Historyczka

Historyczka Marta z Lubelskie
O CZYM CHCĘ PISAĆ? Piszę opowiadania erotyczne w specyficznym klimacie. Podnieca mnie sytuacja, w której zostaję zmuszona do uległości, bądź to sytuacją, bądź szantażem, bądź wreszcie przemocą, choć bardziej psychiczną niż fizyczną. Ważne są dla mnie szczegółowe opisy, wielowątkowość, dobrze zarysowane sylwetki bohaterów, opisy ich myśli, przeżyć, emocji, dążeń, podniet. Ważny jest dla mnie rozbudowany wstęp, swoista gra która toczy się długo, zanim bohaterka zostanie zdobyta. BOHATEROWIE FANTAZJI Podniecają mnie różnice wieku, a więc to, że posiądzie mnie ktoś dużo starszy, albo dużo młodszy... Ważne też, żeby typ który mnie będzie brał, był w jakiś charakterystyczny sposób skrajnie oryginalny - więc, albo niezwykle nieśmiały, albo przesadnie nachalny i natarczywy, albo z natury zły, podły i tchórzliwy, albo dobry i szlachetny, który nie skrzywdzi muchy, albo bardzo niski, jak karzeł, albo bardzo wysoki, albo potwornie spasiony grubas, albo przesadnie chudy anorektyk.
razem:   3 457 45
  • Użytkownik Historyczka

    @KontoUsunięte  
    Portier, słysząc hałas, wychodzi ze swojej kanciapy z latarką w ręce i oświetlając korytarz krzyczy  - Hola! Co to za hałasy? Cisza nocna jest! - Strumień światła z latarki pada najpierw na odsłoniętą pierś Marty, a potem na jej twarz. Portier uśmiecha się lubieżnie i zniża głos  - Aaaa, to pani... Hehe...- odźwierny śmieje się i obłapia wzrokiem, kierując światło latarki to na nagie uda Marty, to na biust, który jest ledwo okryty podartą nocną koszulą  
    - Może pani jakoś pomóc? Może gdzieś panią schować, na wypadek gdyby panią gonili? Hehe... - uśmiecha się oblizując usta, jakby chciał powiedzieć "Ja bym gonił! Dogoniłbym i bym zbałamucił jak dziwkę!"

    Zapewne chiałby usłyszeć: - Ach... proszę mnie uratować... ci dranie mnie napastowali... proszę mi pomóc... błagam... proszę mnie gdzieś przygarnąć...

    Portiera bardzo rajcuje sytuacja i bezbronność Marty, uśmieszek nie schodzi mu z ust, gdy mówi, - Oczywiście oczywiście, może pani poczekać w mojej kanciapie, a ja spróbuję coś wymyślić - prowadzi Martę do malutkiego pomieszczenia, w którym jest tylko biurko, krzesło i mały taboret. W międzyczasie nie omieszkał się gapić na pośladki Marty.  

    - Spróbuję znaleźć dla pani jakieś miejsce do spania, ale to będzie bardzo trudne... Taak, bardzo trudne... - Portier zaczyna przeglądać zeszyty z listą gości. W kanciapie jest tak mało miejsca, że co chwilę przypadkiem ociera się o Martę! A to dotknie odsłoniętego uda, a to niby przypadkiem zahaczy o pierś, albo sięgając po coś otrze się o talię, a wszystko to z lubieżnym uśmiechem. Kilka razy nawet specjalnie upuścił długopis, żeby zajrzeć jej pod koszulę nocną! O Boże! Zauważył że Marta nie ma majtek, zobaczył jej skarb, którego tak próbuje bronić przed innymi!  Po kilku minutach nagle słychać ciężkie kroki i ściszone głosy czterech mężczyzn...

    13 kwi 2024

  • Użytkownik Historyczka

    @AsKier84  

    no tak... zwiewna sukienka i pończochy - to mój styl...

    13 kwi 2024

  • Użytkownik Historyczka

    @Mardoniusz999  

    jak muzyka -to z przytupem...

    fletów widzę - całą grupę...

    12 kwi 2024

  • Użytkownik Historyczka

    @Mardoniusz999  

    jak tu poradzić
    na me swędzenie?

    kto rzekł to słowo???
    Ach! "Chędożenie!"

    12 kwi 2024