
O CZYM CHCĘ PISAĆ?
Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta.
BOHATEROWIE FANTAZJI
Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:
Zapraszam Cię na kolację :) cz. 2
Zastanawiam się, co by się wydarzyło, gdybym przyszła w takiej sukni na randkę... i... wypadłyby mi piersi z dekoltu...?
Zapraszam Cię na kolację :)
No i dlaczego nikt do mnie nie chce przybyć na kolację...?
Panna w ciąży na randkę cz. 3
Podoba wam się wyraz -"zbrzuchacona"?
Panna w ciąży na randkę cz. 1
No właśnie, Panowie, podniecają was panny z brzuszkiem?
Ginekolog - innowacyjne badania cz. 2
Wyobrażam sobie, ze rozbieram się u ginekologa, za parawanem, a tam sprzątający salowy ustawił niepostrzeżenie kamerkę...
Ginekolog - innowacyjne badania cz. 3
Czy to aby jest właściwa metoda badawcza...?
Ginekolog - innowacyjne badania cz. 6
Panowie, które wulgaryzmy podniecają Was najbardziej?
Ginekolog - innowacyjne badania cz. 1
A Was, Panowie, podnieca ten moment, kiedy kobieta przed Wami zdejmuje spódnicę...?
Suknia ślubna cz. 1
A was panowie podniecają suknie ślubne... welony... białe pończoszki i bielizna?
Suknia ślubna cz. 2
Panowie... a was podnieca zerwanie wianka?
Suknia ślubna cz. 3
Ależ kontrast...
Wzięta na warsztat cz. 5
A to drań! Gagatek.... Nie zachował ostrożności...
Wzięta na warsztat cz. 4
Jakżesz to oburzające... takie ironizowanie z biednej kobietki i to w takiej sytuacji...
Wzięta na warsztat cz. 3
Panowie... co sądzicie o takim bezpardonowym rozerwaniu dziewczynie rajstop na pupie...?
Wzięta na warsztat cz. 2
Panowie, ale czy to wypada w ten sposób żądać zapłaty?
Wzięta na warsztat cz. 1
Czy tak ubrana - mogę iść na randkę?
Czerwony Kapturek cz. 3
Nie ma to jak białe pończochy ze szwem i koronkowymi manszetami...
Czerwony Kapturek cz. 2
Więc panowie... w jakichś gęstych ostępach ciemnej kniei - oszczędzilibyście tam moją cnotkę?
Czerwony Kapturek cz. 1
Chętnie przyszłabym tak ubrana na jakiś bal maskowy...
Panna w ciąży na randkę cz. 5
Przedmówco, dziękuję za krytyczną uwagę.
Krytykę rozumiem i zawsze wysoko ją cenię. Jednak pod warunkiem, że wskazuje ona na błędy. Wówczas możliwa jest refleksja... odniesienie się do czegoś...
W innym przypadku, powstaje uzasadniona obawa, że krytyka była chęcią wyładowania się jakiegoś sfrustrowanego, niedowartościowanego człowieka.
Przepraszam, jeśli zraniłam...