, na piękne niewolnice grosza nie poskąpię...
    Zwracam sie do dziewoi: Taaak... uległość i oddanie... to cechy dobrej niewolnicy. Ale i lekko zadziorna czasem też być może, to nawet właściciela rozbawi i ucieszy...
    I tak, okryjże ją już, kupcze. Jest moją własnością, niech gawiedź się już na nią nie gapi, i tak mieli tu chwile zachwytu za darmo...

    15 maja

  • Użytkownik Leif

    @Historyczka Przez chwilę żałuję, że gra o tą piękną niewolnicę nie trwała dłużej... że nie miałem okazji zmierzyć się z prawdziwym wyzwaniem... zmierzyć się z innym możnym lub - jeszcze lepiej - jakąś szlachetną damą,  w rywalizacji o taki towar. Ale i tak jestem zadowolony.  
    Przywołuję sługę z kiesą, Mówię: kupcze, oblicz sobie jeszcze premię: 10 procent na czaj i arak... Ładny miałeś dziś towar, niech i tobie dziś się poszczęści.  
    Obyczaj nakazuje by teraz ją okryć, ale nie od razu. Kupowanie to sztuka, rytuał i konwenans. Kupiec jeszcze zachwala swój towar, usłużnie mówi, że jest doprawdy dorodna, nie pożałuje nabywca, pośladki ma jędrne, kolana zgrabne, języczek zwinny... A stópki jakie milutkie...

    15 maja

  • Użytkownik Leif

    @Historyczka Przykładam do moich ust dłoń, którą ją sprawdzałem między nogami. Aromat jej soczków zdaje mi się apetyczny... Widzę w tej niewolnicy to co mi się podoba najbardziej... Mówię do niej: zaznałaś więc rozkoszy pałacowych łaźni, fontann i różanych ogrodów? Widać to po Tobie. I nadasz się do mojego pałacu. Czasem na targu pełnym błota, kurzu i zgiełku trafiają się prawdziwe diamenty.  Ciało masz  powabne.... Miałem dziś szczęście.  Hej, kupcze! Dobijamy targu!

    15 maja